Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. B: Chorwatki lepsze od Turcji, Azerki stawiły opór Włoszkom

ME, gr. B: Chorwatki lepsze od Turcji, Azerki stawiły opór Włoszkom

fot. archiwum

W grupie B po trzech bardzo zaciętych partiach Chorwacji udało się zdobyć komplet punktów w starciu z Turczynkami. Reprezentantki Azerbejdżanu nie ulękły się broniących tytułu Włoszek, nie potrafiły jednak zachowywać zimnej krwi w końcówkach.

Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny grały punkt za punkt. W lepszych nastrojach na pierwszą przerwę techniczną schodziły jednak Turczynki (8:7). W kolejnej fazie seta to Chorwatki wrzuciły wyższy bieg, wychodząc na pięciopunktowe prowadzenie (16:11). Siatkarki z Turcji nie dawały jednak za wygraną i po trzech blokach Edy Erden na tablicy wyników pojawił się remis 19:19. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały jednak Chorwatki, które pozwoliły rywalkom na zdobycie zaledwie dwóch oczek. Seta zakończyła Mira Topic, popisując się skutecznym blokiem.

Druga odsłona miała bliźniaczo podobny przebieg. Na drugiej przerwie technicznej minimalne lepsze były Turczynki (16:15). Znów jednak dała znać o sobie Topic, która raz za razem zatrzymywała ataki rywalek. W końcówce chłodnej głowy zabrakło przyjmującej wicemistrzyń Polski. Po ataku Neriman Ozsoy piłka nie zmieściła się w boisku i drugi set padł łupem podopiecznych Damira Jurki.

W trzeciej partii Chorwatki poszły za ciosem i wyraźnie prowadziły od samego początku (8:4 i 16:11). Kapitalne zawody rozgrywała Topic, która do skutecznej gry na siatce dołożyła trzy asy serwisowe z rzędu (od 15:11 do 18:11). Turczynki nie zamierzały tanio sprzedawać skóry i podjęły walkę, jednak przy stanie 24:22 Esra Gumus zepsuła zagrywkę i zwycięstwo Chorwacji stało się faktem.



Powiedzieli po meczu:
Damir Jurko, trener reprezentacji Chorwacji: – To był ciężki mecz. Jednakże zagraliśmy bardzo dobrze, zwłaszcza w obronie. Teń świetny wynik sprawia, że z niecierpliwością czekamy na jutrzejsze wyzwanie i, mam nadzieję, sukces.

Maja Poljak, kapitan reprezentacji Chorwacji: – Zapomniałyśmy już o wczorajszej porażce z Włoszkami. To był zespół, z którym nie mogłyśmy konkurować. Dzisiaj uwierzyłyśmy w siebie i wykonałyśmy kawał dobrej roboty. Jestem dumna z moich koleżanek. Ten mecz miał dla mnie szczególne znaczenie, bowiem grałam przeciwko swoim przyjaciółkom. Grałam w Turcji od trzech lat i dzięki temu mogłam dać swojej drużynie pewne informacje.

Bahar Toksoy, środkowa reprezentacji Turcji: – Jedną z naszych głównych zalet jest to, że mamy bardzo silne zawodniczki. Niestety, dzisiaj nie mogłyśmy skorzystać z naszej broni.

Chorwacja – Turcja 3:0
(25:21, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Chorwacja : Gligorovic (1), Miletic (15), Dugandzic (4), Topic (19), Alajbeg (9), Poljak (7), Dosen (libero), oraz Drazenovic
Turcja: Toksoy (8), Uslupehlivan (2), Cemberci (2), Sonsirma (5), Ozsoy (10), Erdem (14), Kuzubasuoglu (libero), oraz Onal, Cansu, Gumus (1), Darnel (10)


Już na inaugurację spotkania niespodzianka: reprezentacja Azerbejdżanu z miejsca przystąpiła ostro do walki. Wyrównana walka trwała do drugiej przerwy technicznej. Po powrocie na parkiet podopieczne Massimo Barboliniego "nacisnęły" rywalki zagrywką, zaprezentowały skuteczna grę na kontrze i w efekcie oddaliły się na pięć punktów (21:16). Natalia Mammadowa wraz z Polimą Rachimową próbowały jeszcze ratować sytuację, jednak bezskutecznie. Wszelkie wysiłki hamowała swym skutecznym blokiem Simona Gioli. Set zakończył się zwycięstwem "Azzurre" 25:22. W drugim secie od pierwszej piłki to obecne mistrzynie Europy kontrolowały grę i do pierwszej przerwy technicznej wypracowały dwupunktową przewagę (8:6). Azerski zespół nie zamierzał się poddawać. Mądra strategia rozgrywającej Oksany Parchomienko pomogła Azerkom wyjść na czteropunktowe prowadzenie (16:12). Podopieczne Faiga Garajewa niezmiennie nadawały ton grze. do stanu 22:16. Wówczas nastąpiło "cudowne" przebudzenie włoskiego zespołu. Wydawało się, że jest za późno na jakiekolwiek odrabianie strat, jednak seria zdobytych dziewięciu punktów z rzędu odwróciła całkowicie losy seta i przyniosła wygraną współgospodyniom mistrzostw (25:22). Trzecia odsłona upłynęła pod znakiem wyrównanej walki. Przy stanie 17:17 Azerki postawiły wszystko na jedną kartę. Opłaciło się: popisowa praca bloku i proste błędy Włoszek pomogły drużynie Azerbejdżanu przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę (25:21). Po tak udanym trzecim akcie wydawało się, że w czwartej partii Azerki jeszcze bardziej rozwiną skrzydła. Tymczasem… wyraźnie zabrakło im sił i wiary w ostateczne zwycięstwo nad mistrzyniami Europy. Azerskie ataki rozbijały się o blok Gioli, w ataku błyszczała Francesca Piccinini. Włoszki łatwo wygrały 25:16.

Włochy – Azerbejdżan 3:1
(25:22, 25:22, 21:25, 25:16)

Składy zespołów:
Włochy: Costagrande (18), Piccinini (16), Arrighetti (6), Lo Bianco (1), Del Core (11), Gioli (14), Leonardi (libero) oraz Guiggi (1) i Bossetti
Azerbejdżan: Kowalenko (7), O. Parchomienko (6), Alijewa (6), J. Parchomienko (9), Mammadowa (13), Rahimowa (23), Korotenko (libero) oraz Kiseliowa, Mammadijarowa, Zamanowa

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B mistrzostw Europy siatkarek

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved