Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Triumf Resovii w hicie kolejki

PlusLiga: Triumf Resovii w hicie kolejki

fot. archiwum

W meczu na szczycie siatkarze Resovii Rzeszów pokonali obrońcę tytułu. Przegrywając 1:2 w setach bełchatowianie wyrównali stan rywalizacji, jednak swoją szansę wykorzystali podopieczni Andrzeja Kowala, wygrywając po emocjonującym tie-breaku.

Już pierwsze akcje premierowej odsłony pokazały, że emocji w tym spotkaniu nie zabraknie. Problemy z przyjęciem bełchatowian, skrupulatnie wykorzystywali gospodarze, konstruując skuteczne kontry (6:3). Obie ekipy nie szczędziły sobie także bloków, a wygrana walka na siatce przez Perłowskiego, dała jego drużynie prowadzenie na przerwie technicznej 8:6. Po wznowieniu gry, miejscowi utrzymywali wypracowaną przewagę, a po dwóch blokach, najpierw na Wlazłym, a później Kurku, o czas zdecydował się prosić Jacek Nawrocki. Resovia prowadziła już 13:9. Po przerwie, siatkarze Skry nadal nie mogli odnaleźć swojego rytmu. Wprawdzie tuż przed drugą przerwą techniczną, przy zagrywkach Daniela Plińskiego, udało im się odrobić część strat (15:13), jednak serwis w siatkę wspomnianego środkowego, sprowadził obie drużyny na drugi czas techniczny (16:13). Po wznowieniu gry, gospodarze zaczęli odbudowywać swoją przewagę (19:14). Po raz kolejny jednak, tym razem przy zagrywkach Winiarskiego, podopiecznym Jacka Nawrockiego udało się częściowo zniwelować straty (19:17). W tym momencie o przerwę poprosił szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów. Przyniosło to oczekiwane efekty. W końcówce, po skutecznej kontrze Grozera, miejscowi mieli trzy punkty przewagi (22:19). Autowy atak Atanasijevicia dał im piłkę setową (24:20), a partię zakończył Gyorgy Grozer (25:22).

Rzeszowianie świetnie rozpoczęli także drugą odsłonę, prowadząc po asie serwisowym Grozera 2:0. Goście jednak bardzo szybko wyrównali, po udanym bloku na Lotmanie, a autowe zbicie atakującego rzeszowian dało im prowadzenie 5:4. Również na przerwie technicznej wygrywali bełchatowianie, na którą obie drużyny sprowadził Marcin Możdżonek, skutecznie atakując ze środka – 8:6. Wprawdzie po czasie gospodarze szybko doprowadzili do remisu, jednak dość szybko Skra ponownie prowadziła dwoma punktami – 11:9. Bełchatowianie zaczęli grać znacznie spokojniej, nie popełniając błędów własnych. Po udanej zagrywce Kurka o czas poprosił Andrzej Kowal, jego podopieczni przegrywali 11:15. Po przerwie technicznej bełchatowianie kontynuowali swoją dobrą grę. Przede wszystkim spisywali się świetnie w ataku. Na czystej siatce atakował Kurek, co pozwoliło na podwyższenie przewagi do pięciu punktów (19:14). Trener Andrzej Kowal starał się ratować wynik, wprowadzając do gry Grzyba, Dobrowolskieg o i Bojcia , jednak na niewiele się to zdało. Po ataku Winiarskiego, siatkarze mistrza Polski mieli piłkę setową (24:18). Odsłonę tę zakończył autowy serwis przyjmującego Asseco Resovii (25:19).

Początek trzeciej partii to dobra gra siatkarzy Skry blokiem i na zagrywce. Po błędzie Lotmana w przyjęciu o czas poprosił Andrzej Kowal, bowiem jego zespół przegrywał już 1:4. Przyniósł on oczekiwany rezultat. Gospodarze najpierw doprowadzili do remisu, a chwilę później, dzięki nieporozumieniu po stronie Skry, prowadzili 5:4. Na przerwie technicznej ich przewaga wynosiła dwa punkty, po świetnej zagrywce Tichacka (8:6). Po wznowieniu gry nadal to podopieczni Andrzeja Kowala narzucali swój rytm gry, a dodatkowo błędy własne popełniali siatkarze Skry. Po jednym z nich o czas poprosił szkoleniowiec tej ekipy (11:8). Nie przyniósł on jednak oczekiwanego rezultatu. As serwisowy Grozera podwyższył przewagę miejscowych (13:9). Wprawdzie bełchatowianie starali się złapać swój rytm, jednak nie mogły na to pozwolić zaledwie pojedyncze udane akcje (15:11). Tuż przed przerwą część strat udanymi serwisami zniwelował Wlazły, jednak wciąż to Asseco Resovia była zespołem lepszym (16:14.) Niewiele zmieniło się po wznowieniu gry. Walka punkt za punkt zadowalała tylko podopiecznych Andrzeja Kowala , których zbliżała ona do zwycięstwa w tym secie (21:19). W kluczowym momencie blokiem powstrzymany został Wlazły i o czas poprosił Jacek Nawrocki (23:20). Po powrocie na parkiet mistrzowie Polski odrobili dwa punkty, jednak po zbiciu Grozera to Asseco Resovia miała piłkę setową. Błąd Kurka w ataku zakończył tę partię wynikiem 25:22.



Początek czwartej partii to wyrównana walka obu zespołów (3:3). Dopiero błąd Wlazłego w ataku i problemy w przyjęciu zagrywki po stronie Skry, pozwoliły rzeszowianom odskoczyć. Na przerwie technicznej prowadzili 8:5. Po powrocie na parkiet, mistrzowie Polski dość szybko zdołali doprowadzić do wyrównania (9:9), chociaż wciąż w ich grze brakowało płynności. Kolejny remis dał im as serwisowy Wlazłego (12:12), dzięki czemu zaczęli toczyć walkę punkt za punkt. Na prowadzenie wyszli po ataku ze skrzydła Winiarskiego (15:14) i z taką też zaliczką zbiegli na drugą przerwę techniczną. Wprawdzie po wznowieniu gry siatkarze Skry zdołali podwyższyć swoją przewagę, jednak rzeszowianie szybko ją zniwelowali i w końcówce partii na tablicy wyników widniał remis – 19:19. Po czasie, o który poprosił Jacek Nawrocki, to gospodarze wrzucili drugi bieg, obejmując dwupunktowe prowadzenie po asie serwisowym Grozera – 21:19. Kilka akcji później był już jednak remis (22:22) i o przerwę tym razem poprosił szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów. W kluczowym momencie nie pomylił się jednak Lotman, dając swojej ekipie piłkę meczową (24:23). Błąd Tichacka w zagrywce wyrównał stan seta, a kontra Wlazłego dała tym razem Skrze piłkę na wagę zwycięstwa w czwartej partii. Błąd Lotmana dał ostatni punkt w tej odsłonie bełchatowianom, tym samym o wygranej miał zadecydować tie-break (26:24).

Ostatni set tego spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po ataku z przechodzącej piłki Lotmana, prowadzili 3:1. Bełchatowianie nie zamierzali jednak oddawać zwycięstwa bez walki, doprowadzając do remisu po kolejnym udanym ataku Wlazłego (5:5). Miejscowi spisywali się jednak znacznie lepiej w bloku, dzięki czemu zdołali odzyskać prowadzenie 7:6. Zmiana stron nastąpiła po zagrywce w siatkę Bartosza Kurka (8:7). Pojawienie się w polu serwisowym Grozera, dało jego drużynie przewagę. O czas poprosił szkoleniowiec Skry Bełchatów (10:8). Po kilku akcjach jego podopiecznym udało się osiągnąć założony cel. Błąd w ataku Lotmana dał im remis, po 12. Grę zdecydował się przerwać Andrzej Kowal. Po nim przyjmujący Asseco Resovii nie zdołał przebić się przez blok Wlazłego, a chwilę później atak Kurka dał bełchatowianom piłkę meczową (14:13). Drugi czas wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy. Remis dla swojego zespołu dwukrotnie ratował Grozer, a po bloku Nowakowskiego, to Resovia miała piłkę meczową (16:15). Tym samym o przerwę poprosił Jacek Nawrocki. Gdy wydawało się, że mecz został już rozstrzygnięty, system challenge pozwolił bełchatowianom przedłużyć szanse na wygraną (16:16). Walka trwała nadal, bowiem nieomylny był Grozer, na którym opierała się siła rzeszowian – 19:18. Błąd Kurka w ataku zakończył ten pojedynek  (20:18).

MVP spotkania – Piotr Nowakowski

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:2
(25:22, 19:25, 25:22, 24:26, 20:18)

Składy zespołów:
Resovia: Lotman (10), Nowakowski (18), Tichacek (5), Grozer (32), Perłowski (3), Mika (11), Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski, Grzyb i Bojić (2)
Skra: Wlazły (24), Pliński (10), Kurek (23), Cupković (3), Falasca (4), Możdżonek (9), Zatorski (libero) oraz Kłos, Milczarek, Woicki, Winiarski (9) i Atanasijević (1)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved