Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W meczu gigantów lepsza ZAKSA

PlusLiga: W meczu gigantów lepsza ZAKSA

fot. archiwum

W meczu kolejki doszło do niespodzianki. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle potrzebowała zaledwie trzech setów, by pokonać broniącą mistrzowskiego tytułu Skrę Bełchatów. MVP spotkania wybrany został Paweł Zagumny.

Początek pierwszego seta to wyrównana gra obu zespołów. Na dwupunktową przewagę kędzierzynianie wyszli dzięki dobrym zagrywkom Rouzier (4:2). Francuski atakujący radził sobie zresztą znakomicie również w elemencie ataku. Siatkarze obu drużyn stawiali na mocną zagrywkę, czym niejednokrotnie odrzucali rywali od siatki. Po asie serwisowym Kurka na tablicy wyników widniał remis (7:7). Szybkiej i kombinacyjnej grze ZAKSY dowodzonej przez Zagumnego, Falasca przeciwstawiał dużą liczbę wystaw do Wlazłego, który w pierwszym okresie seta był jedynym skutecznym zawodnikiem bełchatowian. Po powrocie na boisko z pierwszej przerwy technicznej kędzierzynianie wyszli na czteropunktowe prowadzenie, na co decydujący wpływ miała słaba postawa w ataku Cupkovica, bardzo dobre zagrywki Ruciaka i ambitna walka w obronie wicemistrzów Polski. W środkowej fazie seta ZAKSA utrzymywała dwu lub trzypunktową przewagę, o czym decydowała głównie agresywna zagrywka. Kędzierzynianie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, a na szczególne wyróżnienie zasługują dwaj Francuzi – Rouzier i Samica, którzy brali na siebie ciężar zdobywania punktów. W końcówce Skra zniwelowała co prawda straty, ale blok Zagumnego na Kurku zakończył partię wynikiem 25:23.

Pierwsze piłki w secie drugim to znów koncert Francuzów, którzy pięknymi atakami po skosie nękali Skrę. Mistrzom Polski brakowało mocnej zagrywki, a nie najlepsze przyjęcie utrudniało grę środkiem, której z pewnością było zbyt mało. Na szczęście, dla kibiców gospodarzy, bardzo dobrze prezentowali się skrzydłowi Skry, zwłaszcza Wlazły i Cupkovic. Spadek skuteczności w ataku podopiecznych Krzysztofa Stelmacha i ambitna walka w obronie rywali spowodowały, że po nie najlepszym początku to Skra na pierwszej przerwie prowadziła 8:7. Walka przez cały czas była bardzo wyrównana, a o wygranych akcjach decydowały niuanse. Warto pochwalić serbskiego przyjmującego Bełchatowa – Cupkovicia, który wyróżniał się mocną zagrywką i efektywnym atakiem. W środkowej fazie mistrz Polski osiągnął przewagę (13:8) – dzięki trudnej zagrywce i znakomitej grze w bloku oraz na kontrze. Straty zostały jednak przez rywali szybko odrobione, a po raz kolejny kapitalną dyspozycją popisał się Rouzier. O wszystkim znów miała zadecydować końcówka partii. W tej lepiej zaprezentowali się goście, którzy przeczekali trudny moment i w decydujących piłkach wypunktowali ekipę z Bełchatowa. Znakomite zagrywki Rouzier i Ruciaka, świetne rozegrania Zagumnego i olbrzymie kłopoty z przyjęciem mistrzów Polski, co w konsekwencji rodziło problemy ze skończeniem ataku, zdecydowały o zwycięstwie kędzierzynian. Ostatnią piłkę skończył Samica zbiciem z lewego skrzydła (25:21).

Słabo spisującego się przez dwa sety Falascę, od początku trzeciego zmienił Woicki. Skra wciąż szarpała swoją grę, zaś w ZAKSIE nieco osłabło przyjęcie i skuteczność w pierwszej akcji. Po kolejnym bloku na Ruciaku, który tego dnia nie istniał w ataku, bełchatowianie osiągnęli przewagę 7:4. Podopieczni trenera Stelmacha gorszą skuteczność w ofensywie nadrabiali relacją blok – obrona oraz kontynuacją mocnej zagrywki, która przez cały mecz była najrówniejszym elementem gry wicemistrzów Polski. Te atuty pozwoliły na szybkie odrobienie strat i wyjście na prowadzenie (9:8). Mistrzowie Polski cały czas nie mogli wejść na swój wysoki poziom i uspokoić gry. Dobre zagrania przeplatali kiepskimi. W trzecim secie przez pewien moment zupełnej zadyszki dostał Kurek, a atak na swoje barki przejmował Wlazły. ZAKSA lepiej funkcjonowała jako monolit, w Bełchatowie grały pojedyncze jednostki. Po bardzo efektownej „czapie” Zagumego na Wlazłym goście prowadzili już 15:11. Był to symboliczny koniec marzeń Skry o dobrym wyniku. Do końca meczu nic już się nie zmieniło. Kędzierzyn przeważał w każdym elemencie, zaś gra Skry kompletnie się posypała. W końcówce na boisku istniał już tylko jeden zespół. ZAKSA wygrała trzecią partię 25:19 i cały mecz 3:0. Zwycięstwo w tak dużych rozmiarach wicemistrza nad mistrzem na jego parkiecie z pewnością należy traktować jako sporą niespodziankę.



Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(23:25, 21:25, 19:25)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły, Pliński, Kurek, Cupkovic, Falasca, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Anastasijevic, Milczarek i Woicki
ZAKSA: Rouzier, Zagumny, Czarnowski, Samica, Kaźmierczak, Ruciak, Gacek (libero) oraz Pilarz

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved