Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > PRO A: Tours i Stade Poitevin z kompletem punktów po 4 kolejkach

PRO A: Tours i Stade Poitevin z kompletem punktów po 4 kolejkach

fot. archiwum

Po porażce Arago de Sète drużyny z Poitiers i Tours umocniły się w czołówce tabeli. Zresztą są to jedyne ekipy, które jeszcze nie poniosły porażki i w czterech meczach zdobyły komplet punktów. Nadal bez punktu pozostają siatkarze z Rennes.

Do niespodzianki doszło w pojedynku Tourcoing z Sète. Faworytem byli goście, którzy w tym sezonie nie zaznali jeszcze smaku porażki. Jednak gospodarze, pomimo straty dwóch zawodników (pod koniec drugiego seta kontuzji doznali Gary Gendrey i Jovica Simovski), zdołali po prawie trzech godzinach walki przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Po porażce z Narbonne musimy teraz wygrywać wszystkie mecze, żeby pozostać w górnej części tabeli – powiedział Paulinho, szkoleniowiec zwycięskiej ekipy – Ta wygrana jest warta więcej niż dwa punkty, ona dobrze wpłynie na drużynę.

Tourcoing – Arago de Sète 3:2
(25:17, 35:37, 21:25, 26:24, 18:16)

Na porażce Sète najbardziej skorzystały Tours oraz Poitiers, które umocniły się w czołówce tabeli. Wicemistrzowie Francji stracili w meczu z Montpellier pierwszego seta w tym sezonie. Determinacji gospodarzom wystarczyło tylko na pierwszego seta, wygranego przez nich do 19. Potem ich przyjęcie, będące jak do tej pory ich mocną stroną, zaczęło pękać pod obstrzałem niezwykle mocnych zagrywek zawodników z Tours. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż kolejne trzy partie zapisali na swoim koncie podopieczni Maurcio Paesa. Broniliśmy piłek, ale nie udało nam się ich wykorzystać, nie udało się chociaż trochę zaryzykować, co jest konieczne w starciu z taką drużyną – żałował Arnaud Josserand, szkoleniowiec Montpellier.



Montpellier Volley Universite Club – Tours Volley-Ball 1:3
(25:19, 21:25, 22:25, 16:25)

Siatkarze AS Cannes do pojedynku z Poitiers przystępowali w okrojonym składzie. W meczowej dwunastce zabrakło kontuzjowanych Toafy Takaniko, Francisa Nganga, Nicholasa Cundy oraz Kameruńczyka Didier Sali Hile, który nadal czeka na wizę, by móc dołączyć do swojego nowego zespołu. Te problemy nie przeszkodziły podopiecznym Laurenta Tillie w wygraniu pierwszego seta. W drugim sygnał do walki dał Milos Culafić, którego dobra postawa w ataku walnie przyczyniła się do wygrania przez Poitiers drugiej i trzeciej partii. W czwartej przez moment pachniało tie-breakiem, ale seria bloków Lopesa i Petrovicia dała gościom przewagę, którą potem podopieczni Oliviera Lecat utrzymali do końca meczu.

AS Cannes – Stade Poitevin 1:3
(25:20, 19:25, 22:25, 19:25)

Coraz śmielej poczyna sobie beniaminek z Narbonne, który odniósł już drugie zwycięstwo. Tym razem jego wyższość musieli uznać siatkarze z Beauvais. Nie pomogły 22 punkty zdobyte przez Pavla Bartika, gdyż słowackiego atakującego nie wsparli koledzy. A w przeciwnej drużynie aż pięciu zawodników mogło pochwalić się dwucyfrowym dorobkiem punktowym. – Myślę, że to zasłużona wygrana, gdyż dominowaliśmy przez cały mecz. Zwłaszcza byliśmy solidni na zagrywce i w przyjęciu – podsumował spotkanie przyjmujący Narbonne, Marc Schalk.

Beauvais Oise – Narbonne Volley 1:3
(24:26, 17:25, 25:22, 27:29)

Nadal bez zwycięstwa pozostaje zespół z Rennes. „Studenci" przegrali z ekipą z Nantes po czterosetowym boju. Jedyną statystyką przemawiającą na korzyść gości były błędy, gdyż popełnili ich mniej od rywala (21 do 34). W pozostałych elementach zdecydowanie lepsi byli podopieczni Martina Demara, a najlepiej punktował ponownie Tony Krolis. Holenderski atakujący zdobył w sumie 24 punkty, z czego aż 4 blokiem. Jedynym pocieszeniem dla Rennes może być fakt, że ma do rozegrania zaległy mecz z Beauvais, które jest niewiele wyżej w tabeli.

Nantes-Rezé – Rennes Etudiant Club 3:1
(21:25, 25:21, 27:25, 25:19)

W minionej kolejce przyszła wreszcie kolej na to, by drugi beniaminek zdobył swoje pierwsze punkty. Wprawdzie zespół z Lyonu przegrał, ale dopiero po tie-breaku. Przy okazji potwierdziła się stara siatkarska prawda, bo goście prowadzili już 2:0 w setach i nie potrafili postawić kropki nad "i". Bohaterem meczu został zaledwie 18-letni Thibault Rossard, którego wejście na boisko w trzeciej partii odmieniło losy meczu. Młody przyjmujący zdobył w sumie 18 punktów, z czego 16 atakiem przy 57 % skuteczności, a jego drużyna odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie.

TOAC-TUC Toulouse – Asul Lyon Volley 3 :2
(23:25, 23:25, 25:20, 25:18, 15:13)

Paryżanie zapisali we wtorek na swoim koncie kolejną wygraną, tym razem 3:0 z Ajaccio. Obie drużyny rozegrały co prawda trzy sety, ale były one niezwykle zacięte w i końcówkach lepiej radzili sobie gospodarze, dowodzeni przez Emanuela Ragondet, zdobywcę 16 punktów i najskuteczniejszego zawodnika w szeregach ekipy ze stolicy Francji. – Ten wynik absolutnie nie odzwierciedla naszego poziomu gry – powiedział po spotkaniu Frèderic Fernandez, szkoleniowiec wyspiarzy – Zagraliśmy naprawdę dobrą siatkówkę. Obecnie to jest młoda ekipa, której brakuje doświadczenia i to było widoczne w końcówkach setów.

Volley-Ball Paris – GFCOA Ajaccio 3:0
(25:22, 32:30, 29:27)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela francuskiej PRO A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved