Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: AZS Gliwice z kompletem punktów

II liga K: AZS Gliwice z kompletem punktów

fot. archiwum

Spadkowicz z I ligi, AZS Politechniki Śląskiej Gliwice, po nieudanym początku drugoligowej rywalizacji odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Podopieczne Wojciecha Czapli wygrały w trzech setach z Silesią Volley II.

Kibice siatkarek z Gliwic po pierwszej kolejce rozgrywek na pewno nie mieli powodów do dumy. Zawodniczki Politechniki Śląskiej przegrały na inaugurację sezonu 0:3 w wyjazdowym spotkaniu z SMS-em PZPS II Sosnowiec. Było to wielkie zaskoczenie, ponieważ spadkowiczki z I ligi kobiet były w tym meczu absolutnie faworytkami.

W pierwszym spotkaniu rozgrywanym we własnej hali w tym sezonie gliwiczanki podejmowały ekipę Silesia Volley II Sokół/MOSiR Chorzów/Mysłowice. Początek spotkania lepiej ułożył się do gospodyń, które po dwóch asach Angeliki Strządały i ataku Pauliny Dereń wyszły na prowadzenie 4:1. Od pierwszych piłek tego meczu rozgrywająca AZS, Magdalena Pietroczuk, często korzystała z usług środkowych i przynosiło to efekt w postaci punktów. W ekipie Silesii Volley od początku seta wyróżniała się Dorota Malinowska, która skutecznie atakowała ze skrzydeł. AZS Politechniki Śląskiej dosyć szybko wypracował sobie dużą przewagę (14:7), głównie dzięki błędom rywalek i spokojowi we własnej grze. W końcówce seta coś w grze ekipy prowadzonej przez Wojciecha Czaplę się zacięło i z prowadzenia 17:10 zostały jedynie 3 „oczka” (21:18). W polu zagrywki znajdowała się wtedy leworęczna atakująca Silesii, Daria Pala, która jest w Gliwicach doskonale znana ze swych występów w AZS-ie. Jednakże po chwili dekoncentracji gliwiczanki wzięły się w garść i swoją dobrą grą doprowadziły do piłki setowej (24:20). Duża w tym zasługa Angeliki Strządały, która bardzo dobrze spisywała się na zagrywce oraz w ataku. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:22, a piłkę setową skończyła z lewego skrzydła właśnie Strządała.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po ataku ze środka Martyny Kołodziej objęły prowadzenie 4:2. AZS nie pozwolił rozpędzić się swoim rywalkom i bardzo szybko doprowadził do remisu (4:4), a następnie skuteczne ataki Pauliny Dereń oraz blok Strządały dały gliwiczankom bezpieczną przewagę (9:6). Trener gości, Rafał Kalinowski, próbował powstrzymać dobrą grę rywalek biorąc przerwy na żądanie oraz rotując swym składem, jednak jego zawodniczki tego dnia popełniały dużo błędów w ataku i nie potrafiły skorzystać z wszystkich nadarzających się im okazji. Pięciopunktowe prowadzenie AZS osiągnął po dwóch zepsutych atakach Darii Pala. W kolejnych akcjach dużo problemów sprawiła siatkarkom Silesii Volley zagrywka gliwiczanek. Prowadzenie 22:14 gospodynie zdobyły po trudnym serwisie, którego nie była w stanie odebrać libero gości, Michalina Lux. Zawodniczki Kalinowskiego przy stanie 15:24 wiedziały, że set jest przegrany, jednakże walczyły do samego końca i najpierw Renata Bekier skończyła atak z lewego skrzydła a następnie Dereń nie poradziła sobie z zagrywką ekipy Silesii i w zespole AZS-u wkradła się mała niepewność. Ostatnią piłkę tego seta skończyła Sylwia Pastuszko atakiem z obejścia (25:17).



Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęły gliwiczanki, które po udanym bloku Pastuszko na Majce Szczepańskiej prowadziły 2:0. Kolejne akcje to walka punkt za punkt, przy czym na wyróżnienie zasługują: Michalina Lux oraz Renata Bekier w ekipie Silesii oraz Angelika Strządała w zespole gospodyń. Po raz kolejny przy serwisie Strządały zawodniczki z Mysłowic miały ogromny problem z odbiorem zagrywki i AZS był w stanie odskoczyć na 4 punkty (12:8). Trener Silesii Volley widząc niemoc swoich podopiecznych próbował poprawić grę zespołu zmianami i przerwami, w których tłumaczył jak naprawić popełniane błędy, jednak nie zdało się to na wiele. Rozpędzony AZS Gliwice prowadził już 17:9 i wszystko zmierzało ku końcowi. Przy wysokim prowadzeniu gliwiczanek na boisku w ekipie Silesii ponownie pojawiła się Daria Pala, która została wcześniej zmieniona przez Majkę Szczepańską i to właśnie ona dodała drużynie charakteru i waleczności. Było jednak zbyt późno by nadrobić tak dużą stratę i set zakończył sie wynikiem 25:15 dla AZS-u.

Po meczu powiedzieli:

Magdalena Pietroczuk, rozgrywająca AZS Pol. Śląskiej: – Obawiałyśmy sie tego spotkania, ponieważ pierwszy mecz przegrałyśmy 0:3 i zależało nam na wygranej. Nie był to na pewno spacerek, bo spotkały się zespoły, w których jest dużo „młodości”. Bardzo chciałabym pochwalić nasze dziewczyny, które mimo młodego wieku pokazały, że są już doświadczone i ograne. Nie było z ich strony widać żadnych kompleksów, za to zagrały naprawdę odważnie. Jesteśmy jeszcze w fazie zgrywania się i poznawania nawzajem, bo w zespole doszło aż 8 nowych zawodniczek, ale wydaje mi się, że jest to zespół z potencjałem. Mamy świetną atmosferę w drużynie, starsze siatkarki dają spokój w grze, natomiast młodsze nadają mu charakter i dodają żywiołowości. Po poprzednim sezonie, w którym seria porażek nauczyła mnie pokory, mam nadzieję, że uda się nam powalczyć o najwyższe cele.

Wojciech Czapla, trener AZS Pol. Śląskiej: – Szczerze mówiąc myślałem, że dzisiejszy mecz będzie dla nas trudniejszy. Zdziwiła mnie porażka Mysłowic w pierwszej kolejce z LO2 Opole, ale mimo tego nastawiałem się dzisiaj nawet na wynik 3:2 dla którejś ze stron. Dziewczyny zagrały solidnie, głównie w przyjęciu, bo to rywalki na naszym tle wypadły w tym elemencie słabo. Nasze przygotowania trwały 1,5 miesiąca, a 8 nowych zawodniczek nie jest łatwo wprowadzić do zespołu i dlatego cel dla mojego zespołu jest jasny – awans do fazy play-off. Na razie szukam tego optymalnego ustawienia zespołu, rotuję składem, bo dziewczyny, które mam aktualnie w zespole prezentują naprawdę wyrównany poziom. Jesteśmy zespołem akademickim i dlatego głównie ściągamy do klubu zawodniczki na uczelnie i to one, w młodym wieku, zaczynają u nas grać łącząc pracę sportowca z nauką na Politechnice. Odeszło 8 zawodniczek, przyszło nowych 8, które są głównie w wieku 18-19 lat i to na nich opiera się ten zespół i do tej kadry dopasowywane są bieżące cele AZS-u.

AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – Silesia Volley II Sokół/MOSiR Chorzów/Mysłowice 3:0
(25:22, 25:17, 25:15)

Składy zespołów:
AZS Pol. Śl.: Nowicka, Strządała, Pietroczuk, Pastuszko, Górecka, Dereń, Bębenek (libero) oraz Gnyś, Kozińska.
Silesia Volley II: Pala, Pietrek, Kołodziej, Wieczorek, Malinowska, Bekier, Lux (libero) oraz Pfeifer, Szczepańska, Wardęga.

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki 2. grupy II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved