Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ kobiet: Sollys Osasco trzeci, złoto dla Rabity Baku

KMŚ kobiet: Sollys Osasco trzeci, złoto dla Rabity Baku

fot. archiwum

W meczu o trzecie miejsce Klubowych Mistrzostw Świata siatkarki brazylijskiego Sollys Osasco nie dały żadnych szans Miradorowi Santo Domingo. W Spotkaniu finałowym Rabita Baku rozbiła turecki Vakifbank Stambuł.

W pojedynku, którego stawką był brązowy medal rozgrywanych w Doha Klubowych Mistrzostw Świata emocji było jak na lekarstwo, a brazylijski Sollys Nestle Osasco wręcz zdeklasował Mirador Santo Domingo (Dominikana), pozwalając przeciwniczkom na zdobycie zaledwie 30 małych punktów.

Wszystko zaczęło się od błędu w ataku Miradora oraz pojedynczego bloku w wykonaniu Adenzii Silvy (2:0). Sollys skrupulatnie powiększał przewagę (6:3), do czego przyczyniły się atak Any Beatriz Correi oraz as serwisowy w wykonaniu Juliany Costy. W efekcie Brazylijki na pierwszej przerwie technicznej prowadziły różnicą czterech oczek (8:4). Błędy własne siatkarek z Dominikany sprawiły, że różnica ta urosła do sześciu punktów (14:8). Szkoleniowiec Miradoru próbował ratować sytuację, prosząc o przerwę dla swojej drużyny. Na nic się to jednak zdało, bowiem Sollys konsekwentnie prowadził skuteczną grę, unikając błędów własnych. W efekcie na tablicy wyników pojawił się rezultat 18:8 i pewne było, że w tej odsłonie nic się już nie wydarzy.

Druga partia była bliźniaczo podobna. Siatkarki z Ameryki Południowej nie zamierzały zwalniać tempa i od pierwszych piłek dyktowały warunki. W ataku prym wiodły Silva, Samara Almeida oraz Ivna Marra, a punkt z zagrywki dołożyła Costa. Siatkarki Miradoru dodatkowo popełniały masę własnych błędów (19 w całym spotkaniu, przy 9 Sollysu), wskutek czego szybko zrobiło się 6:2. Wprawdzie Dominikanki na chwilę poderwały się do walki i nawet zbliżyły się na dwa oczka do Brazylijek (9:7), ale to było wszystko, na co tego dnia stać było podopieczne Wilsona Sancheza. W kolejnych akcjach punkty bezpośrednio z zagrywki zdobywały Costa oraz Correa, a na siatce nie do zatrzymania była Marra. Skutecznym blokiem popisała się Silva i na tablicy wyników pojawił się rezultat 19:11. W końcówce, podobnie jak w pierwszej partii, Brazylijki nie zwalniały tempa i pewnie wygrały 25:13.



Trzeci set to wręcz deklasacja zespołu z Santo Domingo. Najgroźniejszą bronią Brazylijek był blok (10 punktów całym w meczu, przy trzech Dominikanek), a także zagrywka (10 asów) i to te dwa elementy zadecydowały o tym, że na pierwszej technicznej Sollys prowadził 8:2. Konsekwentna gra siatkarek z Ameryki Południowej, unikanie błędów własnych oraz czekanie na potknięcia zawodniczek Miradora przyniosły powiększenie przewagi do dziesięciu oczek na drugiej przerwie technicznej (16:6). W końcówce podopieczne Luizomara Moury pozwoliły Dominikankom na zdobycie zaledwie dwóch punktów, same zdobywając ich dziewięć, wskutek czego trzecia partia zakończyła się pogromem zespołu z Santo Domingo (25:8).

Brazylijki były w tym spotkaniu o klasę lepsze i dominowały w każdym elemencie. Różnica ta była widoczna zwłaszcza w ataku (37:18), ale również w zagrywce (10:0). Siatkarki Sollysu popełniły znacznie mniej własnych błędów i zasłużenie sięgnęły po trzecie miejsce Klubowych Mistrzostw Świata.

Sollys Nestle Osasco – Mirador Santo Domingo 3:0
(25:9, 25:13, 25:8)

Składy zespołów:
Sollys: Marra (13), Almeida (10), Silva A. (11), Souza K. (2), Correa (7), Costa (11), Brait (libero) oraz Souza L. (2) i Silva L.
Mirador: Fersola (4), Constanzo, Rodriguez (4), Jackson, Pena Isabel (4), Martinez (5), Caso Sierra (libero) oraz Moreno (1), Soriano Olivo (2), Toribio de Leon (1), Ramirez Espinal i Mota

Powiedzieli po meczu:
Juliana Costa, kapitan Sollysu: – Jestem bardzo szczęśliwa z tego, że zdobyłyśmy brązowy medal. Jak wszyscy wiedzą, jesteśmy wciąż młodym zespołem. Od początku wiedziałyśmy, że będziemy musiały stawić czoła bardzo profesjonalnym drużynom, takim jak azerski Rabita Baku czy turecki Vakifbank Stambuł. Mamy nadzieję wrócić tu w przyszłym roku i przywieźć do domu złoty medal.

Luizomar Moura, trener Sollysu: – To był z pewnością jeden z naszych najlepszych meczów w tym turnieju. Cieszę się, że moje młode zawodniczki miały możliwość, żeby przyjechać tutaj i zdobyć sporo doświadczenia poprzez granie przeciwko najlepszym siatkarkom na świecie. Chcielibyśmy podziękować organizatorom za to, że zaopiekowali się nami podczas naszego pobytu.

Francia Jackson, kapitan Miradoru: – Brazylijska drużyna to świetny i doświadczony zespół. Dzisiejsze spotkanie było jednym z najgorszych naszych występów podczas tego turnieju. Zupełnie nie wiem, co się z nami stało. Brazylijkom gratuluję tego wiekiego zwycięstwa i zdobycia brązowego medalu.

Wilson Sanchez, trener Miradoru: – Wiele nauczyliśmy się dzięki wszystkim meczom rozegranym podczas tych zawodów. Moje zawodniczki mają przed sobą wielką przyszłość, również w narodowej reprezentacji. Z niecierpliwością czekamy na przyszłoroczną edycję tego turnieju, bowiem chcemy poprawić nasz wynik.


Zespół Rabity Baku już na początku pierwszej partii pokazał swoją wyższość, szybko wychodząc na prowadzenie 8:2. Duża w tym zasługa Nataszy Osmokrović, która zdobyła dla swojej drużyny aż pięć oczek. Po pierwszej przerwie technicznej dwa kolejne punkty padły łupem siatkarek Vakifbanku (4:8), które chwilę potem zniwelowały przewagę rywalek do dwóch oczek (7:9). Trener Rabity, Zoran Gajić, poprosił wówczas o czas dla swojego zespołu. Po wznowieniu gry przewaga Baku zaczęła wzrastać i wkrótce była pięciopunktowa (12:7). Na drugiej przerwie technicznej Azerki prowadziły 16:13. Po niej podniosły one swoją przewagę do sześciu punktów (13:19), a w ich szeregach dobrze spisywały się Mira Golubović oraz Osmokrović. O kolejną przerwę poprosił jeszcze szkoleniowiec Vakifbanku, Giovanni Guidetti. W końcówce seta jednak Azerki tylko powiększały już swoją przewagę, wygrywając go ostatecznie 25:15.

Drugą partię meczu od prowadzenia 3:0 rozpoczęły siatkarki ze Stambułu. Zawodniczki Rabity szybko jednak odrobiły straty i po bloku oraz ataku Mammadowej było już tylko 3:2 dla Vakifbanku. W kolejnych piłkach Turczynki podniosły wynik na 6:2. Dobra postawa Mammadowej sprawiła jednak, że ekipa z Baku znów zbliżyła się do rywalek (7:6). Chwilę później, głównie za sprawą skutecznej gry Jeleny Nikolić, Turczynki znów odskoczyły (9:6). Wówczas azerskie siatkarki zaczęły odrabiać straty, doprowadzając najpierw do wyniku 9:8, a następnie do remisu po 11. Gra stała się bardziej wyrównana, a po chwili na prowadzeniu 15:14 była już drużyna z Baku. Wkrótce jej przewaga była trzypunktowa (18:15), a po atakach Krsmanović i Mammadowej wzrosła do pięciu oczek (20:15). Kolejne trzy akcje również padły łupem Azerek, które powiększyły prowadzenie do ośmiu punktów (23:15). Tak dużej przewagi przeciwniczek siatkarki Vakifbanku nie zdołały już odrobić. Drużyna Rabity Baku wygrała tę partię 25:18.

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęła ekipa z Baku, która szybko wyszła na prowadzenie 5:2. O czas poprosił wówczas szkoleniowiec Vakifbanku. Po przerwie wynik na 6:2 dla Rabity podniosła Osmokrović. Zawodniczki ze Stambułu zaczęły jednak odrabiać straty i doprowadziły do stanu 5:7. Wkrótce zespół Rabity Baku znów rywalkom odskoczył. Najpierw Azerki wyszły na prowadzenie 9:5, zaś chwilę potem było już 11:6 na ich korzyść. Na drugiej przerwie technicznej ich przewaga była już bardzo wysoka (16:6). Po powrocie zespołów na parkiet podopieczne Zorana Gajica wyraźnie zaczęły na boisku dominować. Dzięki atakowi Starović, a następnie nieporozumieniu w szeregach Vakifbanku i bloku Krsmanović było już 19:6 dla Rabity Baku. Siatkarki z Azerbejdżanu zdeklasowały w tym secie Turczynki, pokonując je ostatecznie 25:9, a całe spotkanie pewnie wygrywając 3:0.

Vakifbank Stambuł – Rabita Baku 0:3
(15:25, 18:25, 9:25)

Składy zespołów:
Vakifbank Stambuł:
Sonsirma (3), Glinka (10), Cemberci (4), Toksoy (10), Nikolic (5), Furst (6), Guresen (libero) oraz Ozdemir, Onal
Rabita Baku:
Krsmanović (7), Mammadowa (12), Golubovic (6), Osmokrovic (16), Starović (7), Żukova (4), Popovic (libero)

Po meczu powiedzieli:

Natalia Mammadowa (kapitan Rabity Baku): – Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że wygrałyśmy ten prestiżowy turniej. Byłyśmy bardzo dobrze przygotowane do tego meczu. Zagrałyśmy dobrze taktycznie, bardzo dobrze zagrywałyśmy, byłyśmy też silniejsze od przeciwniczek w obronie i przyjęciu. Nie łatwo było tu zagrać cztery mecze pod rząd. Mamy nadzieję, że światowa federacja weźmie to pod uwagę przy organizacji tego turnieju za rok.

Zoran Gajić (trener Rabity Baku): – Nie byłem zachwycony graniem czterech spotkań pod rząd, szczególnie dlatego, że drużyna turecka miała więcej czasu na odpoczynek. Obawiałem się, że będzie mogła mieć ona jakąś przewagę z tego powodu, ale wydawało się, że była dziś bardziej zmęczona, niż my. Moja drużyna zagrała bardzo dobrze, dokładnie tak, jak chciałem, żeby zagrała. To zwycięstwo jest ważne nie tylko dla nas, ale i dla całego naszego kraju. Nasz prezydent będzie bardzo zadowolony.

Gozde Sonsirma (kapitan Vakifbanku Stambuł): – Co mogę powiedzieć? Nic nam dzisiaj nie wychodziło, jest mi bardzo przykro z tego powodu. Nie wiem, co się z nami stało. Może byłyśmy za bardzo zmęczone. W tej drużynie gra siedem zawodniczek, które występują również w drużynie narodowej i wróciły dosłownie kilka dni przed startem tych rozgrywek z mistrzostw Europy. Gratulujemy zespołowi Rabity Baku złotego medalu. Zagrał on dziś perfekcyjne spotkanie.

Giovanni Guidetti (trener Vakifbanku Stambuł): – Po pierwsze, chciałbym pogratulować Rabicie Baku. Nie mogę być zły na moje zawodniczki. Przed rozpoczęciem tego turnieju tylko raz trenowaliśmy razem. Nie byliśmy więc przygotowani, gotowi do tych mistrzostw. Pierwsze mecze rozegraliśmy przeciwko słabszym drużynom, które łatwo było nam pokonać. Dzisiaj zagraliśmy przeciwko bardzo dobrze zorganizowanej ekipie, która była dla nas za trudna. Przed nami dużo pracy, nim wrócimy tu za rok i pokażemy wszystkim, na co naprawdę nas stać.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved