Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Jastrzębski Węgiel ze srebrnym medalem

KMŚ: Jastrzębski Węgiel ze srebrnym medalem

fot. archiwum

Nie udało się siatkarzom Jastrzębskiego Węgla pokonać Trentino w wielkim finale Klubowych Mistrzostw Świata. Mecz zaczął się dla ekipy trenera Bernardiego dobrze, ale potem dominowała już włoska ekipa. To trzeci tytuł tego zespołu z rzędu.

Pierwsza partia rozpoczęła się od typowej gry punkt za punkt. Włoskiej ekipie udało się odskoczyć tuż przed przerwą techniczną po bloku Emanuele Birarelliego (8:6). Straty szybko wyrównali Michał Łasko i Zbigniew Bartman (8:8), jednak rywale znów zdobyli 2 oczka z rzędu (10:8). Jastrzębianie nie dali rozpędzić się przeciwnikom i ponownie doprowadzili do remisu (11:11). Przy kolejnym remisie (12:12) 3 punkty z rzędu zdobył polski zespół i po kolejnym skutecznym ataku prowadził już (15:12). Przez kilka kolejnych minut różnica pomiędzy zespołami utrzymywała się na poziomie 3 oczek. Jednak jastrzębianom przytrafił się przestój  i po atakach Mateja Kazijskiego, Jana Stokra i Emanuele Birarelliego Trentino wyszło na prowadzenie  (20:19). Od tego momentu walka na parkiecie stała się jeszcze bardziej zacięta. Siatkarze Radostina Stojczewa nie wykorzystali trzech piłek setowych, a po dwóch oczkach z rzędu zdobytych przez Michała Łasko (28:27) setowe szanse otrzymali Jastrzębianie i okazali się skuteczniejsi i wykorzystali trzecią piłkę setową – atak skończył Michał Kubiak (31:29). Niespodziewanie to podopieczni Lorenzo Bernardiego objęli prowadzenie 1:0.

Drugi set na początku był bardzo wyrównany (4:4), ale po asie serwisowym Mateja Kazijskiego na dwa oczka odskoczyło Trentino (6:4). Od tego momentu aż do stanu (11:9) toczyła się gra punkt za punkt. Jednak utytułowany włoski zespół nauczeni doświadczeniem z pierwszej odsłony nie dali się dogonić, włączyli drugi bieg i zdobyli pięć punktów z rzędu (16:9). Do tej zdobyczy walnie przyczynił się Matej Kazijski, który rozbijał jastrzębian swoim serwisem. Zawodnicy Trentino rozpędzali się coraz bardziej powiększając przewagę do ośmiu oczek (12:20). Jastrzębianie nie potrafili znaleźć sposobu na przeciwników, a słabe przyjęcie nie pozwalało im rozwinąć się w ataku. Końcówka seta była czystą formalnością. Drugą partię do końca pociągnął Matej Kazijski zdobywając cztery ostatnie punkty dla swojego zespołu w tej odsłonie.

W trzecim secie szybko dwupunktowe prowadzenie po bloku Mateja Kazijskiego objął zespół z Włoch (2:0) i taki stan rzeczy utrzymywał się na parkiecie do stanu (7:5), kiedy to Trentino zdobyło trzy oczka z rzędu i po autowym ataku ze środka Russella Holmesa objęło już pięciopunktowe prowadzenie (10:5). Jastrzębianie ostro zabrali się za odrabianie strat i po dwóch skutecznych atakach Michała Kubiaka i jednym Zbigniewa Bartmana różnica stopniała do zaledwie dwóch oczek (8:10).  W tym momencie coś się w polskim zespole zacięło. Jastrzębianie zupełnie przestali sobie radzić z przyjęciem zagrywki Osmany Juantoreny, co zaowocowało m.in łatwymi punktami Emanuele Birarelliego i Mateya Kaziyskiego i pozwoliło odskoczyć na dziewięć punktów (17:8). Podopieczni Radostina Stojczewa do końca kontrolowali przebieg tej partii powiększając swoją przewagę nawet do czternastu oczek (24:10), kiedy świetnymi blokami i atakami popisywał się Mitar Djurić. Ostatecznie Trentino wygrało seta po autowej zagrywce Michała Kubiaka.



Czwarta partia rozpoczęła się podobnie do dwóch poprzednich. Dwa punkty przewagi szybko zdobyli siatkarze włoskiego zespołu (6:4). Po kilku minutach Trentino prowadziło już wyraźniej i po asie serwisowym Osmany Juantoreny było już 12:7. Podopieczni Radostina Stojczewa, którzy po dwóch punktowych blokach Mitara Djuricia na drugą przerwę techniczną schodzili z wynikiem 16:9 niepodzielnie panowali na boisku, niemal w każdym elemencie. Polacy wydawali się być pogodzeni z porażką i do końca meczu w żaden sposób nie zagrozili przeciwnikom, którzy jeszcze powiększyli przewagę (23:15). Czwartego i jak się okazało ostatniego seta zakończył skutecznym atakiem Mitar Djurić i Klubowe Mistrzostwa Świata zostało już trzeci raz wygrane przez Trentino.

Jastrzębski Węgiel – Trentino BetClick 1:3
(31:29, 16:25, 11:25, 16:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel:
Łasko (19), Raphael (1), Bartman (11), Kubiak (12), Holmes (6), Bontje (1), Rusek (libero) oraz Gawryszewski (1), Thorton, Nemer (1) i Bozko
Trentino:
Kazijski (20), Birarelli (9), Juantorena (15), Raphael (1), Djurić (13), Stokr (21), Bari (libero) oraz Della Lunga, Sokołow, Brinkman, Collaci i Żygadło

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved