Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Zwycięstwo UMKS Kęczanin Kęty

II liga M: Zwycięstwo UMKS Kęczanin Kęty

fot. archiwum

Nie zawiedli się kibice, którzy przyszli do hali OSiR-u obejrzeć mecz drugoligowego „Kęczanina". Siatkarze UMKS-u odnieśli pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, pokonując drużynę AZS Politechnika Opolska. Kęczanie tym razem nie stracili ani jednego seta.

Pierwsza partia rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt. Dopiero po kiwce Swodczyka opolanie zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie (9:7). Dwa bloki Farona i Bieguna wystarczyły aby ponownie doprowadzić do wyrównania niekorzystnego dla gospodarzy wyniku. Siatkarze znad Soły stracili jednak punkt dotykając siatki a dwoma podwójnymi blokami popisali się Jankowski i Jutkiewicz. Kiedy na tablicy było już 12:9 dla Opola kęczanie zaczęli odrabiać straty. Po ataku Gawła z drugiej linii i punktowej zagrywce Farona udało im odskoczyć od gości na trzy oczka (15:12), w dalszej części seta tylko zwiększając swoją przewagę. Dwudziesty punkt dla gospodarzy skuteczną akcją z pierwszej linii zdobył Faron. Wtedy trener Rektor wprowadził na parkiet Dzikowicza za zdjętego wcześniej Szewczyka, ale ta zmiana nie przyniosła spodziewanego efektu, bo asem serwisowym popisał się Kapuśniak. Potem Błasiak zaatakował z drugiej linii ustalając wynik na 22:16, Faron skutecznie zatrzymał rywali na siatce a seta rozstrzygnął Kubica przypuszczając atak ze środka (25:19).

W drugim secie początkowo we wszystkich elementach gry lepsi byli opolanie. Po skutecznych akcjach Swodczyka i Jetona na tablicy widniał wynik 8:4 dla gości a o czas poprosił szkoleniowiec Kęczanina. Przerwa i wskazówki udzielone przez trenera Błasiaka odniosły oczekiwany skutek bo po powrocie na parkiet siatkarze znad Soły zaczęli powoli odrabiać straty. Wyrównać wynik udało im się jednak dopiero przy stanie 12:12 po asie serwisowym Gawła, ataku Farona ze środka i błędzie przyjęcia po stronie gości. Przez kolejne minuty żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na zdecydowane prowadzenie. Kilka ładnych akcji w wykonaniu kapitana Politechniki i zepsuta zagrywka kęczan wystarczyły aby wynik zmienił się na 20:17 dla Opola. Gospodarze szybko jednak wyrównali zmuszając trenera AZS-u do wzięcia przerwy. Końcówka drugiej odsłony była bardzo zacięta. Pierwszego setbola mieli goście. Kęczanie zmienili jednak sytuacja na swoją korzyść po ataku Błasiaka z pierwszej linii i imponującym bloku Kubicy (25:24). Opolanie wyrównali jeszcze, ale Gaweł umieścił piłkę w ostatnim metrze ich parkietu, a Biegun zagrał z prawego skrzydła kończąc partię wynikiem 28:26 dla gospodarzy.

Można powiedzieć, że wynik trzeciego seta był przesądzony od pierwszych piłek. Po skutecznych zagraniach Bieguna i Błasiaka kęczanie szybko zbudowali znaczną przewagą nad przeciwnikiem (8:4). Co prawda siatkarze AZS-u, po serii błędów gospodarzy (zepsute zagrywki, błędy przyjęcia i rozegrania) i kilku ładnych atakach Frąca, zdołali niemal dogonić rywali (14:13), wtedy jednak zawodnicy UMKS-u uruchomili skuteczny blok odzyskując czteropunktową przewagę (19:15). Dwudziesty punkt dla gospodarzy zagraniem ze środka zdobył Faron. Jednak potem podopieczni Marka Błasiaka i Macieja Gruszki zepsuli dwie zagrywki i pomylili się w przyjęciu doprowadzając do wyniku 21:19. W tej odsłonie kęczanie dali sobie urwać jeszcze tylko jeden punkt po ataku z pierwszej linii w wykonaniu Gibka. Potem dwie skuteczne akcje ze środka przeprowadził Kubica, rozstrzygając seta na 25:20 i mecz 3:0.
Już za tydzień 15 października kęczan czeka bardzo ważny, wyjazdowy mecz z drużyną Viktorii Wałbrzych. W Wałbrzychu siatkarze znad Soły walczyć będą o „awans” na środek tabeli drugiej grupy drugiej ligi.



UMKS Kęczanin Kęty – AZS Politechnika Opolska 3:0
(25:19, 28:26, 25:20)

Składy:
Kęczanin: Kapuśniak, Błasiak, Gaweł, Biegun, Faron, Kubica, Cymerman (libero) oraz Mamica, Szpyrka, Gliniecki, Muchewicz
AZS: Kowalczyk, Jeton, Swodczyk, Jutkiewicz, Dzikowicz, Jankowski, Łucki (libero) oraz Siekański, Szewczyk, Gibek, Frąc

Wypowiedzi pomeczowe:
Maciej Gruszka (drugi trener UMKS Kęczanin Kęty): – Wiele osób myśli, że sokoro ubiegły sezon zakończyliśmy na trzecim miejscu w grupie, to w tym musi być podobnie. Obecnie mamy jednak inny skład i zupełnie inną grupę. Cieszymy się więc z takiego zwycięstwa i kolejnych punktów.

Marek Błasiak (pierwszy trener drużyny i prezes UMKS Kęczanin Kęty): – Graliśmy nieźle zagrywką i blokiem. Również chęci i motywacja całego zespołu były na odpowiednim poziomie. Wreszcie było widać „ruch” na boisku. W naszym przekonaniu nie gramy tak źle, jak pokazuje tabela, ale zdajemy sobie sprawę, że to właśnie punkty świadczą o wartości drużyny. Takie zwycięstwa, jak to, są nam bardzo potrzebne. Następne trzy mecze będą niezmiernie ważne. Liczymy na zwycięstwo nad Wałbrzychem i Raciborzem i znaczący awans w tabeli. Cały czas myślimy też o wzmocnieniu drużyny. Wcale nie jest jednak tak łatwo znaleźć zawodnika do pierwszej szóstki w drugiej lidze.

źródło: inf. własna, sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved