Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME siatkarek: W meczu o brąz lepsze Turczynki

ME siatkarek: W meczu o brąz lepsze Turczynki

fot. archiwum

Mecz o brązowy medal mistrzostw Europy siatkarek, rozgrywany pomiędzy reprezentacjami Włoch i Turcji, był niezwykle zacięty. Obie ekipy nie odpuszczały ani na chwilę, bardzo chcąc stanąć na najniższym stopniu podium. Ostatecznie z triumfu cieszyły się Turczynki.

Spotkanie od ataku ze środka rozpoczęła Valentina Arrighetti, ale po chwili z prawego skrzydła odpowiedziała Neslihan Darnel, a następnie to samo zrobiła Esra Gumus i było 2:1 dla Turcji, a zaraz potem blok zatrzymał Costagrande i było 3:1. Kilka minut później udany atak Costagrande doprowadził do remisu 4:4. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, obie ekipy dość pewnie wykonywały swoje akcje. Na pierwszej przerwie technicznej po asie serwisowym Turczynki prowadziły dwoma punktami (8:6). Po powrocie na parkiet udanie z drugiej linii atakowała Carolina Costagrande, ale przeciwniczki szybko odpowiedziały atakiem ze środka. Błąd w ataku ekipy tureckiej sprawił, że na tablicy był remis 10:10, ale po chwili pomyliła się z kolei Francesca Picinini i jej ekipa ponownie przegrywała dwoma oczkami. Atak Simony Gioli sprawił, że znów był remis (12:12), a po chwili już było 13:12 dla Włoszek, po udanej akcji w bloku i o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Turcji. Zespoły szły łeb w łeb, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Udany blok i autowy atak Gioli sprawiły, że zrobiło się 15:13 dla Turczynek, które swoją przewagę utrzymały także na przerwie technicznej numer dwa. Po powrocie na parkiet udanie atakowała Carolina Costagrande. Walka dalej trwała w najlepsze, a ekipy nie szczędziły sobie mocnych ciosów w ataku. Nie brakowało także bloków, a jeden z nich dał Włoszkom remis 17:17. Działał on także po stronie przeciwniczek, które taką akcją doprowadziły do stanu 20:18. Kolejny udany blok dał Turczynkom piłkę setową 24:21, a po chwili Bahar Toksoy zakończyła tę partię.

Druga część meczu rozpoczęła się od udanego ataku Turczynek, a konkretnie Gumus, a po chwili to samo zrobiła Neriman Ozsoy i było 2:0. Rywalki znakomicie broniły i tym samym utrudniały Włoszkom wyprowadzanie ataków. Działała też turecka zagrywka. Mimo, iż blokiem Włoszki nieco odrobiły straty (3:4) zespół po drugiej stronie grał bardzo pewnie. Italia jednak wrzuciła wyższy bieg, wzmocniła siłę ataku, a przeciwniczki zaczęły popełniać błędy, nie kończyły ataku i zrobiło się 8:5 dla podopiecznych trenera Barboliniego na pierwszej przerwie technicznej, a po niej Włoszki blokiem zdobyły kolejny punkt. Turczynki w pewnym momencie zbliżyły się na dwa oczka, ale znowu zaczęły się mylić i ponownie współgospodynie mistrzostw, które zdecydowanie poprawiły swoją grę w każdym elemencie odskoczyły (15:9). Taka też różnica utrzymała się na drugiej przerwie technicznej. Po niej skutecznie obiła blok Neslihan Darnel, ale chwilę potem ta siatkarka została zablokowana i było 18:11. Italia w pełni dominowała na parkiecie, osiągnęła zdecydowaną przewagę na siatce, rywalki popełniały błąd za błędem, słabiej przyjmowały (21:12). Obraz gry nie uległ zmianie do końca seta i w rezultacie stan meczu wyrównał się po ataku Antonelli Del Core .

Trzecia partia rozpoczęła się od udanego zbicia z prawego skrzydła Del Core, ale po chwili Esra Gumus wyrównała stan seta. Po ataku Neslihan Darne l Turczynki odskoczyły na dwa oczka (4:2). Rywalki jednak szybko odrobiły straty i po ataku Picinini był już remis 4:4. Turczynki jednak ponownie odskoczyły i ponownie w roli głównej wystąpiła Darnel (6:4). Atak Neriman Ozsoy sprowadził zespoły na przerwę techniczną (8:6). Po powrocie na parkiet mocnym atakiem popisała się Costagrande, a po chwili to samo zrobiła Arrighetti i na tablicy był już remis 8:8. Costagrande była wiodącą siłą w swojej drużynie. Po jej akcji Włoszki wyszły na prowadzenie 10:9. Punkty z zagrywki Neslihan Darnel pozwoliły jednak Turczynkom osiągnąć cztery punkty przewagi (13:11). Po czasie na życzenie trenera Barboliniego udanie uderzyła Simona Gioli, ale natychmiast odpowiedziała Darnel. Na drugiej przerwie technicznej po ataku Ozsoy jej ekipa prowadziła 16:13. Po niej udanie atakowała Gioli. Turczynki w tym secie wyraźnie się odrodziły, grały pewnie i zbudowały sobie czteropunktową przewagę (20:16). Włoszki nie zamierzały jednak łatwo składać broni i po akcji Francesci Picinini przegrywały już tylko 18:20. Kiedy w aut uderzyła Darnel zrobiło się 21:20 i sprawa wyniku wciąż była otwarta. W tureckiej ekipie zaczęły pojawiać się błędy i zrobiło się 22:21 dla Italii. Walka trwała w najlepsze, a po punktowej zagrywce, to Turczynki były na prowadzeniu. Atak Darnel dał jej zespołowi piłkę setową. Doszło jednak do gry na przewagi, w której lepsze okazały się Włoszki po ataku Antonelli Del Core.



Czwarty set rozpoczął się od udanego ataku Turczynek, które wydawały się odzyskiwać siły i po chwili prowadziły już 2:0. Po udanej akcji w bloku było już 5:2 dla Darnel i spółki. Działał też blok włoski i w pewnym momencie udało im się zbliżyć na jeden punkt, ale na przerwie technicznej, to Turcja prowadziła 8:6. Po powrocie na parkiet Włoszki natychmiast doprowadziły do remisu po błędzie odbicia u przeciwniczek. Te jednak podkręciły tempo i mimo czasów branych przez trenera Barboliniego udanie atakowały, serwowały i blokowały i zrobiło się 14:8. Na przerwie technicznej numer dwa po ataku niezmordowanej Darnel było 16:10 dla Turcji i coraz wyraźniejsza stałą się perspektywa piątego seta. Po powrocie na parkiet Turczynki zepsuły serwis. Przewaga cały czas się utrzymywała, a po bloku na Ortolani wzrosła o kolejny punkt (20:13). Włoszki nie zamierzały jednak się poddawać i w pewnym momencie zrobiło się już tylko 21:17 i o czas poprosił turecki selekcjoner. Po powrocie na parkiet, po udanej akcji w bloku i błędzie rywalek zdobyły jednak dwa oczka z rzędu i piąty set stał się niemal pewny. Pierwszego setbola Włoszki obroniły po ataku Picinini, ale za chwilę udanym zbiciem doprowadziły tę partię doz wycięskiego końca.

Pierwszy punkt w tie-breaku padł Italii, ale atak Darnel pozwolił jej ekipie doprowadzić do remisu. Autowy atak Picinini i dobra zagrywka Toksoy pozwoliły Turcji prowadzić 3:1. Kiedy tablica pokazała wynik 6:3 dla Turczynek Massimo Barbolini poprosił o czas, który jednak nie poskutkował, bo po powrocie na boisko zadziałał blok rywalek. Podczas zmiany stron przewaga Turcji wynosiła trzy punkty, a zaraz po tym wydarzeniu udana kontra z drugiej lini pozwoliła im jeszcze ją powiększyć. Italia miała problemy z przyjęciem serwisu i tym samym wyprowadzeniem akcji, a rywalki grały jak z nut. Po czasie na życzenie włoskiego szkoleniowca Costagrande zaatakowała w aut i Turcja coraz bardziej zbliżała się do brązowego medalu, a dodatkowo rywalki im pomagały swoimi błędami. Autowy atak Picinini dał jej przeciwniczkom piłki meczowe. Pierwszą z nich obroniła Costagrande, a później pomyliły się Turczynki, ale kolejną piłkę wykorzystała już Neslihan Darnel.

Włochy – Turcja 2:3
(21:25, 25:15, 27:25, 19:25, 10:15)

Składy zespołów:
Włochy: Costagrande (22), Piccinini (12), Arrighetti (11), Lo Bianco (3), Del Core (11), Gioli (11), Leonardi (libero) oraz Guiggi, Ortolani, Bosetti i Ferretti
Turcja: Toksoy (6), Cemberci (6), Gumus (2), Ozsoy (17), Erdem (18), Darnel (31), Kuzubasioglu (libero) oraz Guresen (libero), Uslupehlivan, Sonsirma (8) i Karakoyun

Zobacz również:
Wyniki ME kobiet – runda finałowa

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved