Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jarosław Bodys: To jest zespół, który walczy

Jarosław Bodys: To jest zespół, który walczy

fot. archiwum

W Policach, w meczu 2. kolejki I ligi kobiet Chemik Police nie dopuścił do niespodzianki i zapisał na swoim koncie komplet punktów w spotkaniu z Gaudią Trzebnica. Beniaminek dzielnie nwalczył, co przyznali zgodnie obaj trenerzy.

To jest taki zespół, który walczy. W związku z tym, że dopiero zaczyna grać w I lidze to płaci frycowe. Mam nadzieję, że już niedługo zapłacimy już swoją działkę frycowego i zaczniemy już wygrywać. W spotkaniu z Chemikiem przynajmniej jeden punkt mogliśmy zdobyć – mówił trener Jarosław Bodys.Jest to bardzo dobrze poukładany, solidny zespół. Zawsze stały tam, gdzie trzeba. Ataki Ewy Kwiatkowskiej nie należą do najsłabszych, a one sobie bardzo dobrze z nimi radziły. Bardzo mi zaimponowały – komplementował rywalki Mariusz Bujek, szkoleniowiec Chemika. Policzanki straciły w tym spotkaniu jednego seta, ale nie da się ukryć, że stało się to niejako, na ich życzenie. – Popełniły bardzo dużo szkolnych błędów, które do tej pory się nie przytrafiały, nawet na zwykłych gierkach treningowych – ocenił grę swoich siatkarek w drugim, przegranym secie Mariusz Bujek.

Dla beniaminka z Trzebnicy było to pierwsze spotkanie w sezonie, i to w dodatku debiut w I lidze. W zwiazku z tym zapewne pojawił się tez stres. – Stres to jest pierwsza rzecz, a druga, to jest brak możliwości zmiany. Przyjechaliśmy dziesięcioma zawodniczkami, a okazało się że w tym dniu przynajmniej dwóm trzebaby było pomóc przynajmniej chwilową zmianą. (Z zespołem nie przyjechałą lecząca bark Małgorzata Ślęzak i Judyta Gawlak, która dzień przed wyjazdem stłukła kolano – przyp. red.) Zabrakło nam spokoju. W pewnym momencie, gdy mieliśmy problem z wyjściem z jednego z ustawień, pomimo tego, że zespół przyjmował naprawdę trudną zagrywkę Chemika zabrakło zimnej krwi, były próby ataku na siłę, bez przeglądu sytuacji i to było chyba decydującym momentem w czwartym secie. Na początku seta toczyliśmy dość wyrónaną walkę, a potem odjechała nam na sześć, siedem punktów i nie dał soobie wydrzeć zwyciestwa – mówił o przyczynach porażki Jarosław Bodys. – Przegrałyśmy przede wszystkim własnymi błędami, bo myślę, że zespół z Polic był zdecydowanie w naszym zasięgu. Zepsułyśmy za dużo zagrywek. Myślę też, że przede wszystkim zagrywka była u nas dosyć słabym elementem.W niektórych momentach słabiej nam szło w obronie, ale myślę, że przede wszystkim zagrywka przeważyła o naszym wyniku – analizowałą z kolei przyczyny porażki środkowa trzebnickiego zespołu, Aleksandra Szafraniec, która przyznała jednocześnie, że nie odczuwała żadnego stresu związanego z debiutem Gaudii na zapleczu PlusLigi Kobiet. Sama grała już w najwyższej klasie rozgrywkowej, a ostatni sezon spędziła pod okiem trenera Bodysa w Pszczynie. – Myślę, że dziewczyny, które pierwszy raz grały w I lidze mogły być zestresowane, ale nie dały tego po sobie poznać – powiedziała siatkarka, która w czasie sobotniego meczu miała lekkie problemy z kostką, ale jak sama mówi nie jest to raczej nic poważnego.

Mimo zwycięstwa trener Mariusz Bujek dostrzega również mankamenty w swoim zespole, przed którym został postawiony jasny cel, awans. – Zepsuliśmy sporą ilość zagrywek, co nam się często nie zdarza. Dobrze, że trafiliśmy na zespół, który tego nie wykorzystał. Bardziej doświadczone zespoły by to wykorzystały – mówi Mariusz Bujek, który ma nie lada problem, bo wciąż nie są uprawnione do gry Katarzyna Graczyk i rozgrywajaca Aleksandra Pasznik, co powoduje, że na obecną chwilę jedyną rozgrywajacą jest Joanna Sowa.To jest problem, bo nie mogę zrobić zmiany, która by się w pewnym momencie przydała Wiem, że zarzad się stara, ale na efekty ich pracy trzeba będzie poczekać – mówi. Rzeczywiście ligowe doświadczenie i cele zespołów są odmienne. – Z całą pewnością chcemy wyjść do każdego meczu i spróbować go wygrać, to jest główne założenie. Jeżeli to przyniesie wysokie miejsce w lidze, to się będziemy cieszyć, a jeżeli to oprzyniesie tylko utrzymanie, to też nikt nie powie dziewczynom zadnego złego słowa. One mają podejść do każdego meczu z pełnym zaangażowaniem i spróbować zagrać najlepiej, jak potrafią – mówi o celach Gaudii Jarosłąw Bodys.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved