Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. C: Finowie pokonali Belgów, Włosi ulegli trójkolorowym

ME, gr. C: Finowie pokonali Belgów, Włosi ulegli trójkolorowym

fot. archiwum

Po zwycięstwie 3:0 nad reprezentacją Belgii, awans do drugiej rundy mistrzostw Europy zapewnili sobie Finowie. Było to ich pierwsze zwycięstwo w turnieju. W drugim meczu grupy C Francuzi wygrali po tie-breaku z niepokonanymi do tej pory Włochami.

Obydwa zespoły zdawały sobie sprawę o jak wysoką stawkę walczą podczas dzisiejszego pojedynku. Podopieczni Daniela Castellaniego, żeby myśleć o awansie do kolejnej fazy turnieju, musieli wygrać to spotkanie z reprezentacją Belgii za trzy punkty, do tego w jak najwyższym stosunku punktowym. Siatkarzom reprezentacji Belgii do pewnego awansu potrzebny był tylko jeden punkt, a więc wygranie dwóch setów. Początek premierowej odsłony spotkania to zacięta walka o każdy punkt (3:3). Na pierwszą przerwę techniczną to jednak siatkarze ze Skandynawii schodzili z dwoma punktami w zapasie za sprawą dobrej gry w bloku (8:6). Belgowie na początku spotkania w niczym nie przypominali zespołu, który wczoraj pokonał aktualnych wicemistrzów Europy i z każdą kolejną akcją tracili dystans punktowy do przeciwników (8:11, 9:13). Nie pomagały przerwy na żądanie brane przez ich szkoleniowca. Rywale dobrze prezentowali się w ataku i na drugiej przerwie technicznej prowadzili pięcioma punktami (16:11). W kolejnych akcjach obraz gry na boisku nie uległ zmianie. Nadal to Finowie kontrolowali grę (21:51) natomiast rywalom nie pomogła nawet punktowa zagrywka Van Wallea (17:21). Ostatecznie pierwszą odsłonę spotkania zakończył skutecznym atakiem gracz Delecty Bydgoszcz Anti Siltala, dając zwycięstwo reprezentacji Finlandii 25:21.

Będący na fali po wygraniu pierwszego seta reprezentanci Finlandii z dużym animuszem rozpoczęli kolejną odsłonę spotkania. Co prawda początek seta był jeszcze wyrównany (3:3), ale po udanym ataku na kontrze Mikko Oivanena, siatkarze ze Skandynawii odskoczyli na dwa punkty (6:4), przewagę utrzymali do pierwszej regulaminowej przerwy na odpoczynek (8:6). Belgowie czując, że "pali im się grunt pod nogami" rzucili się do odrabiania strat i doprowadzili do remisu (9:9). Jednak podopieczni byłego szkoleniowca polskiej reprezentacji Daniela Castellaniego nie przejęli się chwilową niedyspozycją i na drugiej przerwie technicznej znów mieli dwa "oczka" w zapasie (16:14). W kolejny akcjach dobrze na środku siatki spisywał się Matti Oivanen , a fiński blok okazywał się ścianą nie do przejścia dla przeciwników (19:16). Belgowie próbowali poderwać się jeszcze do walki (21:22), ale ostatecznie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych Finów, którzy po ataku z przechodzącej piłki Kunnariego wygrali drugą partię spotkania 25:22 i objęli prowadzenie w meczu 2:0.

Po dwóch przegranych setach Belgowie zdawali sobie sprawę, że jeżeli chcą realnie myśleć o awansie do kolejnej fazy turnieju muszą wygrać dwa kolejne sety. Finowie szybko pokazali jednak, kto jest zdecydowanie lepszy w dzisiejszym spotkaniu. Po kilku skutecznych akcjach wyszli na trzypunktowe prowadzenie (4:1), które powiększyli jeszcze o jedno "oczko" na pierwszej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu (8:4). Belgowie mimo usilnych starań nie potrafili wrócić do swojej dobrej gry z dnia wczorajszego i z każdą kolejną akcją coraz bardziej tracili nadzieję na odniesienie dzisiaj korzystnego rezultatu (7:13). Trener reprezentacji Belgii próbował reagować prosząc o trzydzieści sekund przerwy, ale nawet jego ostre słowa nie pomogły i w kolejnych akcjach jego zespół "gasł w oczach" (16:9). Kiedy po skutecznym ataku na kontrze Anti Siltali, siatkarze ze Skandynawii prowadzili 20:12 wydawało się, że już nic złego nie może im się przydarzyć w dzisiejszym spotkaniu. Belgowie postawili jednak wszystko na jedną kartę i zaczęli odrabiać straty (15:20). Nie byli już jednak w stanie całkowicie odrobić start poniesionych w środkowym fragmencie seta i przegrali trzecią odsłonę meczu 22:25 i całe spotkanie 1:3. Podopieczni Daniela Castellaniego dzięki zwycięstwu zapewnili sobie awans do baraży w których zagrają z zespołem z grupy A.



W ataku minimalnie lepsi okazali się siatkarze ze Skandynawii, wygrywając ten element 38 do 36. Również w bloku lepsi okazali się podopieczni Daniela Castellaniego aż 11 razy blokując rywali. Natomiast sami zostali zatrzymani dziewięciokrotnie. Finowie zdobyli trzy punkty bezpośrednio z zagrywki. Rywale odpowiedzieli jednym takim zagraniem. W zwycięskiej drużynie najwięcej 12 punktów zdobył nowy gracz Trefla Gdańsk Mikko Oivanen. W pokonanym zespole po 10 punktów na swoim koncie zapisali Pieter Verhees i Gert Van Walle.

Finlandia – Belgia 3:0
(25:21, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Finlandia: Esko (3), Siltala (11), Kunari (10), Oivanen Mikko (12), Shumov (8), Oivanen Matti (8) i Hyvarinen (libero) oraz Heitanen
Belgia: Depestele (2), Claes (1), Verhees (10), Verhanneman (8), Van Walle (10), Raymaekers (6) i Dejonckheere (libero) oraz Klinkenberg (3), Deroo, Kruyner.


Mecz znacznie lepiej rozpoczęli trójkolorowi, którzy wczoraj sensacyjnie ulegli Belgom w czterech setach. Dzisiaj siatkarze reprezentanci Francji całkowicie zmienili swoje oblicze i szybko zaczęli budować swoją przewagę, która w pewnym momencie wynosiła sześć punktów (10:4), co zmusiło trenera Mauro Berruto do wzięcia przerwy na żądanie. Przerwa pozytywnie wpłynęła na jego podopiecznych, którzy za sprawą świetnej zagrywki Luigi Mastrangelo odrobili część strat (9:12). Francuzi starali się utrzymywać kilku punktowe prowadzenie, ale po drugiej przerwie technicznej wyższy bieg wrzucili rywale i szybko doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na trzypunktowe prowadzenie (21:18). Podopieczni Philippa Blaina nie zamierzali jednak tak łatwo spasować i szybko otrząsnęli się z krótkiego przestoju w samej końcówce doprowadzając do remisu (23:23). Od tego momentu na parkiecie obserwowaliśmy zaciętą walkę punkt za punkt. Szansę na skończenie seta miała zarówno jedna jak i druga drużyna, ale ostatecznie to Włosi mogli cieszyć się z wygrania premierowej odsłony spotkania 28:26 po skutecznym ataku Michała Łasko.

Podrażnieni takim obrotem sprawy wicemistrzowie Europy szybko zabrali się do odrabiania strat i z dużym animuszem rozpoczęli kolejną partię spotkania, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej aż pięcioma punktami (8:3). Włosi jednak podobnie jak w poprzedniej odsłonie spotkania szybko wrócili do swojej dobrej gry i za sprawą wysokiej skuteczności w ataku i w bloku na drugiej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu prowadzili jednym „oczkiem" (16:15), a po kilku kolejnych akcjach ich przewaga urosła do trzech punktów (20:17). Francuzi nie dawali jednak za wygraną i próbowali odrabiać straty. Udało im się doprowadzić do remisu (21:21), ale końcówkę po raz drugi w tym meczu lepiej rozegrali przeciwnicy i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa w secie 25:22 i prowadzenia w meczu 2:0. Dwa sety i co najmniej jeden punkt zdobyty w tym spotkaniu zagwarantowało Włochom pierwsze miejsce w grupie.

Podopieczni Philippa Blaina, którzy nie mieli już nic do stracenia po raz kolejny lepiej rozpoczęli seta (4:2). Ty razem jednak wypracowaną na początku odsłony kilku punktową przewagę starali się utrzymywać (9:5, 15:11). Włosi, którzy po zapewnieniu sobie bezpośredniego awansu do ćwierćfinału grali bardziej spokojnie nie potrafili odrobić strat i przegrali dość wyraźnie trzeciego seta 17:25.

Będący na fali po wygraniu poprzedniej partii Francuzi szybko wyszli na prowadzenie po skutecznej kontrze w czwartej odsłonie dzisiejszego pojedynku (3:1). Włosi nie potrafili odnaleźć swojego rytmu gry, który prezentowali w dwóch pierwszych odsłonach spotkania i po nieudanym serwisie Mastrangelo przegrywali na pierwszej regulaminowej przerwie na odpoczynek czterema punktami (8:4). Trójkolorowi nie byli by jednak sobą, gdyby po raz kolejny nie roztrwonili całej przewagi, którą wypracowali sobie we wcześniejszych fragmentach setach (14:13). Kolejne dwie akcje padły jednak ich łupem, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej mieli trzy punkty w zapasie (16:13). Siatkarze reprezentacji Italii między innymi Michał Łasko mieli problemy z przebiciem się przez szczelny francuski blok i z każdą kolejną akcją tracili coraz więcej punktów do rywali (17:21). Ostatecznie seta zakończył autowy atak siatkarzy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy przegrali czwartą odsłonę meczu 21:25.

Francuzi zwietrzyli swoją szansę na wygranie dzisiejszego pojedynku i bardzo dobrze rozpoczęli tie-breaka (2:0). Włosi mimo pewnego pierwsza miejsca w grupie nie zamierzali odpuszczać i chcieli powalczyć o zwycięstwo (4:4). W tym fragmencie spotkania dobrze prezentował się Michał Łasko, ale jednak to rywale za sprawą zwłaszcza dobrej postawy w bloku między innymi Ngapetha i skutecznej grze w ataku Moreau odskoczyli na trzy punkty przewagi (10:7). Trener Mauro Berruto próbował reagować dwukrotnie w krótkim odstępie czasu prosząc o trzydzieści sekund przerwy dla swojego zespołu, ale nie przyniosło to zamierzonego skutku ponieważ trójkolorowi rozstrzygnęli to spotkanie na swoją korzyść wygrywając 15:12 i całe spotkanie 3:2.

Obydwa zespoły spisały się podobnie w ataku z lekką przewagą aktualnych wicemistrzów Europy z Izmiru (53-52). W bloku lepsi okazali się podopieczni Mauro Berruto, wygrywając ten element 16 do 14. Zarówno Francuzi jak i Włosi czterokrotnie nie byli w stanie przyjąć zagrywek przeciwników. W zwycięskiej drużynie najwięcej 19 punktów zapisał na swoim koncie Earvin Ngapeth. W obozie pokonanych 21 punktów do dorobku punktowego drużyny dołożył nowy nabytek Jastrzębskiego Węgla Michał Łasko.

Z grupy C bezpośrednio do ćwierćfinału zakwalifikowali się reprezentanci Włoch. Francuzi i podopieczni Daniela Castellaniego, reprezentacja Finlandii w środę o awans do ćwierćfinału będą walczyć w barażach z zespołami grupy A drużynami Słowenii i Turcji.

Włochy – Francja 2:3
(28:26, 25:22, 17:25, 21:25, 11:15)

Składy zespołów:
Włochy:
Mastrangelo (11), Łasko (21), Zajcew (9), Savani (8), Travica (4), Birarelli (10) i Giovi (libero) oraz Parodi (9), Bonifante, Maurotti
Francja:
Trefle (15), Rouzier (11), Vadeleux (10), Ngapeth (19), Pujol, Tuia (4) i Exiga (libero) oraz Marechal (5), Toniutti (1), Moreau (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved