Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Sergiej Tietiuchin: Traktuję to powołanie bardzo poważnie

Sergiej Tietiuchin: Traktuję to powołanie bardzo poważnie

fot. archiwum

W sobotę Władimir Alekno ogłosił dwudziestoosobowy skład na Puchar Świata. Wśród zawodników powołanych pojawili się "starzy wyjadacze", tacy jak Roman Jakowlew czy Sergiej Tietiuchin, którzy pomóc mają w zakwalifikowaniu się do igrzysk olimpijskich.

Kto przekazał ci dobre wieści dotyczące twojego powołania do kadry?

Sergey Tetiuchin: – Sam trener Alekno, tuż przed odlotem Zenitu Kazań na Klubowe Mistrzostwa Świata w Katarze. Zapytał, czy jestem gotów zaprezentować się w listopadzie w Japonii. Cóż, nie zawahałem się ani przez chwilę.

Myślisz, że propozycja Alekno jest gwarantem zakwalifikowania się do finałowej czternastki?



Oczywiście, że nie. Trener Alekno nie dawał mi żadnych obietnic, ale traktuję to powołanie bardzo poważnie. Przez te dwa lata, w czasie których nie występowałem w reprezentacji poczyniła ona spore postępy. Powrót więc jest dla mnie czymś ważnym, po tej przerwie chęci do grania i energia są o wiele większe. Czy pojawię się w ostatecznym składzie, czy nie, to pokaże czas.

Czy Rosja ma szanse dostać się do najlepszej trójki Pucharu Świata, a co za tym idzie zakwalifikować się do igrzysk olimpijskich?

Dla drużyny Rosji wszystko jest możliwe. Zwłaszcza w tym roku, bo trzeba przyznać, że gra zespołu wygląda naprawdę dobrze. Nie bez powodu po raz pierwszy w historii otrzymaliśmy od władz FIVB dziką kartę. Musimy udowodnić, że czwarte miejsce podczas mistrzostw Europy było jedynie zbiegiem okoliczności.

Mówiąc o mistrzostwach, sądzisz, że w półfinale z Serbami szczęście odwróciło się od drużyny Sbornej?

Powiem tak: żaden z naszych zawodników nie odstawał poziomem od graczy serbskich. Nie można oceniać ich zbyt nisko, bo chłopaki starali się, a zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Jednak w meczu o trzecie miejsce Polacy nas zdemolowali. To w sumie logiczne, zawodnicy byli po prostu zdenerwowani po półfinałach. Byliśmy pretendentami do złota, wróżono nam pojedynek z Włochami, tymczasem polegliśmy w pojedynku z Serbią.

Może to wina młodego składu, pozbawionego tak doświadczonych zawodników jak chociażby Jakowlew?

Jeśli chodzi o mistrzostwa Europy to tylko gdybanie, myśląc jednak o Pucharze Świata to gra tylko jedną, żelazną szóstką jest raczej złym pomysłem. To niezwykle intensywny turniej, jedenaście meczów w ciągu zaledwie 15 dni – gra w takim trybie wymusza konieczność rotacji składem.

Podobno jesteś zadowolony z możliwości grania wraz z Romanem Jakowlewem, dawnym klubowym kolegą z Lokomotivu Biełgorod?

Nasza przyjaźń nie ma tu nic do rzeczy. To niesamowite, że po prawie ośmioletniej przerwie facet wraca do kadry narodowej. Dowodzi to jego profesjonalizmu i zaangażowania. Jestem pewien, że podczas Pucharu Świata okaże się nieocenionym wsparciem.

Na podstawie sport-express.ru opracowała Sylwia Marszałek.

 

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved