Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Tie-break w Szczecinie, Zawisza gra dalej

PP: Tie-break w Szczecinie, Zawisza gra dalej

fot. archiwum

W meczu rozegranym w ramach Pucharu Polski siatkarki Zawiszy Sulechów po zaciętym spotkaniu zwyciężyły Piasta Szczecin 3:2. W kolejnej rundzie podopieczne Marka Mierzwińskiego zmierzą się z I-ligowym Chemikiem Police.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać większej przewagi, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Dopiero przy stanie 8:8 gospodynie popisały się szczelnym blokiem, następnie w aut zaatakowała Marta Szymon , a kontry skończyły Danielle Hepburn oraz Agnieszka Kazaniecka , a to pozwoliło siatkarkom Piasta odskoczyć od rywalek na pięć oczek (13:8). Jednak już po chwili duet Olga Butt-Husseim/Paulina Chojnacka sprawiły, że na świetlnej tablicy ponownie widniał remis (15:15). Po udanym bloku podopieczne Marka Mierzwińskiego wyszły nawet na prowadzenie 22:20, jednak dobra postawa Justyny Pawlak pozwoliła szczeciniankom pozostać w grze. W końcówce seta więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, które po mocnym zbiciu Natalii Matusz oraz zdobyciu oczka przez Agatę Wilk wygrały premierową odsłonę 26:24.

Druga odsłona rozpoczęła się od punktowej zagrywki Szymon. Rezultat remisowy w tej części meczu utrzymywał się jedynie do stanu 2:2. W tym momencie w polu serwisowym pojawiła się Małgorzata Wojdyło . Jej trudne zagrywki sprawiły, że Zawisza błyskawicznie odskoczył od gospodyń (8:2). Jednak podopieczne Rafała Prusa nie zamierzały się poddawać. Mimo, że Chojnacka wciąż punktowała dla przyjezdnych, to oczka zdobywane przez Karolinę Kijanę i Sandrę Guzowską pozwoliły siatkarkom Piasta zbliżyć się do przeciwniczek (9:12), a chwilę później – po błędach sulechowianek oraz dobrej postawie Kazanieckiej – na świetlnej tablicy pojawił się remis (16:16). Wyrównana walka trwała jeszcze do stanu 18:19, ale od tego momentu kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami ponownie przejęły zawodniczki Zawiszy, które za sprawą Butt-Hussaim i Wojdyło rozstrzygnęły drugą partię na swoją korzyść 25:19.

Mimo, że pierwsze dwa punkty w trzecim secie padły łupem podopiecznych Rafała Prusa , to kolejne siedem oczek na swoim koncie zapisały sulechowianki. Szczecinianki zupełnie nie mogły poradzić sobie z przyjęciem zagrywki Butt-Hussaim (2:7). W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. Gospodynie próbowały odrabiać straty, ale ich pojedyncze, skuteczne akcje sprawiały, że cały czas ekipa trenera Mierzwińskiego utrzymywała wyraźne prowadzenie (14:9). Dopiero trudne serwisy Guzowskiej oraz atak w taśmę przyjezdnych spowodowały, że „Piaściary" traciły już tylko dwa oczka do rywalek (12:14). Lecz chwilę później ponownie dała o sobie znać Butt-Hussaim, której zagrywka siała spustoszenie w szczecińskich szeregach. Gdy przyjezdne wygrywały już 19:13 wydawało się, że losy tej odsłony są już rozstrzygnięte. Ale ambitnie grające gospodynie w końcówce rzuciły się do odrabiania strat. Ataki kończone przez Hepburn i Matusz sprawiły, że przewaga Zawiszy wynosiła już tylko jedno oczko (19:18). Co prawda, chwilę później było jeszcze 22:19 dla sulechowianek, ale od tego momentu punkty zdobywały już tylko podopieczne Rafała Prusa . Kazaniecka na spółkę z Matusz dały gospodyniom zwycięstwo w tym secie 25:22.



Jednak wygrana w trzeciej partii nie wpłynęła pozytywnie na szczecinianki, bowiem fatalnie zaczęły one kolejną część meczu. Po kilku minutach gry przegrywały już 1:10. Nie pomagały ani czasy brane przez trenera Prusa, ani zmiany, których dokonywał szkoleniowiec Piasta. Trzy „czapy" pod rząd i zbicie Matusz na moment poprawiły nieco wynik (6:12), ale to było wszystko, na co w tej partii było stać siatkarki z zachodniopomorskiego. Sulechowianki zdobywały punkt po punkcie, natomiast szczecinianki miały problem, aby skutecznie zakończyć pojedynczą akcję. Ostatecznie w czwartym secie podopieczne Marka Mierzwińskiego rozgromiły przeciwniczki 25:11, a zatem o tym, która drużyna zwycięży, miał zadecydować tie-break.

Jego lepiej rozpoczęły przyjezdne, bowiem już po kilku chwilach wyszły na prowadzenie 4:1. Szczecinianki ponownie miały problemy z dobrym przyjęciem zagrywki rywalek. Przy zmianie stron siatkarki Zawiszy prowadziły 8:2, a w następnej akcji kolejne oczko na konto sulechowianek zapisała Chojnacka (9:2). Wówczas wydawało się, że w meczu emocji już nie będzie. Ale w tym momencie ponownie do walki zerwały się gospodynie. Skuteczne zbicia Matusz oraz dwa udane bloki zawodniczek Piasta sprawiły, że traciły one już tylko jedno oczko do przyjezdnych (9:10). As serwisowy Szymon przybliżył sulechowianki do końcowego triumfu (12:9). W końcówce meczu szczeciniankom już nie udało się odrobić strat i ostatecznie uległy rywalkom 11:15 i w całym spotkaniu 2:3. W kolejnej rundzie Pucharu Polski podopieczne Marka Mierzwińskiego zmierzą się z Chemikiem Police.

SSPS Piast Netto Szczecin – MLKS Zawisza Sulechów 2:3
(26:24, 19:25, 25:22, 11:25, 11:15)

Zobacz także:
Wyniki Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved