Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Krystyna Strasz: Musiałyśmy poświęcić dużo energii

Krystyna Strasz: Musiałyśmy poświęcić dużo energii

fot. archiwum

Siatkarki z Dąbrowy Górniczej wygrały pierwsze spotkanie w sezonie, choć mecz z Pałacem Bydgoszcz nie należał łatwych i przyjemnych. Krystyna Strasz cieszy się, że dąbrowski zespół podniósł się po słabym czwartym secie.

W końcówce poprzedniego sezonu Krystyna Strasz nie mogła grać z powodu kontuzji, teraz nie przygotowywała się z MKS, gdyż pojechała z reprezentacją na mistrzostwa Europy, jednak szybko złapała wspólny język z zespołem. – Nie jest źle. Myślę, że dobrze się dogadujemy, raz na jakiś czas wyjdzie jakieś niedopatrzenie, ale przez ten tydzień zgrałyśmy się i jest spoko – przekazała uśmiechnięta libero.

Pod nieobecność Strasz w meczach kontrolnych na pozycji libero grała Katarzyna Urban, która w środowym meczu nie załapała się do składu. – Brak Krysi widzieliśmy w końcówce ubiegłego sezonu, bez niej byliśmy bezradni. Kasia Urban, w tych wszystkich meczach turniejowych, miała okazję grać na libero i radziła sobie całkiem dobrze. Mamy 14 dziewczyn, w związku z tym 2 musiały siedzieć na ławce, padło na Kasię. Myślę, że w przypadku Krysi będzie to szybka adaptacja, gdyż zna się z większością dziewczyn, ale na pewno w meczu z Pałacem pewne mankamenty wyskoczyły – mówił po pierwszym meczu w sezonie trener MKS, Waldemar Kawka.

Libero dąbrowskiej ekipy, jak to zwykle bywa, na parkiecie zostawiła dużo zdrowia. Już w pierwszym secie, ratując piłkę, zdemolowała reklamy, które były przy boisku. – Czy pamiętam rozwaloną bandę? A no tak… pamiętam – wspominała uśmiechnięta Krystyna Strasz. – Bardzo dużo sił kosztowało nas to spotkanie. Nie spodziewałam się, że aż tak ciężki będzie ten mecz. Musiałyśmy poświęcić dużo energii, by wygrać. Bydgoszcz to bardzo waleczny zespół, bardzo dużo piłek podbija, niektóre akcje trwały bardzo długo i były męczące – dodała.



Dąbrowianki muszą szybko zapomnieć o czwartym secie, gdyż zostały wbite w parkiet przez rywalki i przegrały do 13. – Tak naprawdę nie wiem co się stało. Rywalki nas pogoniły i to nie atakami, tylko kiwkami i plasami, dodatkowo cały czas obijały blok, a nam ciężko było podbić piłkę i przez to straciłyśmy wiarę, że możemy wygrać w tej partii. Dobrze, że odbudowałyśmy się na tego tie-breaka – wspomina Strasz. – To nie był taki prosty mecz, jak mogło się wydawać niektórym. Dlatego cieszymy się, że udało się zdobyć dwa punkty – zakończyła.

źródło: sportowezaglebie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved