Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Justyna Sachmacińska: Ciężko się przegrywa w pięciu setach

Justyna Sachmacińska: Ciężko się przegrywa w pięciu setach

fot. archiwum

Armatura Eliteski AZS UEK Kraków swoje dwa pierwsze mecze w sezonie przegrał po pięciosetowych bataliach. - Ciężko przegrywa się mecze w pięciu setach, tym bardziej, że gra była bardzo wyrównana - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Justyna Sachmacińska.

Dwa mecze i dwa przegrane tie-breaki. Nie taki chyba wymarzyłyście sobie początek sezonu. Jaka atmosfera panuje w zespole po meczach ze Spartą i Legionovią?

Atmosfera jest dobra, bojowa. Faktycznie ciężko przegrywa się mecze w pięciu setach, tym bardziej, że gra była bardzo wyrównana. Zarówno w meczu ze Spartą, jak i z Legionowem zabrakło nam nie tylko konsekwencji, ale i odrobiny szczęścia. Na pewno jest to duża nauka na przyszłość, by w 100% skoncentrowanym grać do ostatniej piłki i każdą akcję traktować, jakby to była ta ostatnia i najważniejsza.

Przed sezonem trener odważnie mówił o awansie, a co za tym idzie pojawiła się presja. Czy możesz powiedzieć, że stres z tym związany przyczynił się do takich, a nie innych wyników na początku?



– Myślę, że na pewno odczuwalny jest dodatkowy stres związany z tym, że postawiony nam został konkretny cel. Nie sądzę natomiast, że ma to jakiś znaczący wpływ, że przekłada się na wynik meczu.

Teraz przed wami mecz w Aleksandrowie. Co twoim zdaniem trzeba poprawić, by wrócić stamtąd ze zwycięstwem?

– Przede wszystkim przygotujemy się taktycznie pod przeciwnika i tej taktyki surowo musimy się trzymać. Pewne jest również to, że musimy wzmocnić zagrywkę, by odrzucić od siatki najlepiej atakujące pod nią zawodniczki.

Patrząc na statystyki widać, że jesteś wyróżniającą się postacią w drużynie. Czy osobiście jesteś zadowolona ze swojej postawy na boisku?

– Jestem zadowolona aczkolwiek trzeba wymagać od siebie perfekcji i zimnej głowy w każdej sytuacji.

Jak się czujesz w zespole, do którego dołączyłaś w tym sezonie?

– Czuję się dobrze. Jest tu kilka dziewczyn, z którymi już pracowałam i z czego bardzo się cieszę. Na pewno pomogło mi to szybciej się zaaklimatyzować. Poza tym chciałam tu grać również ze względów osobistych, więc lepszej sytuacji nie można sobie chyba wymarzyć.

Na koniec ogólnie. Za nami dwie kolejki, zespoły pokazały już próbki swoich możliwości. Które ekipy twoim zadaniem powinny najbardziej liczyć się w walce o końcowy sukces?

Kandydatów nie brakuje. Myślę, że za wcześnie na prognozy. Liga jest wyjątkowo wyrównana, a kto się będzie najbardziej liczył pokażą obie rundy, a później play offy. Na pewno nikt tanio skóry nie sprzeda i bić się będzie o każdy punkt, co widać już teraz.

* rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved