Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Wagner: Nie zagraliśmy pięknie, ale skutecznie

Grzegorz Wagner: Nie zagraliśmy pięknie, ale skutecznie

fot. archiwum

W środowym spotkaniu częstochowianie ulegli we własnej hali zespołowi z Kielc w trzech setach. - Trzy punkty są najważniejsze, bo zostały zdobyte na trudnym terenie, z trudnym przeciwnikiem - mówił na konferencji prasowej trener Grzegorz Wagner.

Po dwóch porażkach z rzędu podopiecznym Grzegorza Wagnera niebywale przydało się zwycięstwo w meczu z częstochowianami za trzy punkty. – Bardzo cieszymy się z tych naszych pierwszych punktów. Na pewno podbudujemy tym zwycięstwem nasze morale. Nie ustrzegliśmy się dzisiaj pewnych błędów, ale wiemy nad czym mamy jeszcze popracować. Wygraliśmy 3:0 choć nie przyszło nam to łatwo, ponieważ dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane – stwierdził kapitan zespołu z Kielc, Maciej Pawliński.

Doświadczony przyjmujący Tytana Dawid Murek zwrócił uwagę na pracę sędziów podczas tego spotkania. Wśród częstochowskich kibiców i zawodników wiele emocji wywołała kontrowersyjna decyzja sędziego, który przy stanie 24:25 wskazał na skuteczny atak w boisko zawodnika Farta. – Rzeczywiście pierwsze dwa sety były dość wyrównane. Rozumiem, że każdy popełnia błędy, sędziowie, my, ale powinniśmy się wzajemnie szanować i sędzia też powinien doceniać to, co robimy na boisku. To była jedna decyzja, która nie powinna się zdarzyć na poziomie, na którym my gramy. Teraz już nie zmieni się wyniku, ale apeluję do naszych sędziów, żeby brali pod uwagę to, że my też zostawiamy serce na boisku – poprosił kapitan częstochowskiego AZS-u i dodał: – Zagraliśmy kolejne słabe spotkanie. Popełniliśmy dużo błędów własnych i niestety nie mogliśmy poradzić sobie z zagrywką przeciwnika.

Zadowolenia ze swojej drużyny nie ukrywał były trener akademików z Częstochowy, a obecnie szkoleniowiec Farta, Grzegorz Wagner.Nie zagraliśmy dzisiaj pięknie, ale bardzo skutecznie i to cieszy. Niepotrzebnie doprowadziliśmy do nerwowej końcówki drugiego seta, bo zdarzyły nam się dwa przestoje i nie mogliśmy złapać równowagi. Trzy punkty są najważniejsze, bo zostały zdobyte na trudnym terenie, z trudnym przeciwnikiem. Bardzo dobrze spisywaliśmy się w polu serwisowym, a w innym elementach możemy grać jeszcze lepiej.



Mam takie odczucia jak po meczu w Olsztynie. Na początku dotrzymujemy kroku rywalowi, albo prowadzimy trzema punktami, później przegrywamy i znowu gonimy przeciwnika, a na końcu przegrywamy dwoma punktami. Nie trzymamy całego seta w rękach i czekamy na to, co zrobi przeciwnik. Wiadomo, że ten kto dobrze zagrywa, będzie lepiej bronił, lepiej blokował. Dzisiaj element zagrywki w drużynie z Kielc był bardzo efektywny. Niestety nie mamy zawodników, którzy mogliby cały czas grać na podwójnym bloku, bo nie taka jest funkcja zespołu. Teraz przed nami bardzo trzy trudne spotkania i musimy się na nich skupić (ze Skrą Bełchatów, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz Asseco Resovią Rzeszów – przyp. red.) – powiedział Marek Kardos.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved