Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ivan Miljković: Cuda się zdarzają

Ivan Miljković: Cuda się zdarzają

fot. archiwum

- My nawet nie marzyliśmy o grze w pierwszej czwórce w tym turnieju, a tymczasem zagraliśmy w finałach i zwyciężyliśmy. Wierzcie mi, że przez ten miesiąc widziałem wiele rzeczy i cuda się zdarzają - mówi o zdobytym złocie kapitan Serbii, Ivan Miljković.

Ivan Miljković jest jednym z najbardziej utytułowanych serbskich siatkarzy. Wrócił do reprezentacji przed czempionatem Starego Kontynentu i jak widać, była to bardzo dobra decyzja, gdyż bez niego najprawdopodobniej Serbowie nie zdobyliby tytułu. On sam stawia drużynę na pierwszym miejscu, zawsze podkreślając jej ogromną rolę. – Jeżeli brać pod uwagę naszych zawodników, każdego z osobna, to nie jesteśmy najlepszym zespołem w Europie czy na świecie. Ale pokazaliśmy, że z sercem, duchem i dobrą atmosferą w drużynie możemy wygrać. Myślę, że teraz możemy to tylko dalej kontynuować – mówi Miljković.

Serbski atakujący do bogatej kolekcji trofeów dołożył mistrzostwo Europy oraz nagrodę MVP tychże rozgrywek. Oczywiście nie nagroda indywidualna jest dla niego istotna, ale złoty medal zdobyty razem z kolegami z reprezentacji. – W mojej karierze zdobyłem wiele tytułów, ale powiedziałbym, że ten jest na pewno bardzo ważny, bo pierwszy zdobyty przeze mnie jako kapitana drużyny oraz także dlatego, że próbowałem stworzyć grupę. To było dla mnie najważniejszą rzeczą – mówi o złocie siatkarz z Niszu.

Gracze z Półwyspu Bałkańskiego przez fazę grupową czempionatu przefrunęli tracąc po drodze tylko jednego seta, potem pokonali w drodze do finału Francję oraz Rosję, a w finale po zaciętym boju zwyciężyli Włochów. Jednak zdaniem serbskiego atakującego, to wcale nie półfinał czy finał były najcięższymi meczami. – Najtrudniejszy było pierwsze spotkanie na tym turnieju. Potem już wszystko szło o wiele łatwiej – stwierdza Miljković – Mecz z Włochami był dla mnie meczem jak każdy inny. Po półfinale powtarzałem, że myślimy tylko o zagraniu następnego spotkania dobrze i nie myślimy o grze w finale. Myślę, że pokazaliśmy, że gramy po prostu po to, by wygrać kolejny pojedynek.



Jako mistrz kontynentu, Serbowie zagrają w Pucharze Świata rozgrywanym w Japonii, gdzie będą mieli pierwszą okazję na zdobycie kwalifikacji do igrzysk olimpijskich odbywających się w przyszłym roku w Londynie. – Będziemy mieć taką szansę, a czy uda nam się zakwalifikować, to zobaczymy. My nawet nie marzyliśmy o grze w pierwszej czwórce w tym turnieju, a tymczasem zagraliśmy w finałach i zwyciężyliśmy. Wierzcie mi, że przez ten miesiąc widziałem wiele rzeczy i cuda się zdarzają – mówi kapitan Plavich.

Serbowie po raz ostatni triumfowali w europejskim czempionacie dokładnie dziesięć lat temu, kiedy jeszcze jako Jugosławia stanęli na najwyższym podium turnieju rozgrywanego w Czechach. Przez ten cały czas drużyna z Bałkanów nadal pozostawała na szczycie światowej siatkówki. – W międzyczasie wygrywaliśmy wiele rzeczy, może niekoniecznie były to pierwsze miejsca, ale kilka ważnych medali, które wiele znaczyły dla naszej federacji, kibiców i dla nas oczywiście. Ok, teraz są zupełnie inni gracze, zupełnie inny kapitan i atmosfera. Stworzyliśmy coś, co mam nadzieję będzie trwać długo. To jest bardzo ważne nie tylko dla nas, ale także dla wszystkich ludzi, którzy nas w Serbii oglądają.

Rozmawiając o reprezentacji Serbii, nie mogło oczywiście nie paść pytanie o Nikolę Grbicia. Podopieczni Igora Kolakovicia udowodnili, że nawet bez tego charyzmatycznego zawodnika są w stanie zdobyć mistrzowski tytuł. Jednak Miljković lekko się denerwuje na takie stawianie sprawy. – Czy możemy mówić tylko o zawodnikach, którzy są tu obecni? – pyta – Nikola jest wspaniałym zawodnikiem, ale w tej chwili nie ma go z nami. Ci gracze, którzy są tutaj, zasłużyli na ten zaszczyt zdobycia mistrzostwa Europy, każdy z nich.

*w Wiedniu wysłuchała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved