Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Z. Ambroziaka: Kolejne wygrane ZAKSY i Farta Kielce

Memoriał Z. Ambroziaka: Kolejne wygrane ZAKSY i Farta Kielce

fot. archiwum

W drugim dniu VI Memoriału Zdzisława Ambroziaka Fart Kielce odniósł swoje drugie zwycięstwo, pokonując AZS Politechnikę Warszawską 3:0. Również ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zeszła zwycięska z parkietu, zwyciężając 3:1 AZS Częstochowa.

Pierwsza partia spotkania początkowo była walką punkt za punkt. Przy stanie 4:4 na dwupunktowe prowadzenie (6:4) udało się wyjść siatkarzom Politechniki, ale gracze Farta szybko odrobili straty, doprowadzając do wyrównania 6:6. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie, 8:7, prowadzili warszawianie. Po wznowieniu gry długo trwała zacięta wymiana ciosów. Przy stanie 12:12 na dwupunktowe prowadzenie wyszli kielczanie.(14:12). To oni też wygrywali na drugiej przerwie technicznej 16:15. Po czasie nadal na prowadzeniu byli przyjezdni. Wkrótce ich przewaga była już trzypunktowa (20:17). AZS zdołał co prawda odrobić do rywala dwa oczka (19:20), ale chwilę potem zespół z Kielc znów był na trzypunktowym prowadzeniu, a trener Radosław Panas poprosił o czas dla swojego zespołu. Chwilę potem jednak kielczanie mieli pierwszą piłkę setową (20:24). Seta zakończył udany atak kapitana kieleckiej ekipy, Macieja Pawlińskiego (25:20).

Na początku drugiej odsłony siatkarze Farta szybko wyszli na prowadzenie 5:2, głównie dzięki dobrej zagrywce Grzegorza Kokocińskiego. Na pierwszej przerwie technicznej wygrywali oni 8:6. Po powrocie zespołów na parkiet przewaga kielczan zaczęła wzrastać. Przy stanie 6:12 trener Panas poprosił o czas. Na boisku w szeregach Inżynierów pojawił się Wojciech Żaliński. Obraz gry nie zmieniał się jednak. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu Farta Kielce 16:9. Po wznowieniu gry, za sprawą dobrej postawy w polu serwisowym Grzegorza Szymańskiego, warszawianom udało się odrobić parę punktów do rywala i zbliżyć do niego na trzy oczka (14:17). W końcówce podopieczni Grzegorza Wagnera kontrolowali sytuację na boisku i nie pozwolili już siatkarzom ze stolicy na zbyt wiele, pewnie wygrywając seta 25:20.

Trzecia partia, podobnie jak dwie poprzednie, zaczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt. Przy stanie 4:4 w drużynie Politechniki na zagrywce pojawił się Grzegorz Szymański, a jego dobre serwy w znacznej mierze przyczyniły się do tego, że cztery kolejne punkty padły łupem Inżynierów (8:4). Kielczanie szybko jednak zaczęli odrabiać straty i najpierw zbliżyli się do warszawian na dwa oczka (8:10), by później doprowadzić do wyrównania 10:10. Po chwili jednak Politechnika znów była na dwupunktowym prowadzeniu (12:10, 14:12). Na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyników widniał zaś wynik 16:14 dla gospodarzy. Po czasie kielczanie szybko doprowadzili do remisu po 16, a gra stała się bardziej wyrównana. Końcówka seta była zaciętą grą punkt za punkt. Dopiero przy stanie 21:21 na prowadzenie udało się wyjść kielczanom (21:23). Ostatecznie wygrali oni tę partię 25:23, a w całym spotkaniu triumfowali 3:0.



Za najlepszego zawodnika w drużynie AZS Politechniki Warszawskiej uznano rozgrywającego, Patricka Steuerwalda, zaś w ekipie Farta Kielce Marcusa Nilssona

AZS Politechnika Warszawska – Fart Kielce 0:3
(20:25, 20:25, 23:25)

Składy zespołów:
AZS Politechnika Warszawska: Wierzbowski, Szymański, Zajder, Kreek, Jakopin, Steuerwald, Wojtaszek (libero) oraz Żaliński, Gałązka
Fart Kielce: Zniszczoł. Pawliński, Buszek, Kokociński, Pujol, Nilsson, Żurek (libero) oraz Jungiewicz, Kozłowski, Staszewski


Pierwszego seta oba zespoły rozpoczęły w swoich najmocniejszych ustawieniach. Częstochowianie po asie Łukasza Wiśniewskiego wyszli na prowadzenie 6:3, ale dość szybko je utracili i na tablicy wyników pojawił się remis 7:7. Od stanu 8:8 kędzierzynianie powoli, lecz systematycznie, zaczęli zwiększać dystans punktowy do rywala i po bloku na Bartoszu Janeczku ZAKSA prowadziła już 21:15. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec akademików, Marek Kardos. Jednak po przerwie Michał Ruciak zdobył kolejny punkt i innego scenariusza, niż wygrana wicemistrzów Polski być nie mogło.

W drugim secie Krzysztof Stelmach zdecydował się dać pograć drugiej szóstce. Częstochowianie zaczęli tę partię od prowadzenia, które po bloku na Dominiku Witczaku wynosiło na pierwszej przerwie technicznej trzy punkty. Potem przewaga ta stopniała do jednego „oczka", by znów wzrosnąć po udanych akcjach akademików. Po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego AZS prowadził 20:15. Jednak w końcówce seta ponownie zrobiło się gorąco, bo kędzierzynianie odrobili straty, w czym pomogli im rywale, popełniając proste błędy. Ostatecznie ze zwycięstwa w tej partii mogli cieszyć się częstochowianie, którzy wygrali 27:25.

W trzecim secie od początku rysowała się niewielka przewaga ZAKSY, po skutecznym zbiciu Michała Ruciaka było 9:6. Praktycznie oprócz momentu, w którym częstochowianie doprowadzili do remisu na 17:17, cały czas ten jeden- dwa punkty byli lepsi kędzierzynianie, którzy nadal grali praktycznie drugą szóstką. Kolejne skuteczne zbicie Michała Ruciaka zakończyło tę partię wynikiem 25:21 dla podopiecznych Krzysztofa Stelmacha.

W czwartej partii to najpierw częstochowianie wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Po bloku na Dominiku Witczaku akademicy prowadzili na drugiej przerwie technicznej czterema punktami. Nie potrafili jednak tej przewagi utrzymać i dosyć szybko ZAKSA doprowadziła do remisu. To był przełomowy moment seta, bowiem od tego momentu AZS zdołał do końca partii zdobyć tylko jeden punkt, a kędzierzynianie w sumie siedem. Wprawdzie gra podopiecznych Marka Kardosa wyglądała dzisiaj lepiej niż wczoraj, to jednak rzucała się w oczy niesamowita liczba błędów popełnionych przez jego zawodników – w czterech setach było to w sumie 37 oddanych za darmo punktów. Kędzierzynianie mylili się zdecydowanie rzadziej i byli też skuteczniejsi w ataku.

Najlepszym zawodnikiem ZAKSY wybrano Dominika Witczaka, a AZS Częstochowa – Krzysztofa Gierczyńskiego.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Tytan AZS Częstochowa 3:1
(25:17, 25:27, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
ZAKSA: Rouzier, Zagumny, Gladyr, Czarnowski, Samica, Ruciak, Gacek (libero) oraz Kaźmierczak, Witczak, Pilarz, Kapelus

AZS: Gierczyński, Murek, Drzyzga, Janeczek, Sobala, Wiśniewski, Stańczak (libero) oraz Kaczyński, Hebda, Hunek, Kamiński

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved