Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Lukáš Diviš: Zagraliśmy z pasją, wierzyliśmy w wygraną

Lukáš Diviš: Zagraliśmy z pasją, wierzyliśmy w wygraną

fot. archiwum

W meczu inaugurującym rywalizację grupy D dość niespodziewanie Słowacy pokonali Bułgarów. - Kluczowe były końcówki pierwszego i drugiego seta, kiedy utrzymaliśmy presję mentalną i wytrzymaliśmy ciśnienie - nie ukrywał radości z wygranej Lukáš Diviš.

Mistrzostwa Europy zaczęły się dla was pozytywnie. Co, w waszej grze, było kluczem do pokonania Bułgarów? Może rywale was do końca nie docenili?

Lukáš Diviš: – Udało się wygrać w tym pierwszym meczu, bardzo się cieszymy, zaprezentowaliśmy grę zespołową, która ma być naszym atutem. W meczu z Bułgarami tak naprawdę wszyscy pokazali się z bardzo dobrej strony. Zagraliśmy z pasją i determinacją, wierzyliśmy w wygraną. Kluczowe, dla ostatecznego sukcesu, były końcówki pierwszego i drugiego seta, kiedy utrzymaliśmy presję mentalną, wytrzymaliśmy ciśnienie oraz sprostaliśmy rytmowi narzuconemu przez rywala i dzięki temu wygraliśmy. Mimo, że mieliśmy szansę na zwycięstwo nawet 3:0, w trzecim secie prowadziliśmy sześcioma punktami (11:5), cieszy już sama wygrana, niezależnie od wyniku.

W trzecim secie straciliście prowadzenie, pojawiły się pewne problemy…



– Być może psychicznie nie byliśmy w stanie udźwignąć tej presji w samym trzecim secie, wygrana była blisko, ale popełniliśmy niepotrzebne błędy. Nie mamy doświadczenia w grze z takimi rywalami, którzy mimo że przegrywają 0:2 potrafią odbudować swoją grę. Dlatego też tak ważne dla nas jest, abyśmy mogli grać sparingi z takimi drużynami. Bułgarzy na etapie przygotowań mogą rywalizować np. z zespołami pokroju Brazylii i grać sparingi na najwyższym światowym poziomie.

Patrząc na to z kim, na etapie przygotowań rywalizowali Bułgarzy i porównując te sparingi do waszych spotkań z Iranem, nie do końca dobór rywala sprawdzającego umiejętności w takich meczach ma kluczowe znaczenie?

– Tak, tym bardziej jesteśmy dumni z tego wyniku. Mecze z Iranem były tylko przygotowaniem i chyba faktycznie nie możemy patrzeć przede wszystkim na ich wyniki. W meczu z Bułgarami zaprezentowaliśmy zupełnie inną grę, to był całkowicie inny mecz, od początku do końca walczyliśmy o jak najlepszy rezultat. Wierzyliśmy w wygraną, ale tak z rozsądkiem, realnie patrząc na umiejętności i osiągnięcia przeciwnika.

Pierwszy krok do awansu macie za sobą. Myślicie o tym, że to zwycięstwo może wystarczyć, aby zagarać w meczach kolejnej rundy?

– Tak na to nie patrzymy, liczymy się z każdym punktem, walczymy o każdy kolejny set, który w końcowym rozrachunku może być ważny. Nasza grupa jest bardzo mocna. Wszystkie zespoły prezentują siatkówkę na wysokim poziomie. Pozostałe grupy nie są aż tak silne, teraz czeka nas walka do ostatniej akcji w ostatnim meczu.

Mecz z Niemcami może być dla was najtrudniejszy? Wasz trener właśnie na tego rywala zawracał szczególną uwagę.

– Nie wiem czy faktycznie to będzie najtrudniejsze spotkanie, o tym dopiero się przekonamy. Na razie analizowaliśmy ich grę pod kątem wstępnych założeń technicznych. Szczegółowe analizy, założenia taktyczne i końcowy etap przygotowań na mecz z Niemcami dopiero przed nami.

Zwycięstwo z Bułgarią was podbuduje?

– Oczywiście z pewnością, w kolejnym meczu wyjdziemy właściwie zmotywowani. Zagramy najlepiej jak potrafimy, żeby wygrać.

* z Lukasem Divisem w Pradze rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved