Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sebastian Michalak: Gdybyśmy grali do 10. punktu…

Sebastian Michalak: Gdybyśmy grali do 10. punktu…

fot. archiwum

Siatkarki Silesii Volley Mysłowice/Chorzów gładko przegrały inauguracyjne spotkanie I ligi kobiet z Siódemką Legionovia Legionowo. Pomimo porażki trener Michalak zapewnia, że jego zespół w kolejnych meczach nie zamierza opuszczać głowy.

Przegraliście 0:3 w Legionowie. Co się stało z drużyną Silesii w połowie pierwszego seta?

Sebastian Michalak: – Chyba trzeba o to zapytać moje dziewczyny… Nie wiem… Gdybyśmy grali do 10 punktu, to wygralibyśmy w Legionowie w trzech setach. Nie potrafię racjonalnie odpowiedzieć na to pytanie.

– Ostatnie turnieje, sparingi graliśmy bardzo fajnie zagrywką, pomagaliśmy sobie nawzajem. Przeciwko Siódemce popełniliśmy trzynaście, czy czternaście błędów serwisowych, do tego doszło trzydzieści dziewięć
błędów własnych. Z tego wniosek, że w ten sposób oddaliśmy przeciwnikowi dwa sety.



Patrząc z boku, wyglądało to jakby dziewczyny celowo nie chciały trafić w boisko.

– Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Dziewczyny bardzo negatywnie zaskoczyły mnie w tym elemencie. Tak, jak bardzo pozytywnie zaskakiwały w ostatnich meczach, tak w sobotę było zupełnie inaczej. Nie mam pojęcia czym było to spowodowane… Presja…? Pierwszy mecz…?, Siódemka Legionovia…?, Basia Bawoł ich koleżanka,z którą grały w zespole…? naprawdę nie wiem, co stało się z moim zespołem.

Czy Silesię z meczów sparingowych zobaczymy w Mysłowicach w meczu z Jedynką Aleksandrów Łódzki?

– Mam taką nadzieję. To jest początek ligi i nie zamierzamy tutaj zwieszać głów i odbyć ligi na zasadzie odegrania i denerwowania się po meczach. Wierzę, że w naszych głowach się to troszeczkę odwróci, aczkolwiek, po takim meczu jak w Legionowie, „ręka będzie drżała” przy wykonaniu zagrywki, czy przy przyjęciu.

W Legionowie można było powalczyć o dobry wynik?

– Nie chciałbym, żeby zabrzmiało to buńczucznie, ale była szansa na pokonanie Siódemki. Nie była to taka gra, która byłaby niedostępna dla przeciwników po drugiej stronie siatki. Szansa była, ale trzeba było zostawić serce na boisku.

Zespół Silesii ma również swoje problemy…

– No tak. Od początku sezonu gramy bez libero, Beaty Gałek przez co z konieczności, z przyjęcia na libero została przeniesiona Basia Adamska. Karolina Sowała i Dominika Najmrocka dopiero w tym tygodniu weszły w trening, bo obie były po urazach. Generalnie graliśmy na jedną przyjmującą i dwie atakujące. Nie jest to ten sam zespół, co w ubiegłym roku, nie ma Marioli Wojtowicz, Iwony Kandor – dwóch osób, które bardzo nam pomagały i układały grę. Mamy to, co mamy i musimy walczyć o swoje. Natomiast trzeba podkreślić, że obecny zespół Silesii nie jest drużyną, która nie potrafi grać w siatkówkę.

*Rozmawiał Tomasz Tadrała (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved