Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Sławomir Janusz: Dostaliśmy srogą lekcję siatkówki

Sławomir Janusz: Dostaliśmy srogą lekcję siatkówki

fot. archiwum

Sobieski Żagań zaliczył falstart w II-ligowych rozgrywkach. Na inaugurację sezonu poległ w Szczecinie z Morzem Bałtyk. - Byliśmy zbyt pewni siebie i może to nas zgubiło - powiedział po meczu rozgrywający żagańskiej ekipy, Sławomir Janusz.

Mimo, że siatkarze Sobieskiego Żagań do spotkania z Morzem Bałtyk przystąpili bez Adriana Milczarka i Wojciecha Lisa, którzy nie mogli zagrać z przyczyn proceduralnych, to jednak byli faworytem. Ale dość nieoczekiwanie gospodarze wysoko zawiesili poprzeczkę lubuskiemu rywalowi, na tyle wysoko, że podopieczni Zbigniewa Lapunowa nie poradzili sobie z jej przeskoczeniem. – Zagraliśmy bardzo złe spotkanie. Zespół ze Szczecina doskonale zagrywał, my ten element mieliśmy bardzo słaby, rywale znakomicie radzili sobie z przyjęciem, grali dobrze skrzydłami, świetnie rozgrywał Doliński, dlatego wygrali zasłużenie. My byliśmy cieniem drużyny, która grała w poprzednim sezonie – mówił po meczu rozgrywający Sobieskiego, Sławomir Janusz. – Morze w tym sezonie jest zespołem niekompletnym. Dziś gospodarze zagrali słabo, ale my jeszcze gorzej. Mimo wszystko gratuluję chłopakom ze Szczecina zwycięstwa. Przy naszej kiepskiej postawie zasłużyli na nie w pełni – dodawał Adrian Milczarek.

Zatem co stało się z dyspozycją Sobieskiego? Czy Morze Bałtyk zaprezentowało w swojej grze elementy, których rywale się nie spodziewali? – Nic nas nie zaskoczyło w grze przeciwnika. Niby wypełnialiśmy założenia taktyczne, ale zawsze nam czegoś brakowało – troszkę dokładności, troszkę szczęścia. Poza tym źle zagraliśmy w ataku, a to wszystko dało zwycięstwo zespołowi ze Szczecina – opowiadał atakujący przegranego zespołu.

Sobieski jest uważany za jednego z faworytów do walki o czołowe lokaty w pierwszej grupie II ligi mężczyzn. Czy sami żaganianie myślą o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej? – Mamy bardzo fajny, kompletny zespół, ale czy na awans? Tego nie wiem. Chcielibyśmy zagrać w drugiej rundzie play-off, ale z taką grą, jak w meczu z Morzem, wiele nie zdziałamy. Mam nadzieję, że ten zimny prysznic będzie dla nas nauczką. Liczę, że od tej pory zaczniemy do wszystkiego podchodzić poważnie, grać z sercem i pełnym zaangażowaniem – komentował Milczarek.



Teraz przed podopiecznymi Zbigniewa Lapunowa wyjazd do Ozorkowa, gdzie zmierzą się z tamtejszą Bzurą. – Ozorków jest dla nas pewną niewiadomą. Będzie to kolejny ciężki mecz – uważa Milczarek. – Musimy wszystko bardzo mocno przemyśleć, bo dostaliśmy srogą lekcję siatkówki od zespołu ze Szczecina. Musimy w Ozorkowie zagrać o wiele lepsze spotkanie, ponieważ to, co pokazaliśmy w meczu z Morzem, było żenujące – zakończył Janusz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved