Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Porażki Latiny i Ravenny, Trentino na czele tabeli

Serie A: Porażki Latiny i Ravenny, Trentino na czele tabeli

fot. archiwum

Wszyscy trzej Polacy pojawili się na boiskach Serie A w miniony weekend. Ze zwycięstwa cieszył się tylko Łukasz Żygadło, którego Itas Trentino prowadzi w ligowej tabeli, mając jednak jedno spotkanie rozegrane więcej niż rywale.

Mecz przeciwko ekipie z San Giustino drużyna gospodarzy rozpoczęła z wysokiego C. Zawodnicy Latiny nie do zatrzymania byli przede wszystkim w elemencie ataku, w którym uzyskali aż 70% skuteczności w premierowej partii. W kolejnej odsłonie pojedynku obraz gry gości uległ znacznej poprawie. Przede wszystkim znakomicie w ich szeregach układała się współpraca formacji blok-obrona, dzięki czemu mogli wyprowadzać skuteczne kontry, co było ich kluczem do zwycięstwa zarówno w drugim jak i w trzecim secie. W czwartej odsłonie gospodarze powrócili do gry. Zaczęli lepiej czytać intencje Petkovicia i punktować w elemencie bloku, popełniali też zdecydowanie mniej błędów od rywali, co poskutkowało ich zwycięstwem. Losy spotkania musiał rozstrzygać tie-break, w którym nie do zatrzymania już byli podopieczni trenera De Giorgiego.

Andreoli Latina – Energy Resources San Giustino 2:3
(25:16, 21:25, 22:25, 25:22, 9:15)

MVP spotkania: Tine Urnaut



Składy zespołów:
Andreoli Latina: Rivera (10 pkt.), Hardy-Dessources (8), Gitto (7), Sottile (2), Troy (14), Roca Borrero (13), De Pandis (libero) oraz Jarosz (14), Guemart i Fragkos (2)
San Giustino: Creus (11 pkt.), Rauwerdink (9), Cozzi (1), Conte (19), Petković (1), Urnaut (26), Lo Bianco (libero) oraz Bartoletti i Finazzi (6)


Ciężką przeprawę w Piacenzie mieli podopieczni Radostina Stojczewa, którzy potrzebowali aż pięciu partii by pokonać gospodarzy spotkania. Premierowa odsłona spotkania, zwłaszcza jej początek, co prawda tego nie zapowiadały, gdyż trydenccy zawodnicy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili różnicą sześciu, a na drugiej – siedmiu „oczek". W końcówce podopieczni Angelo Lorenzettiego jeszcze próbowali zniwelować straty, lecz na nic się to zdało. Podobny przebieg miała kolejna partia – w jej końcówce, mimo presji ze strony gospodarzy, przyjezdni nie stracili głowy, obejmując w meczu prowadzenie 2:0. W trzecim secie miejscowi zawodnicy zaczęli lepiej spisywać się w polu serwisowym, znakomite zawody rozgrywali Zlatanov i Nikołow, skutecznie przeciwstawiając się zawodnikom z Trydentu. Podopieczni trenera Lorenzettiego także w czwartej partii nie zwolnili tempa, doprowadzając do remisu w spotkaniu. Tie-break należał jednak do gości, świetnie spisujących się w elemencie bloku i niemal niepopełniających błędów w decydującej odsłonie pojedynku.

Copra Elior Piacenza – Itas Diatec Trentino 2:3
(21:25, 23:24, 25:19, 25:21, 10:15)

MVP spotkania: Jan Stokr

Składy zespołów:
Copra Elior Piacenza: Kral (4 pkt.), Papi (13), Żekow (2), Nikołow (22), Zlatanov (22), Holt (7), Marra (libero) oraz Ammerman (1), Sidibe (1), Massari (1), Tencati (2) i Penczew (1)
Itas Diatec Trentino: Kazijski (19 pkt.), Birarelli (3), Della Lunga (9), Raphael (1), Djurić (9), Stokr (27), Bari (libero) oraz Juantorena, Żygadło, Lanza, Sokołow, Colaci (libero) i Burgsthaler (2)


Acqua Paradiso Monza Brianza odniosła czterosetowe zwycięstwo nad ekipą Padwy, i tym samym zainkasowała całą pulę punktów do ligowej tabeli. Pierwsze dwie odsłony spotkania padły dość łatwym łupem gospodarzy, którzy brylowali nad swymi rywalami w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. W kolejnej partii goście wznieśli się na wyżyny swoich możliwości, zagrali niemal doskonale zwłaszcza w elemencie ataku, co wystarczyło, by pokonać miejscowych zawodników. Najbardziej wyrównany był set numer cztery, mimo iż gospodarze na drugiej przerwie technicznej prowadzili dziewięcioma punktami, pewnie zmierzając po zwycięstwo. W końcówce zawodnicy z Padwy postawili wszystko na jedną kartę, dzięki czemu zniwelowali przewagę gospodarzy i toczyli z nimi walkę punkt za punkt. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak podopieczni trenera Zaniniego i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w całym pojedynku.

 

Acqua Paradiso Monza Brianza – Fidia Padova 3:1
(25:17, 25:22, 21:25, 25:23)

MVP spotkania: Milos Nikić

Składy zespołów:
Acqua Paradiso Monza Brianza: Aleksiew (11 pkt.), Nikić (18), Buti (9), De Cecco (6), Gavotto (13), Shumov (3), Rossini (libero) oraz Forni (5), Molteni, Rooney i Roumeliotis
Fidia Padova: Gonzalez (6 pkt.), Rosso (12), De Marchi (8), Simeonov (19), Semenzato (3), Suljagić (4), Garghella (libero) oraz Schwarz (7), Tiberti (1), Cricca (6) i Koshikawa


Niezwykle zacięty mecz w Valentii stoczyli gospodarze przeciwko ekipie Bre Banca Lanutti Cuneo. Pojedynek ten trwał niemal dwie i pół godziny, a jego zwycięzca został wyłoniony dopiero w tie-breaku. Obraz gry obu drużyn w każdym z setów zmieniał się jak w kalejdoskopie – każda z nich zwyciężała na przemian poszczególne sety, dzięki temu, że w ich końcówce zachowała więcej zimnej krwi. Najmniej emocji spośród wszystkich odsłon potyczki przyniósł tie-break. W decydującej partii meczu podopieczni Flavio Gulinelliego już od pierwszych piłek zaczęli budować sobie nieznaczną przewagę, którą powiększali z każdą niemalże akcją. Seta, jak i całe spotkanie, zakończył Earvin Ngapeth, któremu Cuneo zawdzięcza swój triumf.

Tonno Callipo Vibo Valentia – Bre Banca Lannutti Cuneo 2:3
(26:24, 25:27, 25:19, 23:25, 11:15)

MVP spotkania: Earvin Ngapeth

Składy zespołów:
Tonno Callipo Vibo Valentia: Coscione (2 pkt.), Cernic (13), Diaz (15), Rak (7), Klapwijk (27), Nikołow (14), Fanuli (libero) oraz Falasca, Mignolo (libero), Bratoew, Bonetti i Barone (3)
Bre Banca Lannutti Cuneo: Mastrangelo (12 pkt.), Ngapeth (22), Fortunato (1), Wijsmans (6), Vissotto (14), Grbić (4), Henno (libero) oraz Caceres (5), Patriarca (4), Rossi (5) i Baranowicz


Sisley Belluno przegrywał już 0:2 z ekipą Werony, by w trzeciej i czwartej odsłonie spotkania wbić rywali w parkiet. Pierwsze dwa sety padły łupem gospodarzy, którzy zwyciężyli je minimalną różnicą punktową. Triumf w obu tych partiach podopieczni Bruno Bagnoliego zawdzięczają głównie nieco lepszej skuteczności w ataku od swych rywali. W trzecim secie jednak zawodnicy Sisleya poprawili współpracę na linii blok-obrona, przez co gospodarzom trudniej było kończyć własne akcje. Goście natomiast bez skrupułów to wykorzystali, wyprowadzając skuteczne kontry. Podobnie sytuacja wyglądała i w czwartej partii. W tie-breaku jednak gospodarze wzmocnili serwis, zmuszając przeciwników do popełnienia błędów w przyjęciu. Było to kluczowe dla wyniku spotkania, w którym ostatecznie triumfowali miejscowi zawodnicy.

Marmi Lanza Werona – Sisley Belluno 3:2
(25:23, 25:23, 17:25, 18:25, 19:17)

MVP spotkania: Rober Kromm

Składy zespołów:
Marmi Lanza Werona: Popp (18 pkt.), Meoni, Patriarca (11), Zingel (9), Kromm (27), Gasparini (16), Smerilli (libero) oraz Ter Horst (2), Calderan, Casarin i Postiglioni
Sisley Belluno: Fei (34 pkt.), Horstink (21), Kohut (10), De Togni (10), Suxho, Ogurcak (12), Sorato (libero) oraz Abdelaziz i Antonow


Pierwsza partia potyczki Ravenny z ekipą Modeny, wydawała się być zapowiedzią niezwykle interesującego i zaciętego pojedynku. Nic bardziej złudnego. Po pierwszym secie, który rozstrzygał się na przewagi, podopieczni Daniele Bagnoliego bez najmniejszych kłopotów rozprawili się z ekipą trenera Babiniego. Gospodarze tylko w elemencie bloku dotrzymywali rywalom kroku, w pozostałych elementach, zwłaszcza w ataku, byli od nich wyraźnie słabsi, nie bez przyczyny zatem schodzili z boiska na tarczy. Piotr Gruszka rozegrał w barwach Ravenny dwa pełne sety, w trzeciej partii został zmieniony przez Quirogę. Polak w całym spotkaniu zdobył cztery punkty, wszystkie atakiem(przy skuteczności 33%).

CMC Ravenna – Casa Modena 0:3
(29:31, 16:25, 20:25)

MVP spotkania: Angel Dennis

Składy zespołów:
CMC Ravenna: Mengozzi (5 pkt.), Corvetta (2), Sirri (13), Moro (12), Brunner (7), Gruszka (4), Tabanelli (libero) oraz Leonardi, Quiroga (1) i Gallosti
Casa Modena: Sala (8 pkt.), Dennis (18), Kooy (11), Esko (2), Anderson (17), Piscopo (9), Mania (libero) oraz Diachkov (2) i Carletti


W ostatnim spotkaniu kolejki M. Roma Volley podejmowała Lube Banca Marche Maceratę. Gospodarze, w przekroju całego meczu, nie mieli najmniejszych szans na nawiązanie choćby walki z rywalami. Wszyscy podopieczni trenera Giulianiego rozegrali wyśmienite zawody, byli bardzo dobrze dysponowani w każdym elemencie siatkarskiej sztuki, lecz bohaterem pojedynku po raz kolejny okazał się być Cristian Savani. Kapitan ekipy Maceraty nie wstrzymywał ręki na zagrywce nawet w kluczowych momentach spotkania – posłał rywalom aż dziewięć asów serwisowych. Gospodarze nie potrafili znaleźć recepty na tak dysponowanych gości, a dodatkowo sami popełniali dużą liczbę niewymuszonych błędów własnych, ułatwiając tylko rywalom drogę do zwycięstwa.

M. Roma Volley – Lube Banca Marche Macerata 0:3
(19:25, 18:25, 16:25)

MVP spotkania: Cristian Savani

Składy zespołów:
M. Roma Volley: Lebl (4 pkt.), Maruotti (2), Zaytsev (7), Boninfante, Sabbi (11), Bjelica (3), Corsano (libero) oraz Paolucci i Bencz (3)
Lube Banca Marche Macerata: Pajenk (7 pkt.), Savani (14), Parodi (9), Travica (2), Omrcen (18), Podrascanin (6), Exiga (libero) oraz Lampariello

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved