Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP M: Camper Wyszków gra dalej

PP M: Camper Wyszków gra dalej

fot. archiwum

Pierwszy oficjalny mecz nowego sezonu okazał się szczęśliwy dla siatkarzy Campera Wyszków. Podopieczni Piotra Szulca wygrali 3:1 w Hajnówce i to oni będą grali dalej w Pucharze Polski. Ich przeciwnikiem będzie I-ligowy KPS Jadar Siedlce.

Od początku pierwszego seta pomiędzy gospodarzami, a ekipą Campera trwała walka punkt za punkt. Dopiero seria błędów sprawiła,że goście odskoczyli. Po ataku Macieja Alancewicza było 13:9 dla Campera. Wtedy o czas poprosił trener Paweł Blomberg, przerwa nie wiele pomogła. Chwilę później asa posłał Alancewicz i goście prowadzili 16:11. Przy stanie 20:15 efektownym pojedynczym blokiem popisał się Paweł Kaczorowski. Siatkarze Campera w pełni kontrolowali sytuację i nie pozwolili hajnowianom się dogonić, seta zakończył blok na byłym zawodniku wyszkowskiego klubu Danielu Saczce. Premierowa odsłona padła łupem gości 25:17.

Drugą partię lepiej zaczęli gracze Pronaru. Po atakach Sebastiana Wójcika i Tomasza Narowskiego prowadzili 6:4. Potem zaczęły się nerwy, błąd ustawienia popełnili gospodarze i atmosfera meczu stała się napięta. W mecz dobrze wprowadził się Bartłomiej Sikorski, który zastąpił na placu gry Daniela Lenca. Swoim skutecznym atakiem podwyższył prowadzenie popularnych "Traktorów" na 12:8. Wtedy rozpoczęła się pogoń siatkarzy z Wyszkowa. Najpierw zablokowany został Wójcik , następnie Alancewicz kiwnął za blok i było już tylko 12:11 dla gospodarzy. O czas poprosił trener Blomberg, po przerwie na żądanie Camper ponownie skutecznie ustawił blok. Na tablicy widniał remis po 12, który utrzymywał się przez dłuższy czas, Pronar wyszedł na prowadzenie 19:17 po zatrzymaniu Łukasza Kaczorowskiego. O przerwę musiał poprosić Piotr Szulc. Potem znów toczyła się wyrównana gra. Pomocną dłoń wyciągnął do byłych kolegów Daniel Saczko, który posłał piłkę w aut i to Camper prowadził 23:21. Goście takiej szansy nie mogli zmarnować i wygrali 25:22.

Set numer trzy to bardzo wyrównany początek, nadal na boisku nie mógł się odnaleźć Saczko, który został zmieniony przez Łukasza Piekarskiego. Właśnie po zagrywce tego zawodnika Pronar zyskał dwupunktowe prowadzenie (9:7). Szkoleniowiec Campera ratował się zmianami w miejsce Pawła Kaczorowskiego wszedł Konrad Nassalski. Remis na tablicy wyników pojawił się po ataku Tomasza Walendzika z przechodzącej piłki. Przy stanie 15:13 dla gospodarzy doszło do niecodziennej sytuacji w hali przy ulicy Piłsudskiego 2 zgasło światło. Nie była to korzystna sytuacja dla obu zespołów. – Mieliśmy 10 czy 15 minut przymusowej przerwy, na rozgrzewce również zgasło światło. Hajnówka powinna zdecydowanie wygrać tego seta prowadzili 24:21. Tu wyszły nam zmiany. Z dobrej strony pokazali się Sędek, Gniewek i Nassalski Doprowadziliśmy do remisu po 24, zabrakło trochę szczęścia żeby wygrać tego seta – powiedział trener wyszkowian Piotr Szulc. Końcówka tego seta była bardzo emocjonująca ostatecznie triumfowali gospodarze 26:24.



Będący na fali hajnowianie imponująco rozpoczęli czwartego seta. Dwa razy powstrzymali Przemysława Gniewka, chwilę później był już remis po 2, który utrzymywał się przez większość seta. Przy stanie po 18, przepychankę na siatce wygrał rozgrywający wyszkowskiego zespołu Tomasz Walendzik. Kluczowym elementem okazał się blok, Camper powstrzymał nim Wójcika i Saczkę. I to siatkarze i kibice z Wyszkowa mogli się cieszyć z awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski. Mecz był ciekawym widowiskiem oba zespoły walczyły do samego końca. Lepszy okazał się Camper, ale przed tymi drużynami jeszcze wiele spotkań w tym sezonie, który będzie bardzo długi i wyczerpujący.

Pronar Parkiet Hajnówka – Camper Wyszków 1:3
(17:25,22:25,26:24,22:25)

Składy zespołów:
Pronar: Zrajkowski, Pruski, Narowski, Lenc, Wójcik, Saczko, Kulis (libero) oraz Sikorski i Skiepko

Camper: Walendzik, Główczyński, Świerżewski, Ł.Kaczorowski, Alancewicz, P.Kaczorowski, Knasiecki (libero) oraz Gniewek, Zalewski, Nassalski, Iliński i Sędek

Piotr Szulc (trener Campera): Mecz był dosyć ciężki, Hajnówka ma dobry zespół. Będzie walczyła w tym roku o wygranie tej grupy. Dwóch zawodnik chciało się dodatkowo pokazać, mowa tu o Saczko i Lencu. Także ten mecz miał takie swoje smaczki, tym bardziej, że to pierwsze oficjalne spotkanie w tym sezonie. Pierwszy set zdecydowanie pod naszą kontrolą, drugi podobnie. Trzeci set był dosyć nerwowy. W czwartym secie wyszliśmy z Sędkiem, Gniewkiem i Nassalskim. Zawodnicy tacy jak Łukasz Kaczorowski, Tomasz Walendzik z boku mogli popatrzeć, ochłonąć. Wrócili do gry i zaczęliśmy w pełni kontrolować to spotkanie. To był pierwszy mecz, z Hajnówką będziemy walczyli do końca sezonu. Liga będzie w tym sezonie bardzo ciekawa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved