Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Pierwsze zwycięstwo siatkarek ŁKS Łódź

II liga K: Pierwsze zwycięstwo siatkarek ŁKS Łódź

fot. archiwum

Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź odniosły swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie II ligi kobiet. Łodzianki na własnym parkiecie pokonały 3:0 AZS AWF Warszawa, choć gra podopiecznych Krzysztofa Świty pozostawia jeszcze sporo do życzenia.

Po porażce na inaugurację sezonu z UKS Ozorków łodzianki zdawały sobie sprawę, że druga przegrana może je postawić w bardzo niekorzystnej sytuacji w ligowej tabeli. Dlatego też na boisko wyszły mocno skoncentrowane i przejęte, tak mocno, że… znów w pierwszym secie meczu popełniały proste błędy. Na szczęście dla ŁKS po drugiej stronie siatki stał przeciwnik, który tych błędów popełniał jeszcze więcej. Po wyrównanym (jeśli chodzi o ilość błędów) pierwszym secie to jednak siatkarki AZS AWF wyszły na prowadzenie. Trener Krzysztof Świta wyraźnie podirytowany poczynaniami swoich zawodniczek prosił o przerwy przy stanie 7:11, później 15:17. Odniosły one oczekiwany skutek, gospodynie zaczęły w końcu skuteczniej atakować, a przede wszystkim mniej mylić się w przyjęciu. Łodzianki wyszły na prowadzenie 20:18 i tym razem o przerwę zmuszony był prosić trener akademiczek, Andrzej Ojrzanowski. Warszawianki wyrównały stan seta i doprowadziły do zaciętej końcówki. Tym razem, w przeciwieństwie do ubiegłego tygodnia, to łodzianki zachowały więcej zimnej krwi i rozstrzygnęły seta na swoją korzyść. – Tak naprawdę tego pierwszego seta nie mieliśmy prawa wygrać. Ale wygraliśmy, dosyć szczęśliwie – przyznał uczciwie po spotkaniu drugi trener ŁKS, Michał Cichy.Być może sytuacja wyglądałaby inaczej, gdybyśmy wygrali pierwszego seta – mówił trener AZS AWF, Andrzej Ojrzanowski.

Drugi set, choć znów wynik na początku oscylował wokół remisu, siatkarki ŁKS Commercecon Łódź zaczęły o wiele bardziej rozluźnione i spokojne. W miarę upływu czasu przekładało się to na ich poczynania na boisku. Katarzyna Bakuła skutecznie atakowała, a na środku siatki punkty zaczęła zdobywać Anna Walenciak. Przy stanie 9:6 dla gospodyń trener Ojrzanowski przywołał swoje zawodniczki do ławki rezerwowych, ale łodzianki były już nie do zatrzymania. O druga przerwę dla swojego zespołu trener akademiczek poprosił przy pięciopunktowym prowadzeniu rywalek (18:13). Trener Krzysztof Świta wprowadził na boisko młodą Katarzynę Kretek, która tym samym zaliczyła swój drugoligowy debiut. Debiut udany, bowiem na sześc ataków w tym spotkaniu Kretek cztery zakończyła zdobyciem punktu. ŁKS niezagrożony dowiózł przewagę do końca wygrywając tę partię do 16.

Warszawianki po dobrym starcie w trzecim secie jeszcze łudziły się, że są w stanie wywieźć z Łodzi jakieś punkty. Od stanu 5:2 dla akademiczek łodzianki jednak przyspieszyły grę i w końcu pokazały kibicom, na co je stać. Szybko dogoniły rywalki i uzyskały bezpieczną, kilkupunktową przewagę. Na boisku pokazała się kolejna debiutantka w tej klasie rozgrywkowej, Martyna Witkowska. Trener Ojrzanowski próbował jeszcze odwrócić losy spotkania prosząc o przerwę przy stanie 17:22, ale było już za późno. Siatkarki ŁKS wypunktowały i dobiły rywala, wygrywając swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie. Dla warszawskich akademiczek była to już druga porażka z rzędu. – Dwa kolejne sety były konsekwencją pierwszego. Nam się grało trochę łatwiej, przede wszystkim od strony psychicznej, natomiast przeciwnik wyglądał tak, jakby się już poddał – podsumował mecz trener Michał Cichy.



Było ciężko, ale problemy miałyśmy raczej ze sobą, a nie z przeciwnikiem – mówiła po meczu najskuteczniejsza w zespole ŁKS Katarzyna Bakuła.To była kwestia przełamania się, pokazania tego, co prezentujemy na treningach w meczu. To siedziało jakoś w naszych głowach. W tym spotkaniu nam się to już trochę udawało, były nawet dłuższe fragmenty, w których pokazałyśmy, co potrafimy.

Łodzianki kolejne spotkanie rozegrają za tydzień w Łasku. Ich przeciwnikiem będzie aktualny lider gr. 3 II ligi kobiet, ŁMLKS. – To nie będzie łatwe spotkanie. Grałyśmy sporo z nimi w zeszłym sezonie, jednak zmieniły trochę skład. Jednak mamy szansę na zwycięstwo i jesteśmy mocno zmobilizowane, żeby sięgnąć w Łasku po komplet punktów – zapewnia atakująca ŁKS.

Mamy dwanaście zawodniczek, ale jeszcze nie mamy zespołu. On się dopiero tworzy, a to wymaga trochę czasu. Gramy 10-15% tego, co pokazujemy na treningach. Poza tym bardzo głośny, kulturalny doping kibiców bardzo pomógł miejscowym, które grały bardzo ambitnie – mówił po spotkaniu Andrzej Ojrzanowski, szkoleniowiec AZS AWF. – Na początku graliśmy nawet bardzo fajnie, potem jednak coś pękało – jeden, drugi prosty błąd i konsekwencją była przegrana. Siatkówka błędów nie lubi. Przed sezonem z powodu zamieszania organizacyjnego, zespołu już w pewnym momencie nie było, nie graliśmy żadnych sparingów. I to teraz pokutuje, brak ogrania, brak zgrania powoduje pewne nieporozumienia. Drużyny akademickie mają jednak to do siebie, że w miarę trwania sezonu grają coraz lepiej. Te dziewczyny potrafią dużo więcej. Jednak w konfrontacji z przeciwnikiem, dużą halą, kibicami jeszcze nie potrafią wyzwolić w sobie takiej agresji i stresu. Trzeba to przeczekać spokojnie, dwa razy 0:3 boli, ale taka jest rzeczywistość przy budowie zespołu.

ŁKS Commercecon Łódź – KS AZS AWF Warszawa 3:0
(26:24, 25:16, 25:19)

Składy zespołów:
ŁKS: Wiatr, Chmielewska, Góra, Bakuła, Żmudzińska, Walenciak, Markiewicz (libero) oraz Lipińska, Witkowska, Mielczarek, Gruszecka i Kretek
AZS AWF: Tustanowska, Grobys, Sikora, Draganiak, Somow, Zimińska, Dudek (libero) oraz Laskowska, Fiuk, Grabowska, Brzoska i Lipińska

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

 

źródło: inf. własna, siatkalks.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved