Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. C: Wicemistrzowie i Włosi rozpoczęli od wygranych

ME, gr. C: Wicemistrzowie i Włosi rozpoczęli od wygranych

fot. archiwum

Broniąca srebrnego medalu ME reprezentacja Francji pokonała Finów. Podopieczni Daniela Castellaniego nie byli jednak łatwymi przeciwnikami dla trójkolorowych. W drugim spotkaniu w grupie C, Włosi musieli się sporo namęczyć, aby pokonać 3:1 reprezentację Belgii.

Po zaciętym i stojącym na wysokim poziomie pojedynku reprezentacja Francji pokonała w czterech setach siatkarzy z Finlandii i od zwycięstwa rozpoczęła swój udział w tegorocznych mistrzostwach Europy, gdzie broni srebrnego medalu, wywalczonego dwa lata temu w tureckim Izmirze.

Początek spotkania ułożył się po myśli finalistów poprzednich mistrzostw Europy, którzy szybko objęli sześciopunktowe prowadzenie (12:6), powiększając je jeszcze do siedmiu „oczek" na drugiej przerwie technicznej (16:9). Finowie nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rywali, zwłaszcza szalejącego w ataku i polu serwisowym nowego atakującego ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Antonina Rouziera (21:12). Ostatecznie set zakończył się pogromem fińskiego zespołu 25:14, a ostatni punkt w tej odsłonie spotkania zdobył powracający do kadry Ngapeth.

Podopieczni Daniela Castellaniego nie zamierzali jednak tak łatwo poddawać się i bardzo zmobilizowani przystąpili do drugiej partii spotkania. Za sprawą dobrej gry w ataku na pierwszej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu, siatkarze ze Skandynawii mieli dwa punkty w zapasie (8:6). Francuzi wydawali się lekko zaskoczeni takim obrotem sprawy i nie potrafili zbliżyć się do rywali, którzy z każdą kolejną akcją budowali swoją przewagę, która na drugiej przerwie technicznej wzrosła już do czterech punktów (16:12). Nie pomagały przerwy na żądanie brane przez trenera reprezentacji Francji. Finowie po skutecznym ataku Sintali prowadzili 22:17, nie pozwalając już rywalom na zdobycie żadnego punktu w tej odsłonie spotkania, wygrywając ostatecznie 25:17 po skutecznym bloku.



Będący na fali po wygraniu poprzedniej odsłony meczu Finowie z dużym animuszem rozpoczęli kolejną partię spotkania (3:1). Francuzi zdawali sobie jednak sprawę, że jeżeli chcą liczyć się w walce o wygranie grupy C muszą pokonać reprezentację Finlandii i szybko zaczęli odrabiać straty. Po drugiej przerwie technicznej, wicemistrzowie Europy odskoczyli na dwa „oczka", a o przerwę poprosił trener Daniel Castellani, która nie wiele pomogła jego podopiecznym ponieważ po skutecznym bloku, Francuzi mieli już trzy punkty w zapasie (22:19). W końcówce jednak siatkarze ze Skandynawii pokazali ogromne serce do walki, przy stanie 22:24 obronili dwie piłki setowe i doprowadzili do zaciętej walki na przewagi. W niej obserwowaliśmy zaciętą walkę o każdy centymetr boiska, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem reprezentacji Francji po ataku w aut Oivanena.

Siatkarze reprezentacji Finlandii na początku czwartej odsłony meczu wydawali się być lekko podłamani przegraną końcówką trzeciej partii spotkania ponieważ rywale szybko odskoczyli na cztery punkty przewagi (5:1). Widząc co dzieje się na boisku ich szkoleniowiec poprosił o przerwę, która bardzo dobrze wpłynęła na grę jego zespołu, gdyż Finowie nie tylko odrobili straty, ale wyszli na jednopunktowe prowadzenie (8:7), które po kilku kolejnych akcjach powiększyli do dwóch „oczek" (12:10). Francuzi chcieli jednak skończyć spotkanie w czterech setach i na drugiej przerwie technicznej to oni mieli trzy punkty w zapasie (16:13). Po regulaminowej przerwie na odpoczynek podopieczni trenera Philippa Bleina starali się kontrolować to co dzieje się na boisku, a przy stanie 24:21 mieli pierwsze piłki meczowe. Finowie jednak raz jeszcze pokazali, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach nie poddają się. Po raz kolejny tym razem za sprawą świetnej postawy w bloku zwłaszcza Kunnariego obronili trzy piłki meczowe i doprowadzili do remisu (24:24). W zaciętej końcówce drugi raz w tym meczu lepsi okazali się Francuzi, którzy po skutecznym bloku wygrali seta 28:26 i całe spotkanie 3:1 rozpoczynając od zwycięstwa turnieju w Austrii i Czechach.

Po meczu powiedzieli:
Philippe Blain (trener reprezentacji Francji): – Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy pierwszy mecz. Obydwie drużyny rozpoczęły spotkanie bardzo zdenerwowane. Dzisiejsze zwycięstwo może być bardzo ważne dla nas. W kolejnych meczach musimy wcześniej wykorzystywać nasze szanse.

Daniel Castellani (trener reprezentacji Finlandii): – Początek spotkania był bardzo trudny dla nas. Drużyna Francji nie pozwoliła nam w tym meczu na odnalezienie swojego rytmu gry z powodu bardzo dobrej gry na zagrywce i w ataku. Nie jestem zadowolony z występu mojej drużyny. Potrzebujemy odnalezienia tego rytmu i lepszej dyspozycji w polu serwisowym, żeby odnieść sukces.

Pierre Pujol (kapitan reprezentacji Francji): – Dzisiejszej nocy będę spał więcej niż cztery godziny. Byliśmy bardzo zdenerwowani i potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby grać na tym samym poziomie. W czwartym secie nie udało się nam wykorzystać prowadzenia i w końcówce Finlandia dogoniła naszą drużynę.

Anti Siltala (zawodnik reprezentacji Finlandii): – Końcówki setów były bardzo wyrównane i również nasza drużyna mogła wygrać dwie ostatnie partie spotkania. Po słabym pierwszym secie w kolejnych partiach ciągle graliśmy na wysokim poziomie. Ta sytuacja powoduje, że czuje się pewnie przed nadchodzącymi spotkaniami.

Francja – Finlandia 3:1
(25:14, 17:25, 31:29, 28:26)

Składy zespołów:
Francja: Hardy-Dessources (10), Rouzier (20), Vadeleux (8), Ngapeth (18), Pujol (1), Tuia (10), Exiga (libero) oraz Toniutti, Marechal (4), Lyneel i Moreau
Finlandia: Esko (4), Siltala (16), Kunari (10), Mikko T. Oivanen (11), Shumov (6), Matti Oivanen (8), Hyvarinen (libero) oraz Tervaportti, Sammelvuo (3), Tuominen (3) i Sivula (2)


Siatkarze reprezentacji Włoch nie bez problemów w czterech setach uporali się z Belgami i zainkasowali komplet punktów w swoim pierwszym spotkaniu na tegorocznych mistrzostwach Europy rozgrywanych na boiskach Austrii i Czech.

Już pierwszy set dzisiejszego spotkania zapowiadał, że Belgowie nie zamierzają być „chłopcami do bicia" i są w stanie prowadzić wyrównaną walkę z bardziej utytułowaną reprezentacją Włoch. Od początku na boisku rozgorzała zacięta walka o każdą piłkę, a na pierwszą przerwę techniczną to Belgowie schodzili z jednym punktem w zapasie (8:7). Włosi po przerwie szybko zabrali się do odrabiania strat i po skutecznej kontrze objęli trzypunktowe prowadzenie (12:9), które jednak bardzo szybko stracili (12:12). Od tego momentu na parkiecie po raz kolejny rozgorzała walka punkt za punkt, ale tym razem na drugą przerwę techniczną to reprezentacja Italii schodziła z jednym „oczkiem" przewagi (16:15), jednak po kilku kolejnych akcjach na tablicy wyników znów widniał wynik remisowy (19:19). W zaciętej końcówce za sprawą dobrej gry w ataku lepiej poradzili sobie Belgowie i to oni dość niespodziewanie wygrali seta 25:22 i objęli prowadzenie w spotkaniu 1:0.

Podrażnieni takim obrotem sprawy podopieczni Mauro Berruto szybko zabrali się do odrabiania strat i już na początku partii po skutecznej grze w bloku wyszli na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Belgowie próbowali wrócić do swojej dobrej gry z poprzedniej odsłony spotkania, ale nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonej włoskiej „maszyny", która wróciła na właściwe tory (14:7, 16:9). W końcówce za sprawą dobrej gry w polu serwisowym i ataku, siatkarze z Belgii odrobili kilka punktów, ale nie byli w stanie zatrzymać Włochów i przegrali drugiego seta 18:25.
Jeżeli ktoś myślał, że po tak przegranej wysoko partii Belgowie nie będą już w stanie podjąć wyrównanej walki to się srogo rozczarował. Mimo, że początek trzeciej odsłony meczu należał do reprezentacji Włoch (6:4), to przeciwnicy szybko doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na dwupunktowe prowadzenie (9:7), które starali się utrzymywać przez środkową fazę seta (14:12). Kiedy zawodnicy reprezentacji Belgii prowadzili 21:19, wydawało się, że będą w stanie zdobyć przynajmniej punkt w dzisiejszym spotkaniu. Nic bardziej mylnego. Włosi pokazali, że nie przez przypadek są jedną z drużyn, która ma walczyć o medal podczas tegorocznego czempionatu i szybko doprowadzili do remisu (21:21). Od tego momentu na boisku rozgorzała niesamowicie zacięta walka, a żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na kilka punktów przewagi. Ostatecznie w zaciętej końcówce więcej spokoju i opanowania zachowali Włosi i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa 29:27 i objęcia prowadzenia w meczu 2:1.

Podłamani takim obrotem sprawy Belgowie, nie byli już w stanie w czwartej partii spotkania nawiązać wyrównanej walki z rywalami. Włosi za sprawą bardzo skutecznej gry w ataku Michała Lasko szybko odskoczyli na trzy punkty przewagi (6:3). Co prawda z góry skazywani na pożarcie siatkarze reprezentacji Belgii szybko odrobili straty (6:6), ale w kolejnych akcjach na boisku coraz bardziej uwidaczniała się przewaga reprezentacji Włoch (10:8, 14:11). Kluczowym momentem dla losów spotkania mogła okazać się akcja przy stanie 16:11, kiedy to asem serwisowym popisał się dysponujący świetną zagrywką Ivan Zaytsev (17:11). Belgowie mimo prób poderwania się do walki nie byli już w stanie odeprzeć ataków rywali i przegrali bardzo wysoko czwartą partię spotkania 15:25 i całe spotkanie 1:3.

Po pierwszym dniu rywalizacji w grupie C podczas mistrzostw Europy reprezentacje Francji i Włoch zapisały na swoim koncie komplet trzech punktów. Natomiast reprezentacje Finlandii i Belgii pozostają bez punktów po pierwszym dniu turnieju w Czechach i Austrii.

Belgia – Włochy 1:3
(25:22, 18:25, 27:29, 15:25)

Składy zespołów:
Belgia: Verhees (12), Van Den Dries (5), Depestele (3), Claes (4), Verhanneman (8), Raymaekers (7), Dejonckheere (libero) oraz Deroo (3), Coolman, Klinkenberg (2) i Van Walle (14)
Włochy: Łasko (19), Mastrangelo (12), Zaytsev (14), Savani (21), Buti (8), Travica (5), Giovi (libero) oraz Parodi, Marutotti i Sabbi

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved