Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Hiszpanki jadą do domu, Turczynki grają dalej

ME: Hiszpanki jadą do domu, Turczynki grają dalej

fot. archiwum

Turczynki będą rywalkami reprezentacji Rosji w walce o półfinał mistrzostw Europy kobiet. Podopieczne Marco Aurelio Motty w grach barażowych nie miały większych problemów z pokonaniem Hiszpanek, które uległy w trzech setach.

Mecz, którego głównym arbitrem był Piotr Dudek, lepiej rozpoczął się dla Hiszpanek, które szybko objęły trzypunktowe prowadzenie (3:0). Zdecydowane faworytki dzisiejszego spotkania, reprezentacja Turcji szybko zabrała się za odrabianie strat i na pierwszej przerwie technicznej miała już dwa oczka w zapasie (8:6). W kolejnych akcjach obraz gry nie uległ zmianie i przy stanie 13:9 dla rywalek, szkoleniowiec reprezentacji Hiszpanii poprosił o trzydzieści sekund przerwy dla swojego zespołu. Chwila oddechu przydała się jego podopiecznym, które po kilku udanych akcjach zmniejszyły straty do jednego punktu (15:16), a po chwili wyszły na prowadzenie (18:17). Dobra pasa podopiecznych Gido Vermeulena nie trwała jednak długo ponieważ przeciwniczki poprawiły grę w ataku i w mgnieniu oka doprowadziły do remisu. Końcówka to popis gry Turczynek, które od stanu 21:19 nie pozwoliły rywalkom na zdobycie żadnego punktu do końca partii, wygrywając inauguracyjną odsłonę meczu 25:19.

Hiszpanki nie załamały się jednak takim obrotem sprawy i podobnie jak poprzednią również drugą odsłonę pojedynku rozpoczęły od prowadzenia, tym razem dwupunktowego (4:2), które po raz kolejny szybko zredukowały przeciwniczki prowadząc na pierwszej regulaminowej przerwie na odpoczynek 8:7. Siatkarki z Hiszpanii miały duże problemy ze skończeniem ataku, natomiast przeciwniczki spisywały się w tym elemencie bardzo dobrze, szczególnie liderka zespołu Neslihan Darnel, dzięki czemu cały czas powiększały swoją przewagę (12:8, 16:11, 20:14). Amaranta Fernandez i jej koleżanki nie potrafiły znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych Turczynek i w efekcie wysoko przegrały drugą partię spotkania 17:25.

Podopieczne Gido Vermeulena zdawały sobie sprawę, że jeżeli chcą pozostać w tym spotkaniu muszą za wszelką cenę wygrać trzeciego seta. Jednak srebrne medalistki tegorocznej Ligi Europejskiej od samego początku seta nie chciały dopuścić do zrealizowania takiego scenariusza i po kilku skutecznych akcjach wyszły na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Hiszpanki nadal bardzo słabo spisywały się w ataku, ale braki w tym elemencie próbowały nadrabiać blokiem i zagrywką, gdzie bardzo dobrze spisywały się Milagros Collar i Ana Mirtha Correa. Jednak siła ataku po drugiej stronie siatki, gdzie bardzo dobrze spisywały się Neslihan Darnel, Eda Erdem i gwiazda Atomu-u Trefl Sopot Neriman Özsoy była zbyt duża, by pokonać podopieczne Marco Motty. Turczynki kontrolowały to co dzieje się na boisku (16:14, 20:18) i pewnie zmierzały do wygrania seta i całego meczu, ostatecznie tryumfując w trzeciej partii 25:21 i w całym spotkaniu 3:0, awansując tym samym do 1/4 mistrzostw starego kontynentu.



Głównym elementem, który przesądził o zwycięstwie Turczynek w dzisiejszym spotkaniu był atak. Siatkarki znad Bosforu zdobyły w tym elemencie 47 punktów przy tylko 24 oczkach przeciwniczek. W bloku obydwa zespoły spisały się podobnie z lekką przewagą drużyny hiszpańskiej, która 7 razy ustawiła szczelny blok, przy 6 takich zagraniach przeciwniczek. Hiszpanki osiągnęły dużą przewagę w polu zagrywki, zdobywając bezpośrednio 8 punktów w tym elemencie. Turczynki posłały na drugą stronę siatki trzy punktowe zagrywki. Podopieczny Marco Motty po swoich błędach własnych oddały 18 punktów, a same otrzymały w prezencie 19 oczek. W zwycięskiej drużynie najwięcej 18 punktów zdobyła Neslihan Darnel. W przeciwnej drużynie 7 punktów na swoim koncie zapisała Milagros Collar. W bloku najlepiej spisała się Neriman Özsoy, która czterokrotnie zablokowała rywalki. W przyjęciu najlepiej poradziła sobie reprezentantka Hiszpanii Diana Sarrias Castano, która popisała się skutecznością przyjęcia na poziomie 47%.

Turcja – Hiszpania 3:0
(25:19, 25:17, 25:21)

Składy zespołów:
Turcja: Toksoy (7), Cemberci, Sonrisma (5), Ozsoy (13), Erdem (13), Darnel (18), Kuzubasioglu (libero) oraz Gumus
Hiszpania: Collar (7), Correa (5), Fernandez A. (6), Sanchez (2), Aranda (3), Delgado (1), Castano (libero) oraz Fernandez Conde (6), Esteban, Hernandez, Rivero (5) i Paraja Ramos (4)

Po meczu powiedzieli:

Esra Gumus (kapitan reprezentacji Turcji): – Rozpoczęliśmy dobrze spotkanie i w konsekwencji nie pozwoliliśmy drużynie Hiszpanii na rozwinięcie się, dzięki świetnej pracy zespołu. Naszą strategią był agresywny styl gry i udało nam się to zrealizować od początku dzisiejszego spotkania.

Marco Motta (trener reprezentacji Turcji): – Doświadczyliśmy mało problemów w tym spotkaniu. Nasza obrona kilka razy pogubiła się, ale nadrabialiśmy to silnym atakiem. Dobra strategia pomogła nam kontrolować grę. Jesteśmy teraz wśród ośmiu najlepszych zespołów i chcemy dobrze przygotować się do meczu z Rosją i zaprezentować taką samą energię jak w spotkaniu z reprezentacją Włoch.

Gido Vermeulen (trener reprezentacji Hiszpanii): – Ogólnie rzecz biorąc to był spokojny pojedynek. Dużo broniliśmy, ale nie potrafiliśmy poradzić sobie z kontrolą silnych ataków tureckich zawodniczek. Byliśmy sfrustrowani wynikiem i znajdowało to odzwierciedlenie w naszym występie. Niestety nie zaprezentowaliśmy naszej najlepszej gry jaką pokazaliśmy w meczach z reprezentacją Rosji i Bułgarii.

Patricia Aranda (zawodniczka reprezentacji Hiszpanii): – Turcja była najlepszym zespołem z jakim spotkaliśmy się podczas tegorocznych mistrzostw Europy.

Zobacz również:
Wyniki play-off mistrzostw Europy kobiet

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved