Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Rafał Błaszczyk: Mam w sobie dużo pokory

Rafał Błaszczyk: Mam w sobie dużo pokory

fot. archiwum

- Każdy trener marzy o tym, by walczyć o medal i też bardzo bym tego chciał. Jeśli to nastąpi w tym sezonie, to super. Mam jednak w sobie dużo pokory i wiem, że w tym sezonie w lidze jest wiele bardzo dobrych zespołów - mówi Rafał Błaszczyk, trener Impel Gwardii.

Obecny zespół jest najlepszym, jaki miał pan we Wrocławiu?

Rafał Błaszczyk:Siatkówka jest sportem niewymiernym i o tym będziemy mogli rozmawiać po sezonie. Mamy dobry zespół, w którym są zawodniczki potrafiące grać na wysokim poziomie. W kadrze są dziewczyny doświadczone i mniej doświadczone, ale wszystkie mogą temu zespołowi wiele dać. Powiem szczerze, że jako trener nie chciałbym być naszym przeciwnikiem.

Nie chciałby pan pewnie mieć również takiej liczby kontuzji jak obecnie. Przed sezonem z zespołu wypadły przecież kontuzjowane Anna Witczak, Bogumiła Pyziołek czy Marta Sobolska.



Kontuzje to może nie są rzeczy w sporcie normalne, ale przecież się zdarzają, więc trzeba być na to gotowym. Z moim zespołem tak w pewnym sensie było, bo po raz pierwszy na początku okresu przygotowawczego mieliśmy 14 zawodniczek. Po tym, jak wypadły wspomniane przez pana siatkarki, bardzo szybko podjęliśmy działania, żeby te braki uzupełnić. Chodziło nam głównie o sprowadzenie przyjmującej, bo to pozycja newralgiczna. Udało nam się ściągnąć Milenę Rosner i to jest świetna wiadomość. W ten sposób nadal przystępując do meczu, mamy 12 zawodniczek, a trzy są już w okresie rehabilitacji i myślę, że sukcesywnie będą do nas dołączać.

W jakiej dyspozycji tak naprawdę jest Milena Rosner? Z jednej strony CV ma imponujące, z drugiej na wysokim poziomie ostatnio nie występowała.

Milena jest bardzo dobrą zawodniczką, ale oczywiście potrzebuje czasu, by dojść do pełni formy. Robimy wszystko, aby stało się to jak najszybciej i by jak najszybciej mogła nam pomagać w pełnym wymiarze czasowym. Na razie będzie pewnie wchodzić na zmiany. Na przyjęciu oprócz Kasi Jaszewskiej mam jednak Monikę Czypiruk, która na tej pozycji powinna grać już cały sezon. W zeszłych rozgrywkach było to niemożliwe z powodu kontuzji Kasi Mroczkowskiej. Teraz dla Kasi mamy jednak zastępczynię, bo w razie czego w ataku zagra Aleksandra Folta. To siatkarka, która miała trochę problemów z kontuzjami i dlatego nie było jej widać, ale posiada naprawdę duży potencjał. Dzięki temu, że jest w zespole, Monika uzupełni nam przyjęcie, a warto podkreślić, że w grach przedsezonowych spisywała się bardzo przyzwoicie.

Czy wobec obiecujących wyników w sparingach pana drużyna jest jednym z kandydatów do medalu?

Będziemy próbować. Każdy trener marzy o tym, by walczyć o medal i też bardzo bym tego chciał. Jeśli to nastąpi w tym sezonie, to super. Mam jednak w sobie dużo pokory i wiem, że w tym sezonie w lidze jest wiele bardzo dobrych zespołów. Ekipy takie jak Muszyna czy Sopot powinny liczyć się zresztą w rywalizacji nie tylko w naszym kraju, ale i w Lidze Mistrzyń. Pewne jest, że w tym roku nie będzie autsajderów i do każdego spotkania trzeba podejść na maksymalnej koncentracji. Dla kibiców to świetna sytuacja, bo mogą spodziewać się superwidowisk, a przecież także o to chodzi.

Wysoki poziom ligi skutkuje jednak tym, że drużyny nie mogą się przygotowywać w pełnych składach. W Impelu Gwardii najpierw pan był z reprezentacją B w Chinach, a potem Katarzyna Jaszewska i Zuzanna Efimienko pojechały na mistrzostwa Europy.

Tak to już jest, że mamy czas reprezentacji i czas klubów. Skoro jednak podobne zjawisko dotyczy niemal wszystkich, to trzeba się z nim zmierzyć. Poza tym obecności reprezentantek kraju nie można traktować w kategoriach problemu. Najważniejsze, że w naszej drużynie nie powinno być większych kłopotów ze zgraniem z nową rozgrywającą, bo dziewczyny albo występowały z Martą Haładyn we Wrocławiu, albo na wcześniejszym etapie. Te, które z nią nie grały, są na tyle klasowe, że sobie poradzą. W naszym składzie nie doszło do rewolucji, zespół jest sukcesywnie wzmacniany i raczej kontynuujemy to, co zaczęliśmy w zeszłym sezonie.

Jak traktuje pan rozgrywki Challenge Cup?

Podejdziemy do nich bez presji, bo priorytetem jest dla nas rywalizacja w PlusLidze. Oczywiście będziemy się starać spisać w pucharach jak najlepiej, bo przecież występy w Europie są świetną okazją do tego, by wypromować miasto, klub, a także przede wszystkim siebie. Chcemy z tej możliwości jak najbardziej skorzystać.

Rozmawiał Michał Karbowiak
Więcej w serwisie gazeta.pl

 

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved