Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Trenerzy i kapitanowie o meczu Polaków z Bułgarami

Trenerzy i kapitanowie o meczu Polaków z Bułgarami

fot. archiwum

- Musimy zagrać zdecydowanie lepiej. Krótko, zwięźle i na temat - mówi przed meczem ze Słowakami Andrea Anastasi. Piotr Gruszka jest dobrej myśli. - Przegraliśmy bitwę, lecz jeszcze nie wojnę. Będziemy teraz walczyć o jak najwyższe miejsce w grupie.

W pierwszej partii meczu z Bułgarią podopieczni Andrei Anastasiego zdecydowanie górowali nad rywalem, szczególnie w elemencie bloku. Po zwycięstwie 25:19 wydawało się, że również w pozostałych setach reprezentacja Polski kontrolować będzie rozwój wypadków na boisku. Jak się okazało były to „miłe złego początki". Ekipa z Półwyspu Bałkańskiego postawiła wszystko na jedną kartę i w efekcie ich gra zupełnie zmieniła oblicze. – W drugim secie Bułgarzy wzmocnili zagrywkę, w konsekwencji czego zaczęły się nasze problemy z przyjęciem – stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej kapitan reprezentacji Polski, Piotr Gruszka.

Z jego opinią nie zgodził się Radostin Stojczew.Nie sądzę, by zagrywka była naszym największy atutem. Wręcz uważam, że mogliśmy zagrać w tym elemencie o wiele lepiej – stwierdził. Bułgarski selekcjoner chwalił swoich podopiecznych za to, że po nie najlepszej grze na początku spotkania potrafili powrócić do walki, a co ważniejsze rozstrzygnąć ją na swą korzyść. – W drugiej partii moi zawodnicy „przebudzili się" i zaczęli pokazywać zupełnie inną siatkówkę. Byliśmy maksymalnie skoncentrowani i to zaowocowało.

Zespół bułgarski, mimo poprawy jakości gry, nie prezentował stabilnej formy, co było „wodą na młyn" biało-czerwonych, którzy kilkakrotnie niwelowali spore straty, doprowadzając do nerwowych końcówek. Wówczas jednak zawodziła ich zimna krew. – Polscy siatkarze grali bardzo dobrze, jednak nie wytrzymywali napięcia w decydujących momentach spotkania – skomentował Władimir Nikołow.



Poniedziałkowe mecze zadecydują o podziale miejsc w grupie D, powszechnie już nazywanej „grupą śmierci". Do tego można śmiało dodać określenie „grupa największych sensacji". Polski zespół stanie naprzeciw, na razie największej, niespodzianki turnieju czyli spisujących się rewelacyjnie Słowaków, którzy awans do kolejnej rundy mają już zapewniony. Polacy mają jeszcze szansę na pierwsze miejsce w grupie, jednak muszą liczyć na zwycięstwo niezbyt dobrze dysponowanych Niemców nad ekipą bułgarską, która, w myśl zasady „lepiej późno niż wcale", dopiero w drugim spotkaniu odnalazła cień formy, szykowany na mistrzostwa Starego Kontynentu i podbudowana zwycięstwem zamierza iść za ciosem. – Mamy za sobą ciężki, trudny mecz z reprezentacją Polski. Teraz naszym celem jest walka o pierwsze miejsce w grupie i będziemy starać się to osiągnąć. Mam nadzieję, że osiągniemy sukces – w słowach Wladimira Nikołowa słychać silną motywację.

Podstawowym celem ekipy polskiej jest teraz pokonanie Słowaków. Trener Andrea Anastasi nie ma wątpliwości, że, aby go zrealizować, należy poprawić wiele elementów. – Musimy zagrać zdecydowanie lepiej . Krótko, zwięźle i na temat. Piotr Gruszka jest dobrej myśli. – Przegraliśmy bitwę, lecz jeszcze nie wojnę. Będziemy teraz walczyć o jak najwyższe miejsce w grupie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved