Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. B: Chorwacja poza turniejem

ME, gr. B: Chorwacja poza turniejem

fot. archiwum

Siatkarki Azerbejdżanu pokonały reprezentantki Chorwacji i tym samym wyeliminowały swoje rywalki z walki w mistrzostwach. Z kolei Turczynki walczące o pozostanie w europejskim czempionacie pokonały w tie-breaku reprezentację Włoch.

Pierwsza partia tego spotkania to wyrównana gra obu drużyn. Żadna z nich nie potrafiła przejąć zupełnie kontroli na boisku. Gdy w samej końcówce Chorwatki miały piłkę setową przy stanie 25:24, wydawało się, że zakończą tę partię na swoją korzyść. Azerki zmobilizowały się jednak na te ostatnie chwile seta i udało im się wyjść na prowadzenie i wygrać. Wygrana w tej odsłonie podbudowała azerski zespół, który od początku kolejnej spisywał się bardzo dobrze, prowadził nawet 10:8. Chorwatki widząc, że z każdą chwilą gra im się coraz ciężej a rywalki spisują się coraz lepiej postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. Zwłaszcza zrobiła to Sania Popovic, która pociągnęła grę swojej drużyny z pola serwisowego, jak i potężnie atakując i zmniejszając straty do rywalek. Gdy podczas drugiej przerwy technicznej chorwacki zespół wyszedł na dwupunktowe prowadzenie, nie oddał już go przeciwniczkom, a wręcz przeciwnie – kontynuował budowanie przewagi do końca partii, którą zakończył z rezultatem o siedem oczek lepszym od Azerbejdżanu.

W trzeciej i czwartej odsłonie meczu Azerki ponownie zagrały bardzo skutecznie. Świetnie spisując się zarówno na siatce, jak i w polu obrony. Tym samym nie dały już większego pola do popisu swoim rywalkom i kończąc spotkanie w czterech partiach.

Po meczu powiedziały:
Maja Poliak (kapitan reprezentacji Chorwacji): – Jeśli nie przegrałybyśmy pierwszego seta, reszta spotkania wyglądałaby inaczej. Rozpoczęłyśmy z psychologiczną przewagę. Miałyśmy już na swoim koncie wygraną, Azerki nie. Dałyśmy im jednak możliwość powrotu do zawodów.



Sanja Popovic (atakująca reprezentacji Chorwacji): – Przez dwa pierwsze sety byłyśmy spokojne i pewne siebie. Prawdą jest, że gdybyśmy wygrały jeszcze jednego seta, byłybyśmy lepiej sytuowane w przeciągu całego spotkania. Ogólnie rzecz biorąc nie jesteśmy w dobrej dyspozycji fizycznej, jak i mentalnej.

Oksana Parchomienko (kapitan reprezentacji Azerbejdżanu): – Dzisiaj musiałyśmy zmierzyć się w bardzo stresującym pojedynku. Wiedziałyśmy, że jest to nasza ostatnia szansa by awansować do drugiej rundy. Byłyśmy bardzo mocne w obronie.

Azerbejdżan – Chorwacja 3:1
(27:25, 18:25, 25:21, 25:18)

Składy zespołów:
Azerbejdzan: Kowalienko (10), Parkchomienko O. (8), Alijewa, Parkchomienko J. (7), Mammadowa (27), Rachimowa (23), Korotienko (libero) oraz Zamanowa, Mammadjarowa i Kisieljowa
Chorwacja: Gligorovic (3), Miletic (9), Dugandzic (1), Topic (6), Alajbeg (15), Poljak (20), Dosen (libero) oraz Popovic (5), Cutura (1) i Milos (10)


Turczynki sprawiły małą niespodziankę w niedziele wygrywając po tie-breaku z Włoszkami. Reprezentantkom Turcji w osiągnięciu tego wyniku bardzo pomogła dobry dyspozycja Neriman Ozsoy, którą wielu wskazywało jako najlepszą atakującą tegoż meczu. Siatkarka ta wspomogła swój zespół aż o dwadzieścia siedem oczek, z czego dwadzieścia dwa padły po skutecznych atakach wykonanych przez tę zawodniczkę.

Carolina Costagrande, Sara Anzanello oraz Valentina Arrighetti bardzo dobrze rozpoczęły to spotkanie dla Włoszek. Dzięki ich skutecznej grze, Azurri wyszły na trzypunktowe prowadzenie jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, a dystans ten bez kłopotów dowiozły do końca. Nie przeszkodziły im w tym dobre bloki Toksoy, na które nadziała się między innymi Francesca Piccinini.

Od pierwszych minut drugiego seta, Turczynki udowadniały ponownie Włoszkom, że nie będą dla nich łatwym przeciwnikiem. Ich świetna gra na siatce owocowała blokami, które niejednokrotnie były zaporą nie do przejścia dla siatkarek z Półwyspu Apenińskiego. W bloku brylowała Neslihan Darnel oraz Gozd Sonsorma. To akcja w ich wykonaniu dała drużynie wygraną na przewagi w secie drugim. Znajdujące się na fali wznoszącej Turczynki trzeciego seta rozpoczęły od wyrównanej walki z przeciwniczkami. Od stanu 13:13 włączyły jednak drugi bieg, pozwalając Włoszkom na zdobycie jedynie jeszcze trzech oczek w secie, dzięki czemu wyszły na prowadzenie 2:1.

Czwarta odsłona spotkania była znacznie bardziej wyrównana. Włoszki poprawiły szwankujące w poprzedniej partii przyjęcie oraz atak, co pozwoliło im wygrać 25:22. Zupełnie inaczej wyglądał zaś tie-break. Od początku do końca zdecydowanie przeważały w nim Turczynki, które ostatecznie pokonały Azurri 15:9. – Ta wygrana bardzo dużo dla nas znaczy. Nasze morale spadło znacznie po poprzednim meczu. Teraz spoglądamy w przyszłość, a naszym kolejnym wyzwaniem będzie mecz z Hiszpanią – powiedziała Polen Uslupehlivan.

Włochy – Turcja 2:3
(25:21, 26:28, 16:25, 25:22, 9:15)

Składy zespołów:
Włochy: Anzanello (9), Costagrande (16), Piccinini (13), Lo Bianco (1), Del Core (10), Gioli (14), Leonardi (libero) oraz Guiggi, Ortolani (2), Bosetti i Ferretti
Turcja: Toksoy (15), Cemberci (1), Sonsirma (10), Ozsoy (27), Erdem (19), Darnel (11), Kuzubasioglu (libero) oraz Onal, Uslupehlivan (3), Gumus (2) i Karakoyun

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw Europy kobiet

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved