Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Tomasz Kamuda: Nie można być zadowolonym po takim meczu

Tomasz Kamuda: Nie można być zadowolonym po takim meczu

fot. archiwum

W drugiej kolejce I ligi kobiet Sparta Warszawa musiała uznać wyższość zespołu AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Widoczny był brak zawodniczki, która poderwałaby zespół do walki - mówi trener Tomasz Kamuda.

Smutna jest mina trenera Kamudy po meczu z AZS-em WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski…

Tomasz Kamuda: Nie można być zadowolonym po takim meczu. Jak pokazało to spotkanie, droga od pięknej gry, po to, co zaprezentowaliśmy na boisku jest bardzo krótka. To jak droga od miłości do nienawiści (śmiech). Nasze rywalki bardzo dobrze atakowały i grały blokiem. Trener Murdza odrzucił nas od siatki, przez co nie mogliśmy zaprezentować się tak, jak w środowym spotkaniu z Armaturą.

– Jest mi bardzo trudno na gorąco mówić o przyczynach porażki oraz o tym, co działo się z zespołem Sparty. Z pewnością materiał z tego meczu dokładnie przeanalizujemy na najbliższych treningach. W tym miejscu trzeba mieć świadomość, że juniorskie drużyny, tak jak mój zespół, dobre spotkania przeplatają z mniej udanymi…



– Tak jak w środę liderką naszej drużyny była Magdalena Wawrzyniak, tak takiej osoby zabrakło w meczu z Ostrowcem Święt. Widoczny był brak zawodniczki, która poderwałaby zespół do walki. Kiedy rywalki odskakiwały na kilka punktów przewagi dziewczyny godziły się z tym, czekając aż sytuacja sama ulegnie zmianie.

W drugim secie zmienił pan ustawienie. Był to celowy zabieg?

– Tak. Zmieniłem ustawienie o trzy pozycje zaskakując tym przeciwnika, ale jak się później okazało, zaskoczyłem też swój zespół i samego siebie… W naszą grę wdarło się dużo bałaganu, ale o dziwo wyglądało to lepiej niż w pierwszym i trzecim secie. Dziewczyny bardziej skupiły się na tym, co dzieje się w środku, niż na przeciwniku. Partia prowadzona była na styk, a dopiero końcówka przesądziła o wygranej zespołu z Ostrowca Święt. Gdyby nie pięć błędów w ustawieniu, ten set mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.

W tym spotkaniu stracił pan nie tylko szansę za punkty, ale również podstawową przyjmującą…

– Z gry wypadła nam Ewa Śliwińska. Na tą chwilę nie wiem co się stało, gdyż Ewa w trakcie meczu pojechała do szpitala (rozmowa przeprowadzona po meczu z AZS – przyp. red.). Wkrótce będziemy znali więcej szczegółów. Mam nadzieję, że w najbliższych godzinach uda się wykonać jej rezonans magnetyczny i postawić diagnozę.

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved