Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. C: Polki po pierwszej rundzie bez straty seta

ME, gr. C: Polki po pierwszej rundzie bez straty seta

fot. archiwum

Trener Alojzy Świderek w ostatnim meczu grupowym dał pograć kilku swoim rezerwowym siatkarkom. Polki nawet w mocno eksperymentalnym składzie pewnie poradziły sobie z kadrą Rumunii. Nerwy były tylko w końcówce pierwszej partii.

Mecz rozpoczął się od udanego ataku Rumunek, a chwilę później błąd komunikacji po polskiej stronie siatki, dał naszym przeciwniczkom prowadzenie 2:0. Pierwszy punkt w spotkaniu zdobyła z lewego skrzydła Katarzyna Skowrońska-Dolata. Na pierwszą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy prowadzeniu Rumunek 8:5, co spowodowane było dużymi problemami Polek z przyjęciem zagrywki. Chwila oddechu niewiele dała biało-czerwonym, gdyż zdołały one zdobyć tylko jeden punkt i to po błędzie Rumunek. Przy wyniku 10:6 dla naszych przeciwniczek, trener Świderek poprosił o czas. Niedługo potem świetną zagrywką popisała się Agnieszka Bednarek-Kasza, co jednak znacząco nie wpłynęło na naszą grę. Sporo niedokładności w ataku, powodowało liczne błędy Polek. Przy stanie 15:12 dla zawodniczek trenera Darko Zakoča, w polu serwisowym pojawiła się Skowrońska-Dolata, która swą efektywną zagrywką wyrównała stan na 15:15. Na drugiej przerwie technicznej biało-czerwone przegrywały już tylko jednym punktem. Chwila rozmowy przy ławce rezerwowych bardzo pomogła polskim zawodniczkom, które zdecydowanie poprawiły swą grę, prowadząc 19:17. Wydawało się, że „Złotka" spokojnie zakończą seta (24:20), jednakże Daiana Muresan popisała się dwoma świetnymi blokami na Skowrońskiej-Dolacie i Karolinie Kosek. Po nerwowej końcówce, seta zakończyły skutecznym dwublokiem Polki, wygrywając 27:25

Drugą partię otworzyła bardzo długa akcja, którą zwyciężyły Rumunki, dzięki dobremu atakowi Carmen Turlei. Skuteczna gra w ataku oraz świetne obrony Krystyny Strasz pozwoliły naszym zawodniczkom wypracować sobie dwupunktową przewagę (5:3, 7:5). Na pierwszą przerwę techniczną to Polki schodziły przy prowadzeniu 8:5. Później w naszych szeregach pojawiła się chwila rozluźnienia, co natychmiast wykorzystały Rumunki, odrabiając straty, a nawet zdobywając punkt więcej. Zmusiło to trenera Świderka o poproszenie swych zawodniczek do siebie. Po chwili przerwy toczyła się wyrówna walka punkt za punkt, aż do drugiej przerwy technicznej, na którą biało-czerwone schodziły z dwupunktową przewagą po obiciu rumuńskiego bloku przez Anitę Kwiatkowską. Bardzo dobra zagrywka Klaudii Kaczorowskiej, a później Bednarek-Kaszy dała nam prowadzenie 21:15 i wtedy trener Darko Zakoč poprosił swe podopieczne do siebie. Kocówka seta zdecydowanie należała do Polek, a w szczególności do Anity Kwiatkowskiej, która imponowała dziś niemal stuprocentową skutecznością w ataku. Partię numer dwa asem serwisowym zakończyła Katarzyna Jaszewska.

Trzecią i jak się później okazało ostatnią partię, atakiem w aut zaczęła Mirela Corjeutanu na co jej koleżanki odpowiedziały blokiem, zatrzymując na środku siatki Annę Podolec. Sporo błędów pojawiło się w grze Rumunek, co pozwoliło odskoczyć Polkom na prowadzenie 5:1. Mimo widocznych chęci naszych przeciwniczek, nie udało im się wpłynąć na dalszą część seta, ponieważ to biało-czerwone po raz kolejny prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po chwili oddechu podopieczne trenera Alojzego Świderka nadal kontrolowały przebieg gry, umiejętnie powiększając swą przewagę (10:7, 14:8). Po czasie na życzenie szkoleniowca Rumunii, widoczne było rozluźnienie po polskiej stronie siatki. Kłopoty z przyjęciem, a tym samym z wyprowadzeniem skutecznego ataku oraz widowiskowe bloki pary Muresan i Nneki Onyejekwe, spowodowały, że na tablicy wyników widniał wynik 14:12. Później jednak „Złotka" wróciły do gry i zeszły na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:13. Po chwili wytchnienia gra obu zespołów znów zaczęła falować i tym razem to Rumunki zagrały dużo lepiej, wyrównując tym samym wynik na 16:16. Następnie gra toczyła się punkt za punkt, ale nerwowo dla Polek zrobiło się w przy stanie 20:20, bowiem chwilę później przeciwniczki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Biało-czerwonym udało się jednak opanować sytuację, a piłkę setową zapewniła asowa zagrywka Skowrońskiej-Dolaty. Seta, a tym samym całe spotkanie 25:22 udanym atakiem z prawego skrzydła zakończyła świetnie dziś dysponowana Anita Kwiatkowska.



Polska – Rumunia 3:0
(27:25, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Podolec (8), Kosek (3), Bednarek-Kasza (5), Kaczorowska (6), Wołosz (4), Skowrońska-Dolata (8), Strasz (libero) oraz Konieczna (1), Jaszewska (7), Kwiatkowska (14), Radecka i Efimienko (1)
Rumunia: Nucu (1), Corjeutanu (7), Turlea (8), Nemtanu (4), Neaga, Onyejekwe (7), Manu(libero) oraz Nedelcu (2), Trica, Miclea (2), Butnaru (2) i Muresan (9)

Zobacz także:
Wyniki grupy C mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved