Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wanda odprawiona, BBTS liderem

I liga M: Wanda odprawiona, BBTS liderem

fot. archiwum

Kolejne trzy punkty zainkasowali bielscy siatkarze, którzy pokonali w sobotnie popołudnie drużynę Wandy Kraków. Podopieczni Przemysława Michalczyka odprawili z kwitkiem przyjezdnych, nie tracąc przy tym seta.

Od pierwszych piłek bielszczanie próbowali narzucić własny styl gry przeciwnikom. Celna i taktycznie skuteczna zagrywka odrzuciła od siatki zawodników Grzegorza Silczuka. Po stronie gości równie sprytnie w polu zagrywki grał Damian Domonik. Środkowy krakowskiej drużyny mocno dawał się we znaki bielskim przyjmującym. W premierowej odsłonie bielszczanie wykluczyli jednego z liderów Wandy, Bartosza Mischke, co przełożyło się na gorszą skuteczność ataku. Z kolei na wysokim procencie efektywności, jak zawsze w meczach przeciwko BBTS-owi, zagrał atakujący przyjezdnych Krzysztof Ferek.

Drugiego seta z mocnym akcentem na zagrywce rozpoczęli bielszczanie, którzy już po kilku chwilach prowadzili 7:2. Zdobytej przewagi podopieczni Przemysława Michalczyka nie oddali już do końca tej partii.

W trzeciej odsłonie trener Silczuk desygnował na plac gry zmienników, którzy lepiej zaprezentowali się przeciwko dobrze dysponowanym miejscowym niż pierwszy garnitur Wandy. Nieco uśpieni gospodarze przebudzili się dopiero w końcówce, skutecznie w kontrach zagrali Kamil Gutkowski i Wojciech Włodarczyk. Ten drugi atakiem z lewego skrzydła zakończył spotkanie.



Po meczu trener przyjezdnych posłał wiele cierpkich i nie nadających się do zacytowania słów. Z pewnością początek sezonu w wykonaniu krakowskiej Wandy nie jest dobry, ale trzeba też pamiętać, że i rywale nie byli najsłabsi. Dwa zwycięskie mecze, w których bielszczanie zdobyli komplet punktów, pozwalają zająć BBTS-owi pozycję lidera tabeli.

W środę bielskich siatkarzy czeka pojedynek z MCKiS Jaworzno w ramach Pucharu Polski, a w sobotę w Nysie zmierzą się z tamtejszą Stalą.

BBTS Bielsko-Biała – Wanda Kraków 3:0
(25:20, 25:21, 27:25)

Po meczu powiedzieli:
Kamil Gutkowski, przyjmujący BBTS: – Mecz nie należał do tych najpiękniejszych, obie drużyny popełniały masę błędów natomiast myślę, że w końcówkach to my zachowaliśmy więcej zimnej krwi. To było takim kluczem do zwycięstwa. Za tydzień jedziemy do Nysy, jednak w środę czeka nas pucharowy mecz w Jaworznie. Nie ukrywam, że chcielibyśmy w pucharze coś ugrać. Natomiast jeżeli chodzi o Nysę to jest to trudny teren, ale gramy w każdym meczu o trzy punkty, więc myślę, że z jakimś punkcikiem z Nysy na pewno wrócimy.

Krzysztof Ferek, atakujący Wandy Kraków: – Szkoda tych momentów, w których mieliśmy przewagę, własne błędy przeszkodziły nam dzisiaj w uzyskaniu korzystnego rezultatu. W pierwszym secie na cztery piłki przechodzące skończyliśmy jedną, w drugim secie bielszczanie „kopali" nas zagrywką i odskoczyli bardzo szybko. W trzecim secie byliśmy bardzo blisko wygranej, jednak nie potrafiliśmy skończyć ataków i przegraliśmy. Tydzień temu w podobny sposób przegraliśmy z Wieluniem, gdzie również prowadziliśmy w końcówce i nie dowieźliśmy tego. Dzisiejszego meczu trochę szkoda, bo już było widać, że chłopaki z przeciwnej drużyny nie zagrywali tak mocno w tym trzecim secie i była to dla nas szansa.

* autorem tekstu jest Maciej Kaliciński

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved