Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Janusz Bułkowski: Stać nas na miejsce w czołówce

Janusz Bułkowski: Stać nas na miejsce w czołówce

fot. archiwum

Jakie cele stawiają sobie siatkarze Stali AZS PWSZ Nysa i ich trener przed rozpoczynającą się wraz z początkiem października rywalizacją na zapleczu PlusLigi? - Stać nas na miejsce w czołówce - twierdzi nyski szkoleniowiec Janusz Bułkowski.

Akademicy z Nysy sezon 2010/11 zakończyli na końcu „bezpiecznej" ósemki I ligi. Zespół Stali dotknęła prawdziwa „burza" kadrowa: zmiana na ławce trenerskiej i już chyba tradycyjnie wymiana większej części składu. – Dobra gra i wygrywanie kolejnych spotkań – mówi Janusz Bulkowski, zapytany o oczekiwania wobec swoich podopiecznych w nowym sezonie. Nyski szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że walka o punkty będzie zażarta. Wielu zawodników mających spore doświadczenie w ekstraklasie, wobec napływu sporej ilości obcokrajowców, zdecydowało się na zespoły I ligi. Zdaniem Bułkowskiego podniesie to znacznie poziom ligi. – Jest kilka groźnych ekip, ale myślę, że stać nas na miejsce w czołówce – nie ma wątpliwości nyski trener.

Teoria ta wydaje się nie pozbawiona podstaw. Zespół wzmocnili siatkarze, grający w ostatnim sezonach PlusLidze: Piotr Łuka, Krzysztof Andrzejewski czy Kamil Kacprzak, którzy z pewnością pomogą zespołowi AZS-u pokrzyżować plany niejednemu rywalowi. Trener Bułkowski wie już na jakich zawodników „postawi" na początek. – Szóstka jest wykrystalizowana i (..) będą w niej Fijałek, Jarząbski, Pi¬zuński, Kacprzak, Łuka, Karpiewski i Andrzejewski. Niespodzianką może być brak na środku doświadczonego Jarosława Stancelewskiego. Szkoleniowiec jednak tłumaczy, że chce wypróbować grę młodszych zawodników – Pizuńskiego i Jarząbskiego. Stancelewski natomiast ma „ratować" sytuację w przypadku ewentualnych kłopotów na siatce.

Bułkowski odniósł się również do faktu „zamknięcia" bram PlusLigi dla zespołów z budżetem nie spełniającym wymogów awansu. – Są co prawda przymiarki, aby ekstraklasa była produktem komercyjnym, a medale przyznawać też w I lidze, ale mimo wszystko uważam, że w dobrym kierunku to nie zmierza. W Nysie obecnie nie marzą nawet o wstąpieniu w szeregi drużyn ekstraklasy. Trener zapewnia, że absolutnie nie zmienia to podejścia zespołu do gry. – Gramy dla siebie oraz kibiców i mobilizacja będzie na najwyższym poziomie – zapewnia.



Na „dobry" początek rywalizacji w PlusLidze do Nysy przyjeżdża Pekpol Ostrołęka. Trudny początek – siatkarze z Ostrołęki odważnie zapowiadają walkę o pierwszą czwórkę. Janusz Bułkowski zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo, nie tylko ze względu na siłę rywala, lecz również na oczekiwania kibiców. Jednak jest pewny, że jego zawodnicy „nie dadzą" się presji i pokażą jak najlepszą grę. Przeciwnik jest wymagający – Wiem, że w turniejach towarzyskich prezentowali się [zawodnicy Pekpolu Ostrołęka – przyp.red.] solidnie i bazują na szybkiej grze. Myślę, że wygra ten, kto pierwszy opanuje nerwy – twierdzi trener. Czy będą to jego podopieczni? Okaże się już w najbliższą sobotę.

*Z trenerem rozmawiał Marcin Sabat ( Nowa Trybuna Opolska)

źródło: inf. własna, Nowa Trybuna Opolska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved