Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Udany debiut Jastrzębskiego Węgla w Katarze

KMŚ: Udany debiut Jastrzębskiego Węgla w Katarze

fot. archiwum

W swoim debiucie na Klubowych Mistrzostwach Świata dobrze zaprezentowali się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Lorenzo Bernardiego łatwo pokonali Paykan Teheran 3:0 i po pierwszych meczach plasują się w tabeli grupy A tuż za Zenitem Kazań.

Spotkanie od zepsutej zagrywki rozpoczął Michał Kubiak, dając pierwszy punkt rywalom, jednak już w kolejnej akcji do wyrównania doprowadził Zbigniew Bartman. Również atak kapitana jastrzębian dał podopiecznym Bernardiego prowadzenie w spotkaniu (2:1). Początkowa faza seta to jednak walka punkt za punkt, przy czym obie ekipy nie ustrzegły się niewymuszonych błędów własnych, popełnianych szczególnie w elemencie zagrywki. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie lepsi byli siatkarze z Jastrzębia, prowadząc 8:7 po ataku Michała Kubiaka z lewego skrzydła. Po powrocie na boisko dobra passa podopiecznych Lorenzo Bernardiego utrzymywała się, siatkarze Paykanu najpierw nie wybronili kolejnego zagrania Kubiaka, a następnie nie przyjęli zagrywki Michała Łasko (10:8). Trzypunktowy dystans utrzymywał się, ekipa ze Śląska prowadziła kolejno 12:9, 14:11, a dzięki punktowej zagrywce Kubiaka i efektownych zagraniach na środku siatki (atakował Bontje ) przewaga jastrzębian dość szybko wzrosła i na tablicy wyników widniał rezultat 16:11. Kolejne kontrataki siatkarzy Paykanu Teheran oraz blok na Michale Kubiaku znacznie zmniejszyły straty podopiecznych trenera Akbariego. Decydująca część partii to jednak konsekwentna gra jastrzębian oraz mnożące się błędy własne popełniane w szeregach Paykanu Teheran. Na tym etapie seta Jastrzębski Węgiel prowadził już 23:18, a po autowym serwisie rywali 24:18. Odsłonę pierwszą efektywnym zagraniem zakończył Ashlei Nemer, dając swojej drużynie prowadzenie w całym meczu 1:0, po partii wygranej 25:18.

Odsłonę drugą lepiej rozpoczęli siatkarze z Teheranu, prowadząc 1:0, w reakcji na zagranie rywali, po dobrym przyjęciu Vinhedo posłał piłkę do Bontje, a ten efektownym atakiem ze środka siatki dał pierwsze ‘oczko’ Jastrzębskiemu Węglowi (1:1). Kolejne zagrania to dość szarpana gra po obu stronach siatki, efektywne zagrania w ataku przeplatały kolejne błędy własne. Pierwsze wyższe prowadzenie podopieczni Lorenzo Bernardiego wypracowali jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, najpierw asem serwisowym popisał się Zbigniew Bartman, następnie błąd w ataku popełnił atakujący Paykanu (7:5). O tym jak mocnym elementem w grze zespołu z Jastrzębia-Zdroju jest zagrywka, potwierdziły kolejne dobre serwisy Russela Holmesa, mające odzwierciedlenie na tablicy wyników (10:6). Z akcji na akcję gra podopiecznych trenera Bernardiego prezentowała się coraz lepiej, jastrzębianie wykorzystywali wszystkie błędy rywali, w efekcie czego na kolejnej przerwie technicznej dystans między zespołami był już zdecydowanie większy (16:9). Obserwując poczynania obu ekip, widoczna była dominacja czwartej ekipy zeszłorocznej Ligi Mistrzów. Siatkarze Paykanu Teheran w żadnym z elementów siatkarskiego rzemiosła nie byli w stanie dorównać jastrzębianom. Kiedy do punktowych serwisów i efektywnych zagrań w ataku podopieczni Bernardiego dodali punktowy blok, prowadzenie wynosiło już 21:12. Uzyskane na początku partii prowadzenie utrzymało się do końca, seta zakończył punktowy dwublok Jastrzębskiego Węgla (25:14).

Odsłonę trzecią od mocnego uderzenia rozpoczęli siatkarze z Jastrzębia-Zdroju, bezlitośnie wykorzystując kolejne błędy rywali, szybko prowadzili 5:2. Po pierwszej przerwie technicznej, kiedy jastrzębianie prowadzili już 8:3, Lorenzo Bernardi zdecydował się na zmianę na pozycji atakującego. W miejsce Michała Łasko wszedł młody Mateusz Malinowski. W efekcie kolejnych zmian, od tego momentu jastrzębianie grali składem : Thornton, Malinowski, Nemer, Holmes, Gawryszewski oraz Bozko. Z pierwszego składu jastrzębian pozostał więc tylko środkowy Russel Holmes. Siatkarze Paykanu Teheran obok rywalizacji z jastrzębianami zmagali się z własnymi problemami – błędów w ustawieniu. Niemal po każdej akcji ustawienie zespołu trenera Akbariego było weryfikowane i wymagało kolejnej korekty. Liczne błędy popełniane przez zawodników Paykanu oraz punktowe zagrania jastrzębian pozwoliły siatkarzom Jastrzębskiego Węgla pewnie kontrolować przebieg tej partii (13:7, 16:10, 18:11). Ostatnie akcje seta to zdecydowana gra zespołu Lorenzo Bernardiego , jastrzębianie pewnym krokiem zmierzali do zakończenia partii (22:14). Spotkanie punktowym serwisem zakończył Bartosz Gawryszewski (jastrzębianie wygrali 25:14 i w całym spotkaniu 3:0). Tym samym Jastrzębski Węgiel meczem z Paykanem Teheran udanie zainaugurował Klubowe Mistrzostwa Świata.



Jastrzębski Węgiel – Paykan Teheran 3:0
(25:18, 25:14, 25:14)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (8), Vinhedo (1), Bartman (11), Kubiak (7), Holmes (7), Bontje (3), Rusek (libero) oraz Nemer (4), Malinowski (3), Gawryszewski (3), Thornton (3) oraz Bozko (1)
Paykan Teheran: Bakhsheski (7), Andalib (4), Pezeshki (1), Barca-Cysique (4), Nourmohammadi (4), Abi Chedid (4), Hossein (libero) oraz Safaei (7), Moghbeli, Mobasheri (2) i Vadi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved