Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Przed nami 2. kolejka I ligi kobiet

Przed nami 2. kolejka I ligi kobiet

fot. archiwum

Rozgrywki na zapleczu PlusLigi kobiet powoli nabierają rozpedu. W najbliższą sobotę zostanie rozegrana już druga kolejka. Emocji na pewno nie zabraknie. Ciekawie zapowiadają się pojedynki w Pszczynie, Warszawie, Krakowie, czy Mysłowicach.

W pierwszym z wyżej wymienionych miast miejscowy PLKS podejmie Jadar AZS Politechnikę Radomską. Obie drużyny pierwsze swoje mecze w sezonie 2011/2012 przegrały. Pszczynianki zostały wręcz rozbite w Policach przez tamtejszego Chemika. Radomianki natomiast stoczyły zacięty, ale przegrany pięciosetowy bój z AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Zarówno podopieczni Dariusza Luksa, jak i Jacka Skroka będą chciały zrehabilitować się za porażkę. Szczególnie może to się tyczyć gospodyń, które przed swoją publicznością będą chciały udowodnić, że są zespołem o dużych możliwościach. Rywalki nie zamierzaja jednak składać broni i stąd też faworyta wskazać jest niezwykle ciężko. Można powiedzieć, że są to dwa dość wyrónane zespoły i zdarzyć się może dosłownie wszystko. Walki na boisku jednak nie zabraknie, to jest niemal pewne i nie wykluczone, że w Pszczynie do wyłonienia zwycięzcy będzie potrzebne nawet pięć setów.

Sparta Warszawa w środę dość niespodziewanie po pięciu partiach pokonała akademicką drużynę z Krakowa, która jeszcze przed sezonem dość głośno mówiła o awansie. ,,Spartanki" pokazały w tym meczu, że są zespołem młodym, ale bardzo walecznym i nie obawiającym się żadnego przeciwnika. Podopieczne trenera Tomasza Kamudy swoje drugie spotkanie w sezonie rozegrają u siebie z ekipą z Ostrowca Świętokrzyskiego. Teoretycznie to przyjezdne są faworytkami, ale miejscowe na pewno łatwo się nie poddadzą i postawią rywalkom trudne warunki. Pytanie tylko, czy zdołają zregenerować siły po pojedynku z krakowiankami. Trener Kamuda jest o to spokojny, ale czy słusznie okaże się w sobotę. Jeżeli Sparta będzie w pełni sił, można spodziewać się walki do upadłego, a co za tym idzie sporych emocji. Mimo, że znamy teoretycznie lepszą drużynę z tej pary sprawa wyniku pozostaje otwarta i podobnie, jak w przypadku meczu w Pszczynie może tu nawet dojść do podziału punktów.

Silesia Volley Mysłowice/Chorzów podejmie na własnym parkiecie beniaminka z Aleksandrowa Łódzkiego. Obie ekipy przystąpią do tego meczu po porażkach. Silesia można powiedzieć dość niespodziewanie, praktycznie bez walki uległa Legionovii Legionowo, a Jedynka nie zdołała urwać punktów zespołowi z Murowanej Gośliny. W poprzedniej edycji tych rozgrywek Silesia Volley walczyła w czołowej czwórce i chociażby z tego względu należy ją wskazać, jako faworyta w starciu z beniaminkiem. Podopieczne Sebastiana Michalaka z całą pewnością zrobią wszystko, by zrehabilitować się przed własną publicznością za inauguracyjną przegraną i to w niezbyt dobrym stylu. Będą chciały pokazać, że są w stanie walczyć o wysokie cele. W Jedynce Aleksandrów Łódzki nie brakuje jednak zawodniczek doświadczonych, jak chociażby Marlena Mieszała, które będą chciały pokazać, że nie przyjechały do Mysłowic, aby wrócić bez punktów. Były w stanie walczyć z kandydatem do awansu, Murowaną Gośliną i sa też w stanie na pewno powalczyć z Silesią. O tym, jak potoczy się ta rywalizacja przekonamy się jednak dopiero w sobotę.



Dla zespołu z Trzebnicy druga kolejka będzie zarazem pierwszą, bowiem tydzień temu beniaminek miał grać z zespołem z Rumi, który przypomnijmy nie został dopuszczony do rozgrywek. To będzie zarazem debiut tego zespołu na zapleczu PlusLigi kobiet. Rywal nie będzie jednak byle jaki, bo mierzący w awans Chemik Police. Spotkanie odbędzie się w Policach i nie da się ukryć, że to Chemik będzie zdecydowanym faworytem. Dla ekipy trenera Jarosława Bodysa będzie to z całą pewnością trudne spotkanie, zapewne pojawi się stres związany z debiutem. Łatwo nie będą miały też policzanki, które jak same mówią nie znają dobrze przeciwnika i nie wiedzą do końca, czego się spodziewać. Wynik inny, niż zwycięstwo gospodyń byłby sporą niespodzianką, ale pamiętajmy, że jest to tylko sport i wszystko się może zdarzyć.

Zdecydowanego faworyta ma również spotkanie, które rozegrane zostanie w Murowanej Goślinie. Piecobiogaz podejmie SMS Sosnowiec. Dla uczennic SMS będzie to podobnie jak w przypadku Gaudii Trzebnica pierwsze spotkanie w tegorocznych rozgrywkach. Sosnowiczanki, jako spadkowiczki miały grać w II lidze, ale z uwagi na kłopoty TPS Rumia zostały one dopuszczone do rozgrywek I ligi. Spotkanie 1. kolejki właśnie z Gaudią rozegrane zostanie 19.10 w Trzebnicy. SMS na inaugurację sezonu czeka jednak bardzo trudne zadanie. Drużyna Krzysztofa Janczaka, w debiucie przed własną publicznością będzie chciała pokazać, że nie na darmo ma tak wysokie aspiracje. Teoretycznie nie powinna ona mieć problemów z pokonaniem młodej ekipy z Zagłębia i zainkasowaniem trzech kolejnych punktów, ale jak to będzie, przekonamy się już w sobotę.

Ciekawie może być za to w Krakowie, gdzie Armatura Eliteski AZS UEK Kraków zmierzy się z mocnym zespołem z Legionowa. Legionovia zbudowała ciekawy zespół w składzie m. in. z Jolantą Studzienną i w pierwszym meczu przeciwko Silesii pokazała, że zamierza walczyć o czołowe pozycje. Rodzi się jednak pytanie, czy jest w stanie powtórzyć tak dobry mecz, a po drugiej stronie siatki stanie również mocny zespół, który dodatkowo jest podrażniony porażką w poprzedniej kolejce. Podopieczne Tomasza Klocka z całą pewnością we własnej hali będą chciały zrehabilitować się za mecz ze Spartą. Walki więc nie zabraknie, a nie wykluczone, że kibice w Krakowie mogą być świadkami pięciosetowego boju.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved