Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia zaczęła z dużym impetem

PlusLiga: Resovia zaczęła z dużym impetem

fot. archiwum

Od mocnego uderzenia rozpoczęła sezon 2011/2012 Asseco Resovia Rzeszów. Podopieczni Andrzeja Kowala nie mieli większych problemów z pokonaniem AZS UWM Olsztyn. Rzeszowianie tym samym już od początku pokazali, że zamierzają walczyć o złoto.

Asseco Resovia Rzeszów udanie rozpoczęła tegoroczne rozgrywki Plus Ligi. Rzeszowianie niesieni dopingiem swojej publiczności pokonali w hali na Podpromiu podopiecznych Tomaso Totolo w trzech setach. Olsztynianie w dzisiejszym meczu musieli radzić sobie bez swojego nowego nabytku, reprezentanta Australii Igora Yudina.

Czwarte spotkanie pierwszej kolejki PlusLigi w sezonie 2011/2012 rozpoczęło się od wyrównanej walki punkt za punkt (2:2), ale z czasem przewagę zaczęli uzyskiwać podopieczni Andrzeja Kowala, którzy po asie serwisowym Oliega Achrema wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:3), utrzymując je do pierwszej przerwy technicznej (8:6). W kolejnych akcjach olsztynianie nie byli w stanie odrobić strat, a w dodatku w ich szeregach słabo spisywał się Metodi Ananiew i to właśnie po dwóch błędach w ataku tego siatkarza, trener Tomaso Totolo poprosił o przerwę dla swojego zespołu (9:14). Wybicie przeciwników z rytmu nie przyniosło zamierzonego skutku, ponieważ po ataku Wojciecha Ferensa w antenkę gospodarze pojedynku prowadzili sześcioma punktami (16:10). Tuż po drugiej regulaminowej przerwie na odpoczynek siatkarze Indykpolu zerwali się do walki i po udanym zbiciu Ferensa tracili do przeciwników cztery oczka (14:18). Rzeszowianie jednak szybko zapomnieli o chwilowym niepowodzeniu i po skutecznym zbiciu ze środka w wykonaniu Grzegorza Kosoka znów odzyskali sześciopunktowe prowadzenie (20:14). Takiej przewagi podopieczni trenera Kowala nie zmarnowali i po skutecznym ataku z prawego skrzydła Gyorgy Grozera wygrali inauguracyjną partię spotkania 25:17.

Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsze odsłona pojedynku od wyrównanej walki punkt za punkt (4:4), ale na pierwszej przerwie technicznej dwa punkty w zapasie mieli brązowi medaliści poprzedniego sezonu (8:6). W kolejnych akcjach skutecznie na kontrze atakowali Grozer oraz Paul Lotman i to po ich atakach rzeszowianie wypracowali czteropunktowe prowadzenie (10:6). Rywale nie zamierzali się łatwo poddawać i po skutecznym bloku zmniejszyli straty (8:10), ale za chwilę tym samym elementem odpowiedzieli podopieczni Andrzeja Kowala i znów uzyskali bezpieczne prowadzenie (12:8). Powiększyli je jeszcze do drugiej przerwy technicznej (16:11) po świetnej zagrywce Grozera, którą posłał na drugą stronę siatki z prędkością ponad 120 km/h. Nadzieje w obozie olsztynian odżyły po skutecznej kontrze w wykonaniu Wojciecha Winnika (14:17), ale zawodnicy Resovii szybko rozwiali nadzieję przyjezdnych i po świetnych atakach Grozera utrzymywali kilku punktowe prowadzenie (19:15, 22:18). Trener Tomaso Totolo próbował ratować sytuację wprowadzając na boisko Pawła Siezieniewskiego i prosząc o przerwy na żądanie dla swojego zespołu. Nie zmieniło to jednak obrazu gry jego podopiecznych. Siatkarze z Rzeszowa pewnie rozstrzygnęli drugiego seta na swoją korzyść wygrywając 25:21, po kolejnym skutecznym uderzeniu atakującego reprezentacji Niemiec.



Trzeciego seta lepiej rozpoczęli olsztynianie, którzy po kilku skutecznych akcjach uzyskali dwupunktowe prowadzenie (5:3). Rzeszowianie szybko odrobili straty (5:5), a za chwilę mieli jedno oczko w zapasie na pierwszej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu (8:7). W kolejnej akcji świetnie zaserwował nowy rozgrywający Resovii Lukas Tichacek, co skrupulatnie wykorzystał Grzegorz Kosok atakując na kontrze. Siatkarze Resovii wypracowaną przewagę starali się utrzymywać (13:10), a po skutecznym zbiciu niezawodnego w dniu dzisiejszym Grozera prowadzili pięcioma punktami na drugiej przerwie technicznej (16:11). Przy tak grających gospodarzach wydawało się, że losy spotkania w hali Podpromie są już przesądzone. Nic bardziej mylnego. Olsztynianie postawili wszystko na jedną kartę i po skutecznych zagrywkach Piotr Haina i Wojciecha Winnika zmniejszyli straty tylko do dwóch punktów (20:22), na co szybko zareagował trener Andrzej Kowal prosząc o pierwszą w tym pojedynku przerwę na żądanie dla swojego zespołu. Chwila oddechu pomogła jego podopiecznym, którzy w kolejnej akcji zdobyli punkt po udanym ataku wprowadzonego kilka chwil wcześniej na boisko Mateusza Miki (23:20). Siatkarze Indykpolu próbowali jeszcze doprowadzić do remisu, ale ostatecznie nie potrafili zatrzymać rozpędzonych przeciwników. Seta i cały mecz udanym atakiem zakończył bohater dzisiejszego spotkania Gyorgy Grozer. Asseco Resovia Rzeszów wygrała trzecią odsłonę pojedynku 25:22 i całe spotkanie 3:0, inkasując tym samym cenne trzy punkty do swojego dorobku punktowego.

Nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza dzisiejszego pojedynku odebrał atakujący Asseco Resovii Rzeszów, reprezentant Niemiec Gyorgy Grozer.

Asseco Resovia Rzeszów – AZS UWM Olsztyn 3:0
(25:17, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Resovia: Tichacek (3), Nowakowski (9), Kosok (6), Achrem (7), Grozer (21), Lotman (7), Ignaczak (libero) oraz Perłowski i Mika (1)
AZS UWM: Hernan, Ferens (7), Ananiew (9), Gunia (3), Winnik (11), Hain (5), Mierzejewski (libero) oraz Gaca i Siezieniewski

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved