Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Podział punktów w Międzyrzeczu

II liga M: Podział punktów w Międzyrzeczu

fot. archiwum

Gdyby przed spotkaniem brać pod uwagę zeszłoroczne dokonania drużyn, które stanęły naprzeciwko siebie na boisku, międzyrzecki beniaminek byłby skazany na pożarcie przez aspirujących do awansu poznańskich akademików. Walki o punkty było jednak bardzo dużo.

Pierwszy set w nowym sezonie II ligi gospodarze rozpoczęli od twardej walki z wyżej notowanym rywalem. Najpierw to oni zdobyli kilkupunktową przewagę (11:8) aby później dać się dogonić rywalom, a po kilku skutecznych akcjach skrzydłowych AZS-u pozowlić się wyprzedzić na 17:20. Wtedy jednak na zagrywce po stronie Orła pojawił się Mariusz Szulikowski. Przy jego serwisach miejscowi zdobyli sześć punktów z rzędu a po ataku Michała Jakubczaka w kolejnej akcji trzymali już rywali pod ścianą prowadząc 24:21. Pierwszy set sezonu 2011/12 padł łupem Orła po ataku Łukasza Kaczorka.

Na początku drugiego seta role się nieco odwróciły. To goście po kilku dobrych akcjach Łukasza Murdzi i Bartłomieja Wojnowskiego wypracowali kilkupunktową przewagę. Gdy podopieczni Damiana Lisieciego prowadzili już 12:8 i wydawało się, że kontrolują sytuację, w polu serwisowym ponownie stanął kapitan Mariusz Szulikowski, a przy jego zagrywkach drużyna doprowadziła do punktowego kontaktu (11:12). Trener Wielkopolan zdecydował się na zmianę rozgrywającego. Na boisku pojawił się Krzysztof Zapaśnik, który zastąpił Jakuba Radomskiego. Nie przyniosło to jednak spodziewanego rezultatu bo wiatr w żagle złapali międzyrzeczanie. Po dwóch asach serwisowych, najpierw Michała Jakubczaka a później Piotra Haładusa prowadzili w tym secie 22:20 a trzy akcje później 24:21 i zapach niespodzianki był już bardzo wyraźny. Niestety dla miejscowych zawrócił on mocno w głowie ich libero, przy którym pojawiło się kilka błędów. Natychmiast wykorzystali to przyjezdni. Orzeł nie tylko nie potrafił skończyć trzech akcji na wagę seta, ale po zaciętej walce w końcówce swoją trzecią piłkę setową wykorzystali akademicy i wynik meczu się wyrównał.

Międzyrzeczanie rozpoczęli trzecią partię w składzie z drugim libero. Krzysztofa Czyża zastąpił młodziutki Marcin Wanat. Inicjatywę znów mieli miejscowi. Po mocnych zagrywkach Piotra Haładusa, przy stanie 11:8 o pierwszą przerwę dla swojego zespołu poprosił Damian Lisiecki. Kilka akcji później zaczęła się powtarzać historia z końcówki drugiej partii. Gospodarze popełnili kilka błędów, pozwolili przeciwnikowi na odrobienie strat i wyjście na prowadzenie. To wyraźnie podcięło im skrzydła. Na domiar złego dla podopiecznych Pawła Raczyńskiego na zagrywce pojawił się Damian Piórkowski, który ustrzelił kilkakrotnie przyjmujących Orła. Sześciopunktowej zaliczki przy stanie 17:23 poznaniacy nie mogli zmarnować i tego nie zrobili wygrywając seta do 20.



Z wysokiego „C" zaczęli natomiast czwartą odsłonę spotkania gospodarze. Efektowny blok na atakującym Piotrze Janiaku, był tylko preludium do koncertu jaki dał wtedy Mariusz Szulikowski. Kapitan Orła atomowo zagrywał, a siatkarze AZS-u nie mieli czym odpowiedzieć. Przy stanie 7:1 trener gości wykorzystał już drugą przerwę przysługującą mu w tym secie, a i to nie przerwało serii zagrywek popularnego „Szulika". Pomylił się dopiero gdy na tablicy widniało 9:1. Z dalszego przebiegu tego seta miejscowi kibice nie byli już tak zadowoleni bo choć ich ulubieńcy prowadzili przez cały czas to rywale systematycznie odrabiali straty, by po skutecznym bloku w końcówce zbliżyć się na 23:22. Wszyscy kolejny raz mieli przed oczami końcówkę drugiego seta. Tym razem jednak to goście sami wyciągnęli rękę. Seta zakończył atakiem w taśmę, kapitan AZS-u Bartłomiej Wojnowski.

Tie-break zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Na plac gry po stronie gości powrócił od początku tej partii Tomasz Górski, a po kilku nerwowych akcjach kapitana akademików, w końcówce seta zmienił go stojący już dość długo w kwadracie dla rezerwowych Łukasz Murdzia. Akcje toczyły się cios za cios jednak to Orzeł był o krok do przodu, a goście gonili wynik. Miejscowi prowadzili już 12:10 i wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze do inauguracyjnego zwycięstwa. Niestety po raz kolejny wyszedł brak doświadczenia i zimnej krwi. Gospodarzy przy stanie 12:12 „rozstrzelał" zagrywką grający drugi trener AZS-u Łukasz Murdzia, który pola serwisowego nie opuścił, aż do końca spotkania.

Orzeł Międzyrzecz – AZS UAM Poznań 2:3
(25:22, 27:29, 20:25, 25:22, 12:15)

Składy zespołów:
Orzeł: Haładus, Malinowski, Szulikowski, Kaczorek, Jakubczak, Szala i Czyż K. (libero) oraz Czyż P. Wanat (libero) Sroga, Olejniczak
AZS UAM: Wojnowski, Karwowski, Radomski, Janiak, Murdzia, Górski i Pachliński (libero) oraz Bukowski, Zapaśnik, Piórkowski

Zobacz także:
Tabela i wyniki 1. kolejki II ligi, grupa 1

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved