Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Rabita Baku i Vakifbank Stambuł najlepsze w swoich grupach

KMŚ: Rabita Baku i Vakifbank Stambuł najlepsze w swoich grupach

fot. archiwum

W pojedynku o pierwsze miejsce w grupie A siatkarki Rabity Baku pokonały Osasco Voleibol Clube 3:2. Fazę grupową zakończył mecz grupy B, w którym  zawodniczki Vakifbanku pewnie zwyciężyły po trzysetowej walce,  umacniając się na pozycji lidera.

W czwartek rozegrane zostaną półfinały, w których siatkarki Rabity Baku zmierzą się z zespołem Mirador Santa Domingo, a Vakifbank Stambuł powalczy z Osasco Voleibol Clube.

Całe spotkanie otworzyło prowadzenie brazylijskiej drużyny, jednak szybko zostało ono zniwelowane i Turczynki szybko uzyskały prowadzenie, które w czasie pierwszej przerwy technicznej po bloku Osmokrović wynosiło cztery punkty. Kolejne trzy punkty zdobyte z rzędu podniosły przewagę Rabitu do stanu 11:5. To zespół turecki rozdawał karty na boisku do samego końca. Ostatnie cztery punkty w secie zdobyły również siatkarki trenera Gajica, wygrywając seta 25:12.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry i dopiero po pierwszej przerwie technicznej drużyna z Baku wyszła na dwupunktowe prowadzenie 9:7. Nadal jednak trwała wyrównana walka. Gdy Rabita prowadziła, Sollys Nestle doganiało rywalki i tak raz po raz. W końcówce do słowa doszła Costa. Najpierw jej skuteczna kontra wyprowadziła brazylijski zespół na prowadzenie 22:21. W dalszej kolejności po jej ataku drużyna Osasco miała piłkę setową, którą od razu wykorzystała Costa w polu zagrywki, serwując asa.

Na początku trzeciego seta Rabita Baku wyszła na trzypunktowe prowadzenie, po atakach Starović, Mammadowa i Golubović. Dwie ostatnie z tych zawodniczek spisały się następnie świetnie w bloku, co podwyższyło przewagę ekipy z Baku do stanu 5:0. Kolejne akcje w bloku podwyższyły przewagę do siedmiu oczek. Następnie ekipa z Brazylii zaczęła odrabiać straty. Po ataku Ivny Marra drużyna Osasco traciła cztery punkty a trener Gajić poprosił o czas. Przerwa dobrze wpłynęła na jego podopieczne, które następnie zdobyły trzy punkty z rzędu. Brazylijki nie były w stanie dogonić rywalek, które zakończyły partię z siedmioma punktami przewagi.

Drużyna z Baku wyszła na dwa punkty przewagi jeszcze w pierwszych akcjach czwartej odsłony (3:1). Jednak kolejne ataki Almeidy pozwoliły Brazylijkom wyrównać i zbudować jednopunktowe prowadzenie (4:3). Błędy Rabitu dołożyły kolejne oczko na konto rywalek. Od tego momentu zaczęła się wyrównana walka. Po bloku Marry ponownie dwa punkty więcej miała drużyna Osasco. Ekipa z Baku zdołała wyrównać po 15. Ponownie drużyna z Brazylii odskoczyła na dwa oczka, by niedługo potem Rabita po bloku Krsmanović wyrównała po 19. Cała końcówka opierała się na takiej grze. Ostatecznie Rabita musiała uznać wyższość rywalek, które doprowadziły do tie-breaka.

Blok Mammadovej dał drugi punkt przewagi ekipie z Baku na początku seta decydującego (4:2). Dobrze układająca się po stronie Rabity gra sprawiła, że po ataku Osmokrovic Turczynki prowadziły 8:5. Następnie kontrę wykorzystała Krsmanovic podwyższając prowadzenie swojego zespołu do stanu 9:5. Po zdobyciu przez Brazylijki szóstego punktu na boisku istniały już tylko siatkarki z Baku, które przede wszystkim blokiem punktowały rywalki i już tylko one zdobywały do końca spotkania punty. Cała partia zakończyła się zatem wynikiem 15:6 dla ekipy z Baku.

Po meczu powiedzieli:
Juliana Costa (kapitan Sollys Nestle Osasco): Popełniłyśmy zbyt wiele błędów, dlatego przegrałyśmy. Miałyśmy również problem z Wysokim blokiem naszych przeciwniczek. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie rozwiązać nasze niedogodności razem z naszym trenem, dzięki czemu będziemy mogły wygrać jutrzejszy mecz.



Luizomar Moura (trener Sollys Nestle Osasco): Na początek chciałbym życzyć powodzenia zespołowi Rabita w jutrzejszym pojedynku. Od początku wiedzieliśmy, że będziemy dziś grać przeciwko bardzo silnej drużynie. Jestem zadowolony z dzisiejszego występu. Zagraliśmy bez pięciu podstawowych zawodniczek, bardzo młodą drużyną. Wierzę, że niektóre z zawodniczek, które wystąpiły dzisiaj, jak na przykład Silva, Brait czy Almeida będą przyszłością naszej reprezentacji narodowej. Kocham współpracować z młodymi zawodniczkami a tego typu zawody są świetnym dla nich doświadczeniem.

Natalia Mammadowa (kapitan Rabita Baku): To był dla nas ciężki mecz. Potrzebowałyśmy pięciu setów by wygrać. To było bardzo ważne zwycięstwo, dzięki któremu awansowałyśmy do kolejnej rundy. Obie drużyny zagrały bardzo dobrze. Brazylijski zespół miał kilka naprawdę dobrych bloków. Wierzę, że możemy wygrać ten turniej.

Zoran Gajić (trener Rabita Baku): Pokazaliśmy dziś siatkówkę na wysokim poziomie. To był świetny mecz do oglądania. Brazylijski zespół grał lepiej w obronie ale nasze bloki były mocniejsze i popełniliśmy dziś mniej błędów. Myślę, że to był główny powód naszego zwycięstwa, ponieważ Brazylijki popełniły wiele błędów. Na koniec chciałbym pogratulować obu drużynom.

Osasco Voleibol Clube – Rabita Baku 2:3
(12:25, 25:23, 18:25, 25:23, 6:15)

Składy zespołów:
Osasco: Marra (17), Almeida (16), Silva (16), Souza K., Correa (7), Costa (20), Brait (libero) oraz Souza L., Papini, Gosling i Periera
Rabita: Krsmanović (15), Mammadova (20), Golubović (13), Osmokrović (21), Starović (12), Żukowa (3), Popović (libero) oraz Rabadżjiewa, Majstorović i Radzuweit


Na początku spotkania drużynie z Istambułu ciężko było odskoczyć, jednak już na pierwszej przerwie technicznej siatkarki TTelekomu prowadziły 8:5. Z każdą chwilą ich przewaga stawała się większa a dużo mniej doświadczone siatkarki z Nairobi coraz mocniej się gubiły i nie potrafiły znaleźć sposobu na świetnie grające rywalki. W ciągu seta przewaga zespołu z Istambułu nadal rosła. Cała odsłona zakończyła się z przewagą dwunastu punktów na korzyść TTelekomu.

Druga odsłona była jedyną w tym spotkaniu, w której afrykański zespół starał się podjąć walkę. Dopiero po połowie seta ekipa z Istambułu była w stanie odskoczyć na wyższe prowadzenie (18:11). Dobra postawa w bloku Kenya Prisons sprawiła, że przewaga ta stopniała do dwóch oczek (16:18). Jednak wtedy po raz kolejny TTelekom włączył piąty bieg. Drużyna z Istambułu wsparta Małgorzatą Glinką w ataku zakończyła seta bez większych problemów 25:17.

Trzecia i ostatnia partia spotkania to set bez większej historii. Do pierwszej przerwy technicznej siatkarki Kenya Prison starały się dotrzymać kroku przeciwniczkom, przegrywając w czasie przerwy 5:8, jednak kolejne akcje to popis skuteczności i doświadczenia zespołu z Istambułu. Podopieczne trenera Lungaho wypunktowały swoje rywalki i zakończyły seta przy stanie 25:10.

Po meczu powiedzieli:
Godze Sonsirma (kapitan TTelekomu Istambuł): Chciałabym pogratulować drużynie z Nairobi ponieważ ich duch drużyny był niesamowity. My grałyśmy bardzo dobrze, ale teraz musimy skupić się już na następnym meczu.

Giovanni Guidetti (trener TTElekomu Istambuł): To był całkiem łatwy dla nas mecz. Moje zawodniczki są doświadczone i lepsze technicznie. Niektóre z nich to najlepsze siatkarki na świecie. Widzieć ducha drużyny przeciwniczek i ich determinację by wygrać, to dobra lekcja dla nas i chciałbym im za to podziękować. Przygotujemy się do jutrzejszego meczu, tak jak zawsze to robimy. Pokażę moim zawodniczkom video dziś wieczorem i drugie jutro rano. Zmęczenie nie będzie jutro wymówką. Zagraliśmy dziś tylko trzy sety, w porównaniu do pięciu, które rozegrały inne zespoły. Będziemy robić wszystko co możemy, by wygrać jutrzejszy mecz.

Brackcides Khadambi (kapitan Kenya Prisons Nairobi): Myślę, że zagrałyśmy dziś dobry mecz, poza jedną rzeczą. Byłyśmy trochę zbyt rozluźnione.

David Lungaho (trener Kenya Prisons Nairobi): Chciałbym pogratulować tureckiej drużynie zwycięstwa. To zespół niewiarygodnie mocny i dobry technicznie. Mam nadzieję, że mogą szybko się zregenerować , by móc wygrać jutrzejsze spotkanie. Mój zespół jest nadal bardzo młody. Moje zawodniczki ciągle się rozwijają. Dużo nauczyliśmy się na tych zawodach i będziemy robili wszystko by wrócić na te mistrzostwa za rok.

Vakifbank Stambuł (TUR) – Kenya Prisons (KEN) 3:0
(25:13, 25:17, 25:10)

Składy zespołów:
Vakifbank: Sonrisma (7), Glinka-Mogentale (15), Cemberci (6), Toksoy (9), Nikolić (9), Furst (11), Guresen (libero) Gursoytrak, Ozdemir (1), Ustimienko (1) i Onal (2)
Kenya Prisons: Wairimu (2), Makuto (9), Khisa (3), Maiyo (4), Moim (4), Khadambi (4), Tarus (libero) oraz Mwombe (1), Bosire, Wanyama i Jepkoisgei

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved