Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Oczy siatkarskiej Europy zwrócone będą na Austrię i Czechy

Oczy siatkarskiej Europy zwrócone będą na Austrię i Czechy

fot. archiwum

Już od jutra przez kolejne osiem dni szesnaście europejskich zespołów będzie walczyć o miano najlepszej ekipy Starego Kontynentu. Zwycięzca zagra w Pucharze Świata, a ten z kolei może zagwarantować awans na Igrzyska Olimpijskie 2012.

Zawody o tytuł najlepszej drużyny Europy rozegrane zostaną po raz dwudziesty siódmy. Jak dotąd najwięcej medali zdobyli zawodnicy nieistniejącego już ZSRR zapisując na swoim koncie 12 złotych krążków oraz 2 brązowe. Niewiele mniej medali mają na swoim koncie Włosi, którzy zdobyli sześć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe krążki. Utytułowani pod tym względem są też m.in. Rosjanie, Bułgarzy, Francuzi, czy Holendrzy. Reprezentacja Polski w tym zestawieniu również plasuje się dość wysoko. Biało-czerwoni są pięciokrotnymi wicemistrzami Europy, raz stanęli na najniższym stopniu podium i wreszcie w 2009 roku pod wodza Daniela Castellaniego zostali złotymi medalistami tej imprezy. Komu w tym roku uda się powiększyć swój medalowy dorobek?

Na terenie Austrii i Czech zmagania rozpocznie szesnaście drużyn podzielonych na cztery grupy. W grupie A, która swoje mecze rozegra w Wiedniu, spotkają się Austria, Słowenia, Serbia i Turcja. W czeskich Karlowych Warach rywalizować będzie grupa B, którą tworzą Rosja, Estonia, Portugalia i Czechy. Do Insbrucka udadzą się Francuzi, Finowie, Belgowie i Włosi, by walczyć o miano zwycięzcy grupy C. Ostatnią z grup, a zarazem najmocniejszą, która z pewnością najbardziej będzie interesowała polskich kibiców, stworzą Bułgaria, Niemcy, Słowacja i reprezentacja Polski. Te cztery zespoły grać będą w Pradze. Zwycięzca grupy uzyska bezpośredni awans do ćwierćfinału, a zespoły z miejsc 2. i 3. o 14 finału będą musiały powalczyć w barażach. Zespół z trzeciego miejsca w grupie A zmierzy się ze zdobywcą drugiej pozycji w grupie C, natomiast ekipa, która zajęła trzecie miejsce w grupie C, zagra z drużyną z drugiego miejsca w grupie A. Zespół z drugiego miejsca w grupie D zagra w barażu ze zdobywcą trzeciego miejsca w grupie B, natomiast ekipa, która zajęła w grupie D trzecie miejsce, zmierzy z drugim zespołem grupy B. Najsłabsze zespoły poszczególnych grup zakończą swój udział w turnieju. W porównaniu z poprzednią edycją formuła zawodów została nieco zmieniona, co u wielu komentatorów budzi kontrowersje, bowiem może dawać szansę kalkulowania, czy nawet celowego odpuszczenia meczu w celu trafienia na teoretycznie słabszego przeciwnika w barażach. Zwycięzcy meczów barażowych awansują do ćwierćfinałów, a te wyłonią szczęśliwców, którzy zagrają o medale.

Jak zawsze, przy okazji takich imprez, pojawia się pytanie o głównych kandydatów do zwycięstwa. Wielu fachowców i kibiców pytanych o faworytów tegorocznego czempionatu odpowiadało krótko, Roja. Zespół Władymira Alekno rzeczywiście wydaje się mocny, jak nigdy. W finale Ligi Światowej pokonał on wielką Brazylię. Po tym meczu zawodnicy Sbornej mówili: – Alekno zmienił naszą mentalność. W ostatnim czasie ten zespół, mimo iż miał mocny skład, często właśnie psychicznie nie potrafił udźwignąć roli faworyta (np. podczas rozgrywanych u siebie ME 2007, gdzie przegrali po dramatycznym meczu finałowym z Hiszpanią, czy dwa lata temu półfinał z Francją, a następnie mecz o brąz z Bułgarią). Czy rzeczywiście szkoleniowcowi Sbornej udało się na tyle zmienić swoich graczy, by tym razem podołali roli niemal murowanego kandydata do złotego medalu i wytrzymali ciążącą na nich ogromną presję? Przekonamy się o tym już niebawem, bo nie da się ukryć, że patrząc na warunki fizyczne i umiejętności zawodników, zespół ten wydaje się najmocniejszy. Łatwo im jednak nie będzie, bo o krążku z tego najcenniejszego kruszcu marzy też kilka innych mocnych ekip. Zaliczyć do nich można Bułgarię, której podczas Ligi Światowej udało się pokonać Rosjan. Zespół Radostina Stojczewa ma w składzie nie tylko takie gwiazdy jak Matej Kazijski, czy Wladymir Nikołow, ale i wielu bardzo dobrych zawodników. Bułgarzy mocną zagrywką potrafią odrzucić rywala od siatki, a potężna siła ataku pozwala im skutecznie kończyć akcje. Trzeba w tym miejscu wspomnieć także o Włochach, którzy są bardzo poukładanym taktycznie, solidnym zespołem. Mają w składzie tak znakomitych zawodników, jak Luigi Mastrangelo, Christian Savani, Ivan Zaytsev, czy, pochodzący z Polski, Michał Łasko. Podopieczni Mauro Berruto z pewnością marzą o powrocie do świetności z lat 90. Podrażnieni niepowodzeniem w Lidze Światowej są na pewno Serbowie, szeregi których na ten turniej wzmocnił Ivan Miljković. Jest to również bardzo dobra drużyna i z całą pewnością nie jedzie do Austrii i Czech w roli statysty. Podczas World League katastrofalnie spisywali się Francuzi, ale chociażby sparingi z Polską pokazały, że jest to zespół z którym należy się liczyć. Liczyć się także trzeba z takimi zespołami jak Czechy, (które mają znakomitych graczy i z dobrej strony pokazały się na ubiegłorocznych MŚ, czy niedawnym Memoriale Wagnera, a dodatkowo jako gospodarz mają ogromne wsparcie kibiców), Słowacja, Niemcy, czy Finlandia.



Największą uwagę polskich kibiców przykuwać będzie oczywiście reprezentacja Polski, która już w czwartek odleciała do Pragi. Podopieczni Andrei Anastasiego udali się tam jako obrońcy tytułu, który zdobyli dwa lata temu w Turcji. Nastoje panujące w naszym kraju są jednak dalekie od optymizmu. Zespół jest w bardzo okrojonym składzie, pozbawiony wielu znakomitych graczy, którym na przeszkodzie stanęły głównie kontuzje. Świderski, Bartman, Zagumny, Wlazły, Pliński, Winiarski …Tych uznanych nazwisk w Austrii i Czechach zabraknie. Drugim powodem tych nastrojów są wyniki przedturniejowych sparingów. W Ostrowcu Świętokrzyskim biało-czerwoni najpierw ulegli Francji 0:3, a następnego dnia wygrali w czterech setach. Katastrofalnie wypadł Memoriał Huberta Wagnera, gdzie Polacy ugrali zaledwie jednego seta, w meczu z Włochami. Bez jakiejkolwiek zdobyczy zakończyli w Spodku pojedynki z Czechami i Rosją. Gra zespołu w tych test-meczach pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Brakowało dosłownie wszystkiego, a słabszą dyspozycję zawodnicy i trener tłumaczyli ciężkim treningiem i mimo słabszych wyników zachowywali optymizm i wierzyli, że ciężka praca przyniesie efekty i forma przyjdzie w odpowiednim momencie. Czy tak się stanie, przekonamy się już wkrótce. Pewne na dzień dzisiejszy jest jedno, że nawet w tym składzie, gdzie niekwestionowaną gwiazdą i liderem jest Bartosz Kurek, ten zespół potrafi grać na bardzo wysokim poziomie, nie brakuje w nim znakomitych zawodników, jak Piotr Gruszka, Michał Ruciak czy Krzysztof Ignaczak . Podczas tegorocznego finału Ligi Światowej, który zakończył się zdobyciem brązowego medalu, można było zobaczyć zespół walczący od pierwszej do ostatniej piłki, nie odpuszczający żadnej akcji i przede wszystkim wierzący w swoje możliwości. – Znamy ten zespół. Jak wszyscy mówią teoretycznie jest słabszy, ale oni zawsze pokazywali charakter. Ja mam nadzieję, że ten charakter po prostu zaprezentują – mówił niedawno w rozmowie ze Strefą Siatkówki mistrz świata i mistrz olimpijski, Ryszard Bosek. Należy wierzyć, że ten charakter i siatkarskie umiejętności, których także tym zawodnikom nie brakuje, pozwolą im zajść naprawdę wysoko.

Podsumowując, czeka nas naprawdę ciekawy turniej, pełen emocji i siatkówki na najwyższym poziomie. Kto wygra? Jak spisze się reprezentacja Polski? O tym przekonamy się już niebawem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved