Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Na parkiecie zostawimy serce i zdrowie

Bartosz Gawryszewski: Na parkiecie zostawimy serce i zdrowie

fot. archiwum

Środkowy Jastrzębskiego Węgla, Bartosz Gawryszewski jest przekonany o wartości swojej drużyny, deklarując walkę do końca z każdym przeciwnikiem. - Na parkiecie zostawimy serce i zdrowie, by osiągnąć sukces - mówił.

Na co stać w najbliższych rozgrywkach PlusLigi zespół Jastrzębskiego Węgla?

Bartosz Gawryszewski: – Na walkę z każdym rywalem, podkreślam słowo każdym. Jesteśmy kawałem dobrej drużyny. Nie będę deklarował, że zdobędziemy złoto, czy jakikolwiek medal. Mogę jednak zapewnić, że zostawimy na parkiecie serce i zdrowie, by osiągnąć sukces i nie zawieść naszych kibiców.

Środek siatki jastrzębian prezentuje się imponująco. Jak to wygląda z twojej perspektywy?



– Jest bardzo duża konkurencja na tej pozycji w zespole Jastrzębskiego Węgla. O grę w podstawowej szóstce będzie bardzo trudno. Nie zwieszam jednak głowy i absolutnie się nie poddaję. Jeśli na treningu po przeciwnej stronie siatki stoją Bontje i Holmes, to dla mnie mogą wynikać z tej sytuacji tylko same korzyści. Podnoszę w ten sposób swoje umiejętności i wartość dla drużyny.

Ze względu na udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, ekipa Jastrzębskiego Węgla zrezygnowała z ubiegania się o grę w europejskich pucharach. To dobry pomysł, czy zły?

– Takie decyzje podejmują właściciele klubu i ja nie mam zamiaru ich komentować. Od podejmowania decyzji jest prezes, ja zaś jestem od godnego reprezentowania barw klubowych. Dzięki temu, że w poprzednim sezonie potrafiliśmy wywalczyć sobie udział w Final Four Ligi Mistrzów, w tym roku będziemy reprezentować nie tylko swój klub, ale całą siatkarską Polskę w tej prestiżowej imprezie, jaką bez wątpienia są Klubowe Mistrzostwa Świata. Bardzo się cieszę z tego powodu.

Nie zagracie zatem w europejskich pucharach, dzięki temu jednak, wasz rytm meczowy w PlusLidze nie będzie zakłócany. Przy wyrównanej czołówce, może to być wasz ogromny plus, mający istotny wpływ na końcowy wynik sezonu 2011/2012.

– Całkowicie się zgadzam. W minionych rozgrywkach graliśmy nawet trzy spotkania w ciągu siedmiu dni. Rytm meczowy był szarpany i uniemożliwiał solidne przygotowanie się do rywalizacji na parkiecie. W czekającym nas sezonie będzie dużo więcej spokoju. Będziemy się mogli przygotować do kolejnych pojedynków znacznie lepiej, zarówno pod względem fizyczno- technicznym, jak i taktycznym.

Rozmawiał Marek Knopik (SportoweFakty.pl)
Więcej w serwisie SportoweFakty.pl

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved