Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Dwugłos trenerski po spotkaniu w Ostrołęce

Dwugłos trenerski po spotkaniu w Ostrołęce

fot. archiwum

Drużyna z Ostrołęki ostatniego meczu z AZS Politechniką Warszawską nie może zaliczyć do udanych. EKO Energia Nike przegrała na własnym boisku 0:3. Mimo słabego początku, akademiczkom ze stolicy udało się zapisać na koncie kolejne trzy punkty.

Robert Kupisz (trener Nike Ostrołęka): Każdy u siebie chciałby wygrać mecz, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że Politechnika jest to zespół od nas silniejszy na każdej pozycji. Ławkę również ma silniejszą. Są to zawodniczki bardziej ograne niż moje. Oczywiście liczyliśmy na zwycięstwo, ale na boisku zespół z Warszawy pokazał, że jest od nas mocniejszy. Jako najlepszą zawodniczkę wskazałby przyjmującą Politechniki – Beatę Mielczarek. Mój zespół mnie nie zaskoczył – przyznaje z żalem. W pierwszym secie do pewnego momentu nam się udawało, w drugim secie nam się mniej udawało, a w trzecim nagle nic się nie udawało. I z taką bolączką spotykam się cały czas. Tak jak zespół jest twardy po tamtej stronie, tak my przegrywamy i spuszczamy głowy.

W 4. kolejce spotkań Nike zagra z Budowlanymi Toruń. – Oczywiście będziemy walczyli. Nie zakładamy jednak, że jedziemy tam po jeden, dwa czy trzy punkty. Nie znamy tego zespołu, bo nie mieliśmy okazji spotkać się na żadnym turnieju, a filmy dopiero będziemy oglądali. Jest to zespół porównywalny do Politechniki. Zakładać zatem, że wygramy, to tak jakby zagrać w totolotka. Liczymy w tym sezonie na miejsce 4. Lub 5., choć zdaję sobie sprawę z tego, jakimi zawodniczkami dysponuję. Będzie to trudne, ale nie niemożliwe – dodaje Kupisz.

Robert Strzałkowski (trener Politechniki Warszawskiej): Wynik 3:0 jest satysfakcjonujący. Po zeszłotygodniowej porażce z Budowlanymi Toruń jechaliśmy do Ostrołęki po zwycięstwo. Zależało nam, aby się podbudować, dlatego na początku pierwszego seta widać było w naszych szeregach sporo nerwów. Dziewczyny trochę się denerwowały, ale później mecz potoczył się po naszej myśli. Zagraliśmy w końcu nieźle taktycznie i mądrze. Oprócz pierwszego seta, nie robiliśmy rażących błędów i to zdecydowało o naszej wygranej. Nike to bardzo fajnie złożona drużyna, mimo że nie ma w swoim składzie wielkich gwiazd. Obydwie skrzydłowe udało nam się wyłączyć zarówno w przyjęciu jak i w ataku. Dobrze ustawiliśmy sobie grę, dlatego rozgrywająca Nike, Małgorzata Kupisz nie miała dużego pola do popisu. Mój zespół zagrał nieźle w każdym elemencie – przyjęciu, bloku i ataku. Cała drużyna zasługuje na pochwałę. Uważam, że dziewczyny zagrały na swoim równym, choć nie najwyższym poziomie .



Za tydzień gramy z UKS Ozorków. Mieliśmy okazję spotkać się z tym zespołem rok temu. Dwa razy udało nam się wygrać za 3 punkty. Skład tej drużyny też się mocno zmienił, dlatego zobaczymy jak potoczą się losy tego meczu. Zależy nam na wygranej, gdyż czołówka jest silna i nadal chcemy się liczyć w batalii o pierwszą czwórkę.

Rozmawiała: Kaja Strzałkowska

źródło: azspw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved