Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jeden mecz, dwa oblicza – wypowiedzi po meczu w Częstochowie

Jeden mecz, dwa oblicza – wypowiedzi po meczu w Częstochowie

fot. archiwum

Wynik sobotniego spotkania Tytana AZS Częstochowa z Jastrzębskim Węglem zaskoczył wielu zwolenników siatkówki w Polsce. - Pokazaliśmy, że kolejny raz Częstochowa bije się na równi ze wszystkimi - powiedział po spotkaniu Dawid Murek.

Jastrzębianie przyjechali do świętego miasta w roli faworytów. Nikt nie przypuszczał, że potężnie zbudowany zespół Lorenzo Bernardiego wyjedzie z Częstochowy bez zdobyczy punktowej. – AZS zagrał dzisiaj jak zupełnie inny zespół niż ten, który prezentował się z przedsezonowych sparingach. Rozegrali rewelacyjne spotkanie i obnażyli nasze braki, których niestety jeszcze troszkę mamy. Zdarzyło nam się kilka sytuacji, których w takim zespole nie powinno być. Mam na myśli szczególnie moment drugiego seta, gdzie mogliśmy prowadzić już 2:0, mieliśmy prezent, którego nie wykorzystaliśmy. W siatkówce na tym poziomie to się mści. Najgorsze jest to, że w następnych dwóch setach zaprezentowaliśmy się dużo słabiej niż na początku spotkania – powiedział po spotkaniu rozgoryczony porażką były zawodnik częstochowskiego klubu, Zbigniew Bartman.

Zwycięstwo w sobotnim spotkaniu było niespodzianką również dla samych częstochowian, którzy podwójnie cieszą się z tego bardzo ważnego dla nich pojedynku. – Podeszliśmy do tego meczu, nie wiedząc, jak się zaprezentujemy, bo tydzień przed sezonem podczas memoriału Ambroziaka wyglądaliśmy dość słabo. Faworytem tego meczu był Jastrzębski Węgiel, a my wychodziliśmy na boisko po to, żeby odmienić swoją grę. Dziś to nam się udało i bardzo cieszymy się z tych trzech punktów. Pokazaliśmy, że kolejny raz Częstochowa bije się na równi z wszystkimi i mam nadzieję, że tak będzie przez cały sezon – powiedział kapitan akademików, Dawid Murek.

Trener zespołu z Jastrzębia doskonale zdawał sobie sprawę z trudności spotkania, jakie czekało jego drużynę. – Byłem pewny, że ten mecz będzie dla nas trudny, bo w poprzednim sezonie zespół z Częstochowy uplasował się w pierwszej czwórce najlepszych drużyn PlusLigi oraz dlatego, że tutaj gra się bardzo ciężko. Dziś zagraliśmy dwa spotkania: pierwsze do stanu w drugim secie 24:23, a drugie po tej sytuacji. Dla nas to spotkanie było bardzo przydatną lekcją. Nieważne, co dzieje się wokół zespołu w mediach, liczy się to, co jest na boisku – stwierdził Lorenzo Bernardi.



Zadowolenia ze swojego zespołu nie ukrywał trener ekipy spod Jasnej Góry. Słowak podkreślał jednak, że to dopiero początek sezonu i jeszcze wszystko może się zdarzyć. – Chłopaki konsekwentnie wypełniali taktyczne zadania i bardzo się z tego cieszę. Bardzo dobrze spisali się w elemencie blok-obrona. Zgadzam się z tym, że ten mecz miał dwie odsłony. Taka jest siatkówka i tutaj decyduje czasami jedna piłka – powiedział Marek Kardos i dodał: – Dziś zdobyliśmy trzy punkty, ale przed nami jeszcze cały sezon i dużo pracy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved