Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Milan Bencz: Jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy być

Milan Bencz: Jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy być

fot. archiwum

Po wygranej Słowacji z Niemcami ekipa Emanuele Zaniniego stanie przed szansą zajęcia pierwszego miejsca w grupie D. - Zagramy swobodnie, nie będziemy mieć nic do stracenia, możemy tylko zyskać - przyznał przed meczem z Polakami Milan Bencz.

Czterech setów potrzebowali Słowacy, aby pokonać ekipę Raula Lozano w swoim drugim meczu na drodze walki o mistrzostwo Starego Kontynentu. Po inauguracyjnych spotkaniach fazy grupowej siatkarskich mistrzostw Europy w Pradze trudno było wskazać jednoznacznie faworyta tego meczu. Podkreślający wiarę w korzystny wynik Słowacy jeszcze przed rozpoczęciem turnieju jako główny atut swojej drużyny wymieniali grę zespołową, co bardzo dobrze potwierdził mecz z Niemcami. – Każdy zawodnik pomaga, jak tylko może, nie ma szczególnego lidera i na tym dziś opierała się nasza gra – mówił po spotkaniu drugi atakujący reprezentacji Słowacji, Milan Bencz.

Rezultat uzyskany przez Słowaków, już na tym etapie, uznawany jest za zaskoczenie. Podopieczni Emanuele Zaniniego podkreślali jednak, że nie jest to jedyny korzystny wynik wywalczony w tym sezonie reprezentacyjnym, a wygrana w Lidze Europejskiej także nie była przypadkiem. Teraz do listy swoich osiągnięć nasi południowi sąsiedzi mogą dodać zwycięstwa nad jednymi z najlepszych ekip Starego Kontynentu (Bułgaria i Niemcy). Po wygranej Słowaków nad Bułgarami o podopiecznych Emanuele Zaniniego nie mówiono już tak otwarcie, jako o najsłabszej ekipie „polskiej grupy". Kierujący grą zespołu Skladaný przyznał, że mecze z Bułgarami i Niemcami były zupełnie inne. Rozgrywający podkreślił, że zmęczenie pięciosetową rywalizacją z zespołem Stojczewa było odczuwalne już od pierwszych akcji niedzielnej rywalizacji. – Nie spodziewaliśmy się kolejnego zwycięstwa, przede wszystkim dlatego, że po meczu przeciwko Bułgarom czuliśmy trudy tego spotkania w nogach. Bardzo dobre zmiany dali Zaťko i Bencz. Gramy dobrze i pamiętamy, że teraz już nie będziemy mieć nic do stracenia – zaznaczył.

Radości z wygranej i awansu swojej reprezentacji nie krył także Milan Bencz. Młody atakujący Słowaków, w trzecim secie zastąpił Martina Nemca, pokazując się z bardzo dobrej strony. – Cieszymy się, bo jesteśmy tam gdzie chcieliśmy być – mówił o historycznym dla Słowaków awansie do kolejnej rundy zawodnik. – W końcówce trzeciego seta przyszedł nerwowy moment, kiedy pozwoliliśmy rywalom doprowadzić do wyrównania, ostatecznie udało się jednak wygrać i to był chyba kluczowy fragment meczu – dodał, zaznaczając jednak, co było najważniejsze i pozwoliło przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania. – Do tego zwycięstwa doprowadziła nas gra zespołowa, każdy dodał swój wkład w końcowy sukces – zaznaczył Milan Bencz, potwierdzając wcześniejsze słowa swoich reprezentacyjnych kolegów.



Dzisiaj podopiecznych Emanuele Zaniniego czeka rywalizacja z Polakami. Po dwóch stronach boiska staną więc znakomicie znający się szkoleniowcy, mający za sobą lata współpracy i zespoły: obrońca tytułu i siatkarski ‘kopciuszek’ potwierdzający, że potrafi sprawiać niespodzianki. Zapytany o szanse Słowaków i mobilizację swojego zespołu Milan Bencz przyznał, że fakt gry z zespołem aktualnych mistrzów Europy nie wpłynie paraliżująco na drużynę. – Zagramy swobodnie, nie będziemy mieć nic do stracenia – możemy tylko zyskać i zakończyć ten etap na pierwszym miejscu w grupie. Na pewno tak podejdziemy do tego meczu, pamiętając że gramy z obrońcami tytułu – zakończył zawodnik. Dla reprezentacji Słowacji mecz z biało-czerwonymi będzie więc rywalizacją, dającą szansę na wygranie grupy. Polska reprezentacja wciąż nie może być do końca pewna awansu, chociaż już rezultat pierwszego dzisiejszego meczu Niemcy-Bułgaria może wyjaśnić sytuację i wykrystalizować najlepszą ‘trójkę’ grupy D.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved