Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze punkty Jastrzębskiego Węgla

PlusLiga: Pierwsze punkty Jastrzębskiego Węgla

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel zapisał na swym koncie pierwszy komplet punktów w sezonie 2011/12. Podopieczni Lorenzo Bernardi pokonali AZS Politechnikę Warszawską. "Inżynierowie" stawiali rywalom twardy opór i bliscy byli doprowadzenia do tie-breaku.

Spotkanie rozpoczęło się od lekkiej przewagi warszawskiej Politechniki. Liderem był Grzegorz Szymański, który w krótkim czasie zdobył trzy punkty. Jastrzębie utrzymywało się w grze, dzięki przyzwoitej pracy w bloku oraz błędom serwisowym warszawskiego zespołu. Za sprawą ataku Marcina Nowaka ze środka siatki, wynik wynosił już 12:9 dla gości. W szeregach Jastrzębskiego Węgla rzucała się w oczy pewna niedokładność, popełnili kilka prostych błędów przy siatce. W końcu udało im się dogonić rywali na dystans jednego punktu (12:13), po świetnym bloku Michała Łaski na Jakopinie. Chwilę później Słoweniec przebudził się z początkowego letargu i AZS znowu odskoczył gospodarzom. Blok na Łasce doprowadził do przerwy technicznej przy stanie 16:13. Chwila oddechu dobrze zrobiła podopiecznym Lorenzo Bernardi i przewaga Politechniki szybko zmalała. Tym razem jednak z dobrej strony pokazał się Wojciech Żaliński, który najpierw skutecznie zaatakował, a chwilę później zablokował Michała Kubiaka. To właśnie gra na siatce była elementem decydującym o przewadze warszawian. Wystarczy zauważyć, że w dwóch kolejnych akcjach zablokowani zostali Zbigniew Bartman i Michał Łasko. W tym momencie tablica wyników pokazywała już 22:18 dla drużyny Radosława Panasa. Kiedy wydawało się, że rezultat pierwszego starcia jest niemalże rozstrzygnięty, goście roztrwonili wysoką przewagę. Nie załamali się jednak, nie dali przeciwnikom rozwinąć skrzydeł do samego końca i utrzymali prowadzenie, wygrywając seta 26:24.

Początek drugiego starcia to sporo błędów z obu stron. Drużyny solidarnie przestały popełniać pomyłki, kiedy punktowali kolejno Bartman, Łasko i Kubiak. Ten drugi po chwili powtórzył udaną akcję i zawodnicy zeszli na pierwszą przerwę techniczną z wynikiem 8:6. Przyjezdnym ze stolicy udało się wejść w dobry rytm gry, skutecznie atakowali Żaliński i Szymański a Ardo Kreek popisał się asem. Gra się wyrównała aż do momentu dobrej gry Michała Kubiaka, który wyprowadził swoich kolegów na dwupunktowe prowadzenie (14:12). Ta przewaga utrzymywała się przez kilka kolejnych akcji. Na uwagę zasługuje bardzo dobra postawa Wojciecha Żalińskiego, lidera w ataku akademików. Cały czas obie drużyny popełniały sporą ilość błędów, co przekładało się na niewysoki dynamizm tego widowiska. Gra toczyła się punkt za punkt, zawodnicy AZS-u nie byli w stanie odrobić kilku punktów straty. Nie mylili się Bartman i Kubiak, a Maciej Zajder źle wykonał zagrywkę. Nadzieje kibiców ze stolicy przedłużył Kreek, ale to było za mało i drugi set padł łupem jastrzębian.

Kolejna odsłona to dalsze pomyłki z obu stron. Raziła zwłaszcza nieskuteczna zagrywka po stronie warszawian. Udało im się za to zatrzymać Michała Łaskę na bloku, czego jednak nie potrafili "przekuć" na korzystny wynik. Ładnie ze środka zaatakował Nowak, tym samym zrewanżował się z kolei Bartosz Gawryszewski. Za ciosem poszli Bartman i Łasko, dzięki czemu jastrzębianie odskoczyli na 10:7. Chwilę później pięknym atakiem z szóstej strefy punkt zdobył Żaliński. Gdy podopieczni trenera Panasa nadrobili stratę, po raz kolejny pomylił się Jakopin. Zamiast Słoweńca, kolegów do boju poderwali Szymański i Nowak, a Łasko i Gawryszewski sprezentowali punkty swoim rywalom, dzięki czemu to goście wyszli na prowadzenie 16:14. Zostało ono szybko zmarnowane, żadna z ekip nie mogła uzyskać wyraźnej przewagi. Ta sytuacja zmieniła się po autowym ataku Żalińskiego i bloku Russela Holmesa na Kreeku. Wówczas trener przyjezdnych poprosił o czas i uspokoił swoich zawodników. Wyszło to im na dobre, po bloku punkt zdobył Szymański. Szybko odpowiedzieli Kubiak i Gawryszewski co doprowadziło to dosyć nerwowej końcówki. Wówczas źle zachował się Łasko, który przekroczył linię ale w kolejnej akcji naprawił swój błąd. Seta zakończył Michał Kubiak doskonale spisując się w polu serwisowym.



Bohater trzeciej partii rozpoczął kolejną przestrzelonym atakiem z szóstej strefy. AZS uzyskał nieznaczną przewagę, której nie potrafił jednak długo utrzymać. Ratował ich słabszy fragment w wykonaniu atakującego Jastrzębskiego Węgla. Włoch z polskim paszportem miał niezbyt dobre wejście w czwartego seta. Jego rolę przejął wówczas Kubiak. Kolejne pomyłki Szymańskiego i Żalińskiego, a także atak Holmesa zmusiły szkoleniowca gości do poproszenia o przerwę. Uwagi trenera znowu podziałały mobilizująco, zablokowany został Kubiak, ze środka nie pomylił się Nowak. Drużyny poszły na wymianę ciosów, stan na pograniczu remisu utrzymywał się bardzo długo. Pierwszym momentem przełomowym były dwa punkty z rzędu Kubiaka, które dały wynik 21:19. Po drugiej stronie siatki pomylił się Jakopin, za to punktował Kreek. Najpierw udanie zaatakował, a chwilę później w końcu zaserwował skutecznie. Przy stanie 22:22 nad parkietem szalał Kubiak, niewiele dłużny pozostawał mu Żaliński. Kluczem okazały się jednak zespołowość i umiejętne rozłożenie sił w ataku. Gra toczyła się na przewagi, a do walki włączyli się Bartman i Łasko. Żaliński natomiast pozostał osamotniony. To spowodowało, że w końcówce dał się zablokować dwukrotnie, z czego raz przy piłce meczowej na 32:30 i gospodarze zdobyli swoje pierwsze trzy punkty w PlusLidze.

Aktorzy dzisiejszego spektaklu stworzyli dosyć przeciętne widowisko. Zatrważająca liczba prostych błędów nieco zepsuła debiut ligowy jastrzębian w nowej hali. Gospodarze nie stanowią jeszcze monolitu, czego trudno oczekiwać po tak wielkich zmianach w zespole. Mając jednak takich zawodników jak Łasko, Bartman czy Kubiak, który pokazał wielką odporność psychiczną, są w stanie wygrywać spotkania jeszcze nie będąc w pełni zgrani. Tymczasem gra akademików była momentami ciekawa, na pochwałę zasługują przede wszystkim Żaliński i Damian Wojtaszek. Ten pierwszy nie dostał jednak odpowiedniego wsparcie od kolegów. Mimo to, możemy mieć nadzieję, że warszawianie dostarczą nam jeszcze w tym sezonie wielu pozytywnych wrażeń.

Statuetkę dla najlepszego gracza spotkania odebrał przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Michał Kubiak.

Jastrzębski Węgiel – AZS Politechnika Warszawska 3:1
(24:26, 25:22, 25:23, 32:30)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Vinhedo, Łasko, Bartman, Holems, Bontje, Kubiak, Rusek (libero) oraz Gawryszewski, Nemer i Bozko
AZS Politechnika Warszawska: Steuerwald, Żaliński, Nowak, Szymański, Kreek, Jakopin, Wojtaszek (libero) oraz Wierzbowski, Gorzkiewicz, Krzywiecki, Zajder i Mikołajczak

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved