Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: W derbach Wielkopolski w tie-breaku się zagotowało

II liga M: W derbach Wielkopolski w tie-breaku się zagotowało

fot. archiwum

Niezwykle emocjonujący mecz obejrzeli w sobotę siatkarscy kibice z Kalisza i Wrześni. Po kontrowersjach i żółtej kartce dla Krzysztofa Wójcika w tie-breaku, w drugoligowych derbach Wielkopolski MKS pokonał Krispol 3:2.

Debiut kaliszan w mogącej pomieścić 3,5 tysiąca widzów Arenie obejrzało całkiem sporo sympatyków siatkówki. Temperaturę na trybunach podniósł dodatkowo przyjazd licznej grupy kibiców gości. O prawdziwe emocje postarali się jednak sami siatkarze.

Podobne spotkanie nad Prosną już się odbyło. Przed dwoma laty w małej hali przy Łódzkiej Krispol również zdobył tylko jeden punkt. Wówczas przyjezdni mieli sporo pretensji do arbitrów. Teraz też skończyło się awanturą przy wieżyczce sędziowskiej. – Wygląda na to, że przyjeżdżając do Kalisza trzeba wygrać 3:0 lub 3:1, bo w innym wypadku do akcji wkraczają sędziowie – denerwował się Marcin Iglewski . – Zapraszamy naszych rywali do nas i wtedy okaże się kto jest naprawdę lepszy – odgrażał się przyjmujący Krispolu.

Emocje trzymały go od kilku minut, bo w drugiej części piątego seta jego zespół stracił dwa bardzo ważne punkty. Jeden z nich gospodarze dostali za darmo po żółtej kartce dla Krzysztofa Wójcika. Szkoleniowiec gości wbiegł na boisko z pretensjami, kiedy przy stanie 9:9 zablokowany został Krzysztof Porada. Arbitrzy jednak odgwizdali w tej sytuacji błąd blokującego (przekroczenie linii środkowej). To pociągnęło za sobą całą resztę zdarzeń. Dwupunktowej przewagi w tak newralgicznym momencie meczu gospodarze odebrać sobie już nie dali, a w końcówce jeszcze ją powiększyli. – Nie wiem czy był tam błąd rywala. Ja bym raczej nie gwizdnął, ale skoro sędziowie zdecydowali inaczej to znaczy, że lepiej widzieli tę sytuację – oceniał wcześniejsze zdarzenie kapitan MKS Patryk Spychała.



Wcześniej obie ekipy nie ustrzegły się błędów. Wyniki poszczególnych setów w głównej mierze zależały od tego, jak jedni i drudzy spisywali się w polu serwisowym. Kto lepiej zagrywał, ten cieszył się ze zwycięstwa. – Nie było to porywające widowisko w naszym wykonaniu, bo popełniliśmy sporo błędów, ale ciesze się, że potrafiliśmy nadrobić je ambicją i wolą zwycięstwa. To był klucz do naszego sukcesu w dzisiejszym spotkaniu – podsumował opiekun MKS Marian Durlej. Jego zespół awansował w sobotę na szóste miejsce w tabeli. Krispol jest wiceliderem, bo lepszym bilansem setów wyprzedza go Morze Bałtyk Szczecin.

Więcej w serwisie:

MKS Kalisz – Krispol Września 3:2
(25:22, 22:25, 25:23, 19:25, 15:11)

Składy zespołów:
MKS:
Spychała, Makowski, Dłubała, Lipa, Kuna, Porada, Odwarzny (libero) oraz Kowalewski, Łazarowicz, Skadłubowicz, Borucki, Wroniecki
Krispol:
Marcin Iglewski, Skrok, Skup, Kotecki, Dziurkowski, Paniączyk oraz Mateusz Iglewski (libero) oraz Wawrzyniak, Kempiński

* autorem artykułu jest Marcin Ostajewski (wielkopolskisport.pl)

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved