Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Jastrzębianie po tie-breaku pokonali Zenit Kazań

KMŚ: Jastrzębianie po tie-breaku pokonali Zenit Kazań

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel odniósł drugie zwycięstwo w Katarze. Jastrzębianie pokonali po pięciu setach rosyjski Zenit Kazań w Klubowych Mistrzostwach Świata. We wtorek podopieczni Lorenzo Bernardiego zagrają się ze Spartans Vancouver.

Pierwszy set spotkania rozpoczął się lepiej dla podopiecznych trenera Alekny, którzy po kilku skutecznych akcjach objęli czteropunktowe prowadzenie (7:3). Jastrzębianie nie przestraszyli się jednak bardziej utytułowanych rywali i dzięki między innymi bardzo dobrej zagrywce Michała Łasko zmniejszyli straty do dwóch oczek na pierwszej przerwie technicznej (6:8). Rosjanie w kolejnych akcjach zwiększyli siłę ognia na siatce i po skutecznej kontrze odskoczyli na trzy punkty (9:12), na co szybko zareagował trener Lorenzo Bernardi prosząc o trzydzieści sekund przerwy dla swojego zespołu. Początkowo uwagi szkoleniowca nie przyniosły zamierzonego rezultatu, ale z czasem za sprawą skutecznej gry na kontrze Michała Łasko i Zbigniewa Bartmana, jastrzębianie doprowadzili do remisu (17:17), a po skutecznym ataku Michała Kubiaka wyszli na dwupunktowe prowadzenie (21:19). Trener przeciwników próbował ratować sytuację prosząc o chwilę oddechu dla swoich podopiecznych, ale polski zespół pewnie wygrał inauguracyjną partię spotkania 25:22.

Będący na fali po wygraniu poprzedniego seta jastrzębianie z dużym animuszem rozpoczęli kolejną partię spotkania i po ataku w aut Michajłowa prowadzili 6:4. Rosjanie wydawali się być zaskoczeni takim obrotem sprawy co najlepiej odzwierciedlała tablica wyników, która wskazywała prowadzenie 8:5 siatkarzy z Jastrzębia Zdroju na pierwszej przerwie technicznej. W kolejnych akcjach podopieczni Lorenzo Bernardiego starali się kontrolować to co dzieje się na parkiecie. Co prawda rywale po bloku na Zbigniewie Bartmanie doprowadzili do remisu (10:10), ale siatkarze w biało-pomarańczowych strojach szybko odpowiedzieli i po skutecznych zagraniach na siatce prowadzili pięcioma punktami (18:13). Podopieczni trenera Alekny wyglądali na bezradnych przy tak grającym polskim zespole i ostatecznie przegrali wysoko drugą partię pojedynku 17:25.

Jeśli ktoś myślał, że spotkanie zakończy się w trzech setach to się srogo rozczarował. Siatkarze zza naszej wschodniej granicy szybko zapomnieli o porażkach w dwóch poprzednich partiach i po bloku na Michale Kubiaku i Rob Bontje wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2), które powiększyli jeszcze o dwa oczka do pierwszej regulaminowej przerwy na odpoczynek (8:3). Jastrzębianie kompletnie zatracili skuteczność w ataku, raz za razem odbijając się od szczelnie ustawionego bloku po drugiej stronie siatki. Widząc co dzieje się na boisku, trener Bernardi poprosił o przerwę, a gdy to nie przyniosło zamierzonego skutku zdecydował się na szereg zmian, dając odpocząć podstawowej szóstce. Rywale grali natomiast jak w transie, punkt po punkcie zbliżając się do wygrania trzeciego seta (16:5, 22:9). Ostatecznie siatkarze Zenitu wygrali trzecią odsłonę meczu 25:11 po udanym ataku Priddiego.



Na szczęście dla polskich kibiców, jastrzębianie nie załamali się wysoką porażką w poprzednim secie i od początku czwartej odsłony meczu prowadzili twardy bój z przeciwnikami. Rosjanie po zwycięskiej trzeciej partii nabrali pewności siebie, dlatego na parkiecie obserwowaliśmy zaciętą walkę punkt za punkt. Na pierwszej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu jeden punkt przewagi mieli zawodnicy z Jastrzębia Zdroju, za sprawą skutecznego ataku Michała Łasko (8:7). Kiedy udanym zbiciem na kontrze popisał się Zbigniew Bartman, wydawało się, że podopieczni trenera Bernardiego zmierzają po zwycięstwo w czterech setach (14:12). Przeciwnicy nie chcieli jednak tak szybko wywiesić białej flagi i po punktowej zagrywce, doprowadzili do remisu (18:18), a po chwili wyszli na prowadzenie (20:19). Przy stanie 21:21 wszystko wskazywało na to, że o losach seta zadecyduje zacięta końcówka. Cztery kolejne punkty padły jednak łupem zawodników z Kazania, którzy wygrali czwartą partię spotkania 25:21 po udanym ataku Michajłowa.

O tym kto zwycięży w dzisiejszym spotkaniu musiał zadecydować tie-break, który rozpoczął się od zaciętej walki o każdą piłkę. Przy zmianie stron jednym oczkiem prowadzili jastrzębianie po ataku blok-aut w wykonaniu Zbigniewa Bartmana (8:7). Po przerwie podopieczni trenera Bernardiego podkręcili tempo i po skutecznych akcjach Michała Kubiaka i Michała Łasko uzyskali trzypunktowe prowadzenie (12:9). Rywale jednak odrobili straty, ale to polski zespół jako pierwszy miał okazję na skończenie seta po zagrywce w siatkę Wołkowa (14:13). Rosjanie jednak szybko doprowadzili do remisu (14:14) i od tego momentu rozgorzała niesamowita walka na przewagi, gdzie zarówno jedna jak i druga drużyna miała okazję na skończenie seta. Ostatecznie tę wojnę nerwów lepiej wytrzymali siatkarze z Jastrzębia, którzy po skutecznym bloku Russela Holmesa wygrali piątą odsłonę meczu 19:17 i całe spotkanie 3:2.

Jastrzębski Węgiel – Zenit Kazań 3:2
(25:22, 25:17, 11:25, 21:25, 19:17)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (24), Vinhedo (1), Bartman (13), Kubiak (13), Holmes (6), Bontje (9), Rusek (libero) oraz Nemer (2), Malinowski, Gawryszewski, Thornton i Bozko (1)
Zenit Kazań: Apalikow (11), Vermiglio (3), Siwożelez (1), Wołkow (10), Priddy (15), Michajłow (27), Obmochajew (libero) oraz Cheremisin, Babechine, Gutsaljuk (1) i Biereżko (6)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved