Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. B: Portugalia urwała seta Rosji, druga wygrana Czechów

ME, gr. B: Portugalia urwała seta Rosji, druga wygrana Czechów

fot. archiwum

Reprezentacja Portugalii zdołała wygrać zaledwie jednego seta w konfrontacji z siatkarzami z Rosji. Zawodnicy trenera Alekno pokazali swoją wyższość, zwyciężając 3:1. W drugim meczu tej grupy nie było niespodzianki. Czesi łatwo pokonali Estończyków.

Drugi dzień mistrzostw Europy rozgrywanych w Czechach i Austrii nie przyniósł niespodzianki w meczu faworytów całej imprezy. Rosjanie nie bez problemów pokonali reprezentację Portugalii 3:1. Bohaterem meczu okazał się Maksim Michajlow, zdobywca 22 punktów.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli mistrzów świata. Po skutecznych atakach Michajłowa i Wołkowa Rosjanie prowadzili 6:1. Przy tym stanie trener Portugalczyków poprosił o czas dla swojej drużyny. Interwencja Juana Diaza nie przyniosła oczekiwanych efektów. Skuteczna gra Wołkowa w bloku i ataku pozwoliła na powiększenie przewagi punktowej. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny udały się po ataku środkowego reprezentacji Rosji (8:2). Duża liczba błędów własnych nie pozwoliła reprezentantom Portugalii na odrobienie strat, z drugiej strony siatki nie do powstrzymania był Maksim Michajłow. Na drugą kosmetykę parkietu zespoły zeszły przy 10-punktowej przewadze siatkarzy Sbornej, znów po ataku Wołkowa. Sytuacja nie zmieniała się przez większą część seta. Dopiero kiedy na zagrywce pojawił się Violas, Portugalczycy odrobili kilka punktów, jednak atak Michajłowa zakończył seta wynikiem 25:15.

Przegrana w secie otwarcia nie podłamała reprezentantów Portugalii. Niemal całą drugą partię drużyny grały punkt za punkt. Blok na Michajłowie pozwolił siatkarzom z Półwyspu Iberyjskiego uwierzyć we własne umiejętności. Słabszy okres gry atakującego Rosji pozwolił Portugalczykom na objęcie dwupunktowej przewagi (11:9). Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 16:15 po błędzie Muserskiego w polu zagrywki. Ten sam zawodnik pomylił się jeszcze kilkukrotnie, w efekcie trener Alekno wprowadził na boisko Apalikowa (23:18). Wówczas przestój przytrafił się Sequierze, dzięki czemu Rosjanie odrobili niemal wszystkie „oczka" (22:23). Ostatecznie błąd w ataku Chtieja zakończył seta (23:25).



Kolejna partia przypominała odsłonę drugą. Portugalczycy poszli za ciosem. Atakowali bez kompleksów. Zespoły toczyły wyrównaną walkę przez większą część tej odsłony meczu. Skuteczność w ataku odzyskał Michajłow, natomiast po drugiej stronie siatki najczęściej atakował Flavio Cruz. Na pierwszą przerwę drużyny schodziły przy minimalnym prowadzeniu Rosjan 8:7. Prowadzenie 13:10 pozwoliło siatkarzom z Rosji rozluźnić się i grać swobodniej. W efekcie na drugiej kosmetyce parkietu prowadzili 16:12. Pomimo dobrej gry w bloku Malveiry, podopieczni trenera Alekno utrzymali przewagę już do końca seta, kończąc go wynikiem 25:22.

W ostatniej odsłonie Portugalczycy nie mieli wiele do powiedzenia. Siatkarze rosyjscy, rozdrażnieni po stracie seta, nie dali szans przeciwnikom, uzyskując dużą przewagę już na początku partii. Ataki na lewym skrzydle i skuteczna gra środkowego Apalikowa doprowadziły do wyniku 8:1. Po przerwie gra siatkarzy portugalskich nie uległą poprawie, w czym duży udział miał Michajłow. Dobrze funkcjonował również blok rosyjski, co ułatwiło naszym sąsiadom powiększanie przewagi. Portugalczycy nie mieli czym odpowiedzieć, ich ataki były bronione, co zaskutkowało dziewięciopunktowym prowadzeniem na drugiej przerwie technicznej (16:7). Już do końca meczu gra nie uległa zmianie. Do skutecznych ataków i dobrze ustawionego bloku Rosjanie dołożyli w końcówce punkty z zagrywki Apalikowa i Michjłowa. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:13.

Rosjanie potwierdzili, że są głównymi faworytami mistrzostw, pozwalając Portugalczykom na ugranie zaledwie seta. Skuteczne skrzydła i doskonała gra w bloku pozwala im spokojnie czekać na kolejnych przeciwników.

Portugalia – Rosja 1:3
(15:25, 25:23, 22:25, 13:25)

Składy zespołów:
Portugalia: Malveiro (12), Violas (1), Jose (3), Sequeira (12), Cruz (14), Gaspar (6), Teixeira (libero) oraz Casas, Fidalgo i Santos
Rosja: Chtiej (11), Grankin (2), Biriukow (11), Muserskij (1), Michajłow (22), Wolkow (14), Sokołow (libero) oraz Apalikow (8), Siwożelez (1) i Butko


Drugi mecz grupy B również nie dostarczył emocji. Czesi gładko pokonali Estończyków, nie pozwalając sobie na stratę seta. Tym samym zapewnili sobie pierwsze lub drugie miejsce w grupie. Zawodnicy z północy przegrali swoje drugie spotkanie.

Początek pierwszej partii nie zwiastował szybkiego rozstrzygnięcia. Wyrównana gra toczyła się do pierwszej przerwy technicznej, kiedy to skuteczny atak na środku Veselego i błąd w zagrywce Toobala dały prowadzenie gospodarzom mistrzostw 8:6. Po przerwie Czesi dołożyli skuteczny blok, Stokr zdobył punkt w ataku i tym samym nasi południowi sąsiedzi powiększyli przewagę o kolejne 3 punkty. Jednak słabszy okres gry Platenika pozwolił Estończykom odrobić niemal całą stratę. Przy stanie 14:13 Jan Svoboda zmuszony był poprosić o czas dla swojej drużyny. Ale dopiero po drugiej przerwie technicznej reprezentanci Czech uzyskali przewagę, której nie oddali już do końca seta. Znów dobra gra w bloku i skuteczne kontrataki na skrzydłach pozwoliły na spokojne prowadzenie gry i zakończenie seta wynikiem 25:20.

Do drugiej odsłony meczu Czesi przystąpili mocno skoncentrowani, czego skutkiem było szybkie objęcie prowadzenia 5:2. Duży w tym udział miała doskonała gra Jakuba Veselego, zarówno w bloku, jak i ataku. Na pierwszą kosmetykę parkietu zespoły schodziły po pomyłce w polu serwisowym Pajusali (8:6). Jak się okazało, był to dopiero początek problemów Estończyków w tej partii. Bardzo dobre przyjęcie wykorzystywał Tichacek, równomiernie rozdzielając swoich atakujących piłkami. Siatkarze z północy nie potrafili rozczytać gry przeciwników, dlatego na drugiej przerwie technicznej przegrywali sześcioma punktami. Po przerwie również nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze grających przeciwników, wśród których wyróżniał się grający na środku Vesely. Przy stanie 20:12 dla Czechów opiekun Estończyków poprosił o czas, który jednak okazał się nieskuteczny. Podopieczni Avo Keela popełniali własne błędy i to właśnie pomyłka w ataku lidera siatkarzy estońskich Olivera Venno zakończyła seta.

Porażka w drugiej odsłonie zadziałała mobilizująco na siatkarzy Estonii. Przez większą część seta prowadzili wyrównaną walkę, obejmując po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzenie (6:5) po skutecznym ataku w kontrze Venno. Jednak ich radość nie trwała długo. Akcja ze środka Veselego i Stokra na prawym skrzydle oraz błąd Puparta z lewej strony dały Czechom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Dzięki skutecznej grze w kontrataku nasi południowi sąsiedzi uzyskali trzypunktową przewagę (12:9), którą utrzymali do drugiej kosmetyki parkietu. Po przerwie systematycznie powiększali przewagę, przyspieszając grę po 20. punkcie. Wówczas Estończycy zaczęli się mylić. Ostatnie punkty w spotkaniu padły po blokach na Venno i Nommsalu oraz ataku w aut Pajusalu.

Najlepszym zawodnikiem meczu dosyć niespodziewanie został Jakub Vesely, zdobywca 13 punktów, z czego aż 11 w ataku. W drużynie przeciwnej najwięcej "oczek" uzbierali Pajusalu i Venno (po 10).

Czechy – Estonia 3:0
(25:20, 25:14, 25:20)

Składy zespołów:
Czechy: Popelka (7), Konecny (9), Vesely (13), Stokr (9), Platenik (9), Tichacek (1), Krystof (libero) oraz Mach i Bencze
Estonia: Pajusalu (10), Pupart (4), Kreek (7), Toobal (1), Venno (10), Nommsalu (7), Esna (libero) oraz Meresaar (1), Jago i Rosenblatt

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved