Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Mieszko Gogol: Resovia daje mi większe możliwości, cz.2

Michał Mieszko Gogol: Resovia daje mi większe możliwości, cz.2

fot. archiwum

Obok pracy w Resovii Rzeszów Michał Mieszko Gogol współpracuje z  polską reprezentacją.  W 2. części wywiadu scout biało-czerwonych opowiedział o swojej roli w zespole, współpracy z trenerem Anastasim i wzroście znaczenia statystyk.

Nie do końca precyzowana jest rola statystyka czy scouta w zespole, jesteście trochę w „cieniu"? Na czym dokładnie polega twoja praca?

Michał Mieszko Gogol: – To staje się coraz bardziej popularne, ludzie powoli zaczynają patrzeć na nas, wiedząc że wykonujemy jednak dość dużą część przygotowania, pomagamy trenerom w znacznym stopniu. Opinia publiczna, czy kibice patrząc na siatkówkę z boku nie zawsze dostrzegają takie szczegóły na jakich my się koncentrujemy, ale powoli nasz zawód staje się może nie tyle powszechny, co zrozumiały. Każdy z nas ma swoje techniki i warsztat, który stale doskonalimy, możliwe  skracany jest czas analizy i pracy, jeżeli można coś zautomatyzować to oczywiście to robimy. Zyskujemy dużo na czasie, a dzięki temu możemy przeanalizować pewne informacje bardziej szczegółowo. Miałem tyle szczęścia, że rzeczywiście do tej pory ludzie dziękowali mi za moją pracę,   ktoś chciał ze mną rozmawiać. Nie wszędzie tak jest,  w niektórych klubach statystycy czy scouci nie do końca są doceniani. Jest jednak wielu statystyków, którzy wykonują ogromną pracę, ale mało kto ich dostrzega. Powoli będzie się to zmieniać, ale jeszcze nasza polska siatkówka musi do tego dojrzeć.

Inaczej wygląda więc praca z zagranicznymi szkoleniowcami, np. w reprezentacji z Andreą Anastasim?



– Nasza współpraca jest bardzo ścisła, praktycznie przy każdym ruchu konsultujemy się z trenerem. Czasami wyglądało  to tak, że rozmawiamy o pewnych rzeczach 24 godziny na dobę: przy śniadaniu, na treningu, jakiś wątek przewija się później jeszcze na kolacji. Żyjemy tym non stop, w klubach jest trochę inaczej, ale ta współpraca jest równie ważna, pomagamy na tyle na ile jesteśmy w stanie. Włoscy szkoleniowcy rzeczywiście  przywiązują do tego  szczególną wagę, ale w Polsce to także powoli się zmienia. Od kilku lat, u nas odkrywa się potencjał i możliwości analizy i taktyki.

Co mogło być takim momentem zwrotnym, szczególnie ważnym czynnikiem w tym przypadku?

– Od czterech sezonów mamy w PlusLidze oprogramowanie zapewnione przez Polską Ligę Siatkówki – "Data Project", wielu ludzi nauczyło się tego programu. Sześć, siedem lat temu, ten program który do nas przywędrował razem z Raulem Lozano, znało dwie, cztery czy pięć osób,  w tej chwili możemy mówić o grupie nawet 50. osób. Ta liczba dziesięciokrotnie się zwiększyła, to pokazuje progres zaplecza technicznego polskiej siatkówki, potwierdza, że Polacy cały  czas się uczą i rozwijają. W tej chwili mówi się, że ta włoska szkoła jest najlepsza, podobnie jak trenerzy pracujący w Serie A, być może tak jest. Natomiast my jako naród siatkarsko rozwijamy się bardzo szybko i poczyniliśmy ogromne postępy w temacie zaplecza technicznego, dojrzewania mentalnego, zaufania taktyce, statystykom i pracy scouta. Stopniowo doganiamy te standardy i być może będziemy je wkrótce wyznaczać. Jedno jest pewne, że w tym wszystkim nie można stać w miejscu, musimy cały czas iść do przodu. Jeżeli ktoś stoi w miejscu to tak naprawdę robi krok w tył.

Pojawia się jednak zasada ograniczonego zaufania. Wci ąż słyszane jest stwierdzenie, ż e przecież statystyki nie grają…

– Tak samo jest w innych reprezentacjach, ale to nie statystyki wygrywają mecz, one mogą w jakimś  procencie pomóc, są mecze gdzie pomagają o 5% podnieść jakość gry, a są też spotkania gdzie pomagają znacznie w 20-30%. Wszystko zależy od potencjału ludzkiego, od jednej piłki. Nawet najlepszy statystyk, scout czy trener nie są w stanie przeanalizować wszystkich sytuacji, które mogą się wydarzyć. Statystyki co prawda mogą tylko i wyłącznie pomóc, bo cała siła tkwi w zawodnikach, to oni muszą wyjść na boisko, odpowiednio przygotowani mentalnie i fizycznie, z właściwym nastawieniem, umiejętnościami i zagrać najlepiej jak potrafią. Czasem o sukcesie decydują pojedyncze akcje i może być tak, że nasza praca pomoże zdobyć właśnie te punkty.  Grając na poziomie reprezentacji i imprez międzynarodowych przygotowanie taktyczne ma większe znaczenie niż na tym poziomie ligowym. Nasza liga  się wyrównała, ale ciężko jeszcze taktycznie wygrywać mecze np. ze Skrą Bełchatów. Statystyki to jest pomoc, która może zadziałać na poziomie dwóch wyrównanych drużyn. Jeżeli jest duża różnica między drużynami w warunkach fizycznych, technice,  ciężko jest to zrekompensować statystykami czy taktyką.

Za wami inauguracyjne spotkania PlusLigi, w pierwszym meczu dość łatwa wygrana z AZS-em.  Olsztynianie chyba niczym was nie zaskoczyli?

– AZS troszeczkę "podpalił się" tym pierwszym meczem, kompletnie nie pokazali swojego potencjału jaki w tej drużynie drzemie. Rzeczywiście to był mecz błędów, z jednej strony my psuliśmy dużo zagrywek, więc nie pozwoliliśmy im złapać rytmu gry,  mało piłek musieli przyjmować i atakować, więc de facto niewiele było takiej czystej siatkówki, więcej takiej szarpanej gry. To dopiero 1. kolejka i zespoły nie są do końca pewne jak to wszystko będzie wyglądać. W poczynania olsztynian wkradło się bardzo dużo nerwowości, ta presja chyba ich przerosła, ale AZS na pewno stać na lepszą grę. Zawsze w pierwszych kolejkach zdarzały sie jakieś sensacje, przy niespodziewanie lepszej lub gorszej dyspozycji poszczególnych drużyn.

O takiej niespodziance można mówić w przypadku meczu Jastrzębskiego Węgla z AZS-em Częstochowa?

– Wynik na pewno jest zaskoczeniem, chociaż często to później weryfikuje liga. Wielu ludzi stawiało Jastrzębie na papierze w roli faworyta. Poczekajmy jak ta liga sie rozwinie, szczególnie drużyny, które mają reprezentantów potrzebują jeszcze czasu.  Z perspektywy pracy w Częstochowie zawsze, kiedy zaczynała się liga chcieliśmy  grać na początku z tymi zespołami z góry. Wiedzieliśmy, że oni nie będą do końca są zgrani, bo reprezentanci mieli mało czasu na treningi, natomiast później grało się z tymi zespołami już dużo ciężej. Nikomu nic nie ujmując, potencjalnie dla drużyny która nie jest faworytem, w spotkaniu z zespołem naszpikowanym gwiazdami, lepiej jest grać na początku. Ale nie wysuwajmy pochopnych wniosków,  poczekajmy, liga zapowiada się na zaciętą. W wielu klubach są dobrzy zagraniczni zawodnicy, coraz mniej jest tych przypadkowych zagranicznych transferów, a coraz częściej są to zawodnicy bardzo umiejętnie dobierani do tych klubów. Liga idzie do przodu, poziom rośnie, dobrze,  że w tym roku jest 18 spotkań w rundzie zasadniczej a potem play offy, nie rozdrabniamy się na te mecze o szóstkę, czy czwórkę. Rok temu dużo spotkań, ze względu na zmęczenie zawodników, kończyło się przypadkowymi wynikami.

Na co stać Resovię Rzeszów w sezonie ligowym 2011/2012? Jakie są cele stawiane przed zespołem?

– Każdy chciałby żeby Resovia walczyła o mistrzostwo Polski, natomiast będzie to bardzo trudne, patrząc na to realnie przed nami daleka droga. Trzeba robić wszystko, żeby grać jak najlepiej, osiągać jak najwyższe cele na wszystkich trzech biegunach, czyli Pucharze Polski, Pucharze CEV  i w  PlusLidze. Tak żeby po sezonie mieć czyste sumienie, że zrobiło sie wszystko, jak trzeba było zaryzykować to sie ryzykowało, jak trzeba było przystopować to sie to zrobiło. Nie jest łatwo zdobyć mistrzostwo Polski bo od kilku lat Skra rządzi ligą. Zawsze należy sobie stawiać najwyższe cele, chcemy walczyć o mistrzostwo Polski, nie można jednak patrzeć, że to jest tylko mistrzostwo Polski. Trzeba koncentrować się na każdym kolejnym meczu, nie patrząc długodystansowo. Kiedy kończy się jeden mecz powinniśmy w następnym dniu swoje myśli koncentrować na kolejnym przeciwniku, a zupełnie nie zajmować się studiowaniem tabeli bo to nie ma sensu, szczególnie na tym etapie.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

Zobacz również:
Michał Mieszko Gogol: Resovia daje mi większe możliwości, cz.1

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved