Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Giovanni Guidetti: Marzyłem o takim wyniku

Giovanni Guidetti: Marzyłem o takim wyniku

fot. archiwum

- Dwa lata temu zajęliśmy w ME czwarte miejsce, jeszcze wcześniej szóste, a teraz drugie. Zespół za każdym razem robi jakiś krok do przodu. To już jest drużyna, przed którą najlepsi czują respekt - mówi Giovanni Guidetti, trener srebrnych medalistek ME.

Gratulacje za zdobycie srebrnego medalu na mistrzostwach Europy. Oczekiwał pan przed turniejem takiego wyniku swojego zespołu?

Giovanni Guidetti:Marzyłem o takim wyniku. Byłem przekonany, że stać nas na awans do półfinału. W turnieju z dnia na dzień graliśmy jednak coraz lepiej i po zwycięstwie grupowym z reprezentacją Serbii wiedziałem, że stać nas na awans do Pucharu Świata.

Jak świętowaliście ten medal?



Było bardzo miło, była kolacja, pizza, czerwone wino. Po meczu każdy z nas był smutny, przecież przegraliśmy, jednak po piętnastu minutach dotarło do nas, że zdobyliśmy srebrny medal mistrzostw Europy.

Tak już na spokojnie, jak ocenia pan ten rezultat?

To niesamowicie dobry wynik. Dwa lata temu zajęliśmy w ME czwarte miejsce, jeszcze wcześniej szóste, a teraz drugie. Zespół za każdym razem robi jakiś krok do przodu. To już jest drużyna, przed którą najlepsi czują respekt.

Mieliście w finale wygraną niemal na wyciągnięcie ręki. Czy ta porażka boli i przesłania sukces, jakim jest srebrny medal ME?

Nie, nie boli. Po finale z Serbia nikt nie był zadowolony, bo wszyscy wiedzieliśmy, że ten mogliśmy wygrać. Ale cieszymy się ze srebrnego medalu.

Dlaczego nie wykorzystaliście prowadzenia 10:4 w czwartej partii? Może pan to wytłumaczyć?

Nie potrafię znaleźć odpowiedniej odpowiedzi. Mieliśmy problem w jednym z ustawień, z rozgrywającą na pozycji 3. Mieliśmy wtedy kilka słabszych momentów, a Serbki zdobywały punkty w nieprawdopodobny sposób. Ponadto mieliśmy przeciwko sobie 9 tysięcy widzów. Wówczas było to wszystko niezwykle trudne, dopadło nas zmęczenie i wszystkie siły gdzieś umknęły.

Jaka była różnica między tym turniejem a Grand Prix, gdzie wygraliście tylko dwa z dziewięciu spotkań?

To nie była tylko nieobecność Angeliny Grun, chociaż w tym turnieju oczywiście bardzo nam pomogła. W zeszłym roku również zaliczyliśmy słaby występ na Grand Prix, a potem zajęliśmy siódme miejsce w mistrzostwach świata. Ten zespół potrzebował czasu, treningu i wielu wspólnych meczów. Zawodniczki wiele się uczą podczas spotkań o punkty.

Reprezentacja Niemiec zakwalifikowała się do Pucharu Świata, pierwszego turnieju, z którego można awansować na igrzyska olimpijskie. Jak będziecie się przygotowywać?

Właściwie nie mamy możliwości się przygotowywać, bowiem zawodniczki rozpoczęły grę w ligach polskiej, włoskiej i niemieckiej. Spotkamy się 30 października na lotnisku, a potem kilka dni będziemy trenowali w Japonii.

Czy awans na igrzyska olimpijskie jest w waszym przypadku realny?

Dlaczego nie? Możemy spróbować. Zagrają tam wprawdzie drużyny USA i Brazylii, które są niezwykle silne, ale jest wiele spotkań i wszystko się może zdarzyć. Istnieje niewielka szansa na awans i postaramy się zrobić wszystko, by ją wykorzystać.

Program turnieju jest zabójczy – jedenaście meczów w dwa tygodnie.

To najtrudniejszy turniej na świecie, trudniejszy niż igrzyska czy tez mistrzostwa świata. Postaramy się powalczyć. Nawet, jeśli nie uda nam się zakwalifikować bezpośrednio do igrzysk, to musimy zająć jak najwyższe miejsce, w Pucharze Świata jest wiele punktów rankingowych do wygrania,

Po sukcesie na ME niemiecki zespół awansował na 9. pozycję w rankingu FIVB. Czy to oddaje waszą aktualną pozycję w światowej siatkówce?

Tak mi się wydaje. Brazylia i USA to wybitne drużyny, są poza zasięgiem. Są też inne dobre drużyny, jak Japonia, z którymi można szybko wygrać, ale równie dobrze szybko przegrać. Dla nas realne jest miejsce w pierwszej piątce Pucharu Świata. Brazylia i USA to inny poziom siatkówki, ale z pozostałymi, którzy są niewiele lepsi od nas, jesteśmy w stanie wygrywać.

Przyświeca wam jeden cel, zakwalifikować się do igrzysk w Londynie. Teraz jesteście w euforii, stać was na ten awans?

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że tak. Nasz poziom gry w Belgradzie był bardzo wysoki i jeśli zagramy tak w Pucharze Świata, to mamy trzy możliwości kwalifikacji do igrzysk. Jeśli się to uda, to pakujemy się i jedziemy do Londynu.

źródło: inf. własna, volleyball-verband.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved