Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Cztery mecze PlusLigi w rozgrywanej w środę 3. kolejce

Cztery mecze PlusLigi w rozgrywanej w środę 3. kolejce

fot. archiwum

Pod nieobecność na krajowych arenach siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, rumieńców zaczyna nabierać wyścig o punkty w tabeli PlusLigi. Punkty, o które coraz ciężej nawet lokalnym tuzom. Hitem środowej kolejki wydaje się być mecz Resovii ze Skrą.

Podczas gdy Jastrzębianie będą delektować się katarskim słońcem i przenikliwą ciszą, panującą na trybunach trzytysięcznej Al-Gharafa Sports Club Hall, ich krajowi rywale wyjdą na parkiety najgorętszych hal Europy: w Kędzierzynie-Koźlu, Rzeszowie, Częstochowie i Warszawie. To właśnie te cztery, kipiące siatkówką i jej historią, miasta staną się areną zmagań w ramach trzeciej kolejki PlusLigi mężczyzn.

Jako pierwsi na parkiecie pojawią się zawodnicy ZAKSY i Trefla Gdańsk. Gospodarze po arcyudanym otwarciu sezonu nie powinni mieć większych problemów z pokonaniem beniaminka. Prowadzeni przez, rozumiejący się bez słów, duet Zagumny (dwukrotnie w tym sezonie w drużynie kolejki wg PS.), Rouzier (w szóstce 2. kolejki wg PS.) kędzierzynianie, dowiedli pokonując Skrę Bełchatów, że w tym sezonie celują naprawdę wysoko. Wyważona postawa na rynku transferowym dała Krzysztofowi Stelmachowi niespotykany w zeszłym roku margines kadrowy – nie straszne są mu już urazy przyczepu rzepki kolanowej Sebastiana Świderskiego, czy stawowe niepokoje Jurija Gladyra. Goście natomiast, mimo kilku ciekawych przedsezonowych posunięć kadrowych, nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa w PlusLidze. Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że mierzyli się z drużynami z wyższej półki. Półki, na której chwilowo nie ma miejsca dla drużyny z wybrzeża. Tak i spotkanie hali Azoty, dla podopiecznych Grzegorza Rysia powinno ciekawym ekstraklasowym przetarciem.

Mniej więcej godzinę później na parkiecie częstochowskiej hali Polonia powinni pojawić się siatkarze Farta Kielce. Zwycięzcy VI Memoriału Zdzisława Ambroziaka w lidze spisują się na razie poniżej oczekiwań – przedostatnie miejsce w tabeli i bilans setów 1:6 może niepokoić sympatyków kieleckiej drużyny, zwłaszcza w świetle przedsezonowej dyspozycji. Gospodarz tego spotkania, jako jedna z niewielu drużyn, nie musi zasłaniać się plagą kontuzji na starcie ligi. Alarmującym jednak sympatyków biało-zielonych powinien być brak zgrania z zespołem, leżakującego podczas europejskiego czempionatu Fabiana Drzyzgi i poddawana coraz częściej w wątpliwość, radość z gry habilitowanego duetu przyjmujących – Murek-Gierczyński. Komfortu kadrowego nie ma natomiast Grzegorz Wagner, który postanowił dać wolne na jeden mecz Pierre Pujolowi.Miał problemy z plecami, więc nie chciałem ryzykować pogłębienia urazu. (…) W najbliższej kolejce powinien już wystąpić. Doskonale znany po Jasną Górą, szkoleniowiec Farta pokonał akademików niecały miesiąc temu podczas memoriału rozgrywanego na ursynowskiej Arenie w bardzo dobrym stylu. Jak do tej pory w lidze chimeryczni częstochowianie zapomnieli już o tamtym spotkaniu i z pewnością będą chcieli zrewanżować się kielczanom za wrześniową potyczkę, jak i odkupić przed swoją publiczności porażkę w Olsztynie.



Równolegle na parkiet hali stołecznego UCSiRu wybiegną akademicy z Olsztyna i goszczący ich inżynierowie. Szumnie wzmacniana, budowana z myślą o pokazaniu się na europejskich salonach, Politechnika jak dotąd nie zachwyca. Porażka przed własną publicznością w memoriale Zdzisława Ambroziaka, oraz nieudana konfrontacja AZS PW – Michał Kubiak na pewno nie sprzyja konsolidacji drużyny. Komplet porażek inżynierowie osłodzili sobie dobrą grą w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem, co po fatalnej porażce z Bydgoszczą, jest wartością samą w sobie. Przyjezdni natomiast, po sezonie upokorzeń i ciekawych letnich wzmocnieniach, odżywają tej jesieni. Zmiatając z parkietu AZS Częstochowa w poprzedniej kolejce, drużyna z Warmii została doceniona nominacją do szóstki kolejki PS dla Piotra Haina. Czysto sportowa kalkulacja w charakterze faworytów wskazywałaby gospodarzy, jednak ci muszą znaleźć swoją grę, a to powinno w krótkim czasie zaowocować należnym miejscem w tabeli.

W ostatnim spotkaniu 3. kolejki PlusLigi w gościnne progi hali Podpromie zawitają multimistrzowie Polski. Od pewnego czasu spotkania Skry Bełchatów z którąkolwiek drużyną czołówki PlusLigi można opatrzyć komentarzem: mają coś do udowodnienia. Nie inaczej będzie tym razem. Skra, jak na hegemona przystało, winna pokazać całemu światu, że porażka z ZAKSĄ to wypadek przy pracy. Gospodarze, bezstresowo liderujący sobie w tabeli, nie mają na sobie tak poważnego obciążenia. Jednak nie od dzisiaj wiadomo, że zobowiązani są zorganizować swojej wspaniałej publiczności show za każdym razem, gdy w gości wpadają takie marki jak Bełchatów. Mało który trener zazdrości aktualnego położenia Jackowi Nawrockiemu, który na Podkarpacie wybierze się ze świadomością kontuzji Bąkiewicza, Winiarskiego i Kurka, oraz nadwątlonego morale zespołu. Niczym wydają się przy tym oznaki przeciążenia kolan Paula Lotmana, czy stłuczona ręka Grzegorza Kosoka, których nie powinniśmy spodziewać się w środę na parkiecie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved